----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

17 kwietnia 2026

Udostępnij znajomym:

Lato zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nim rośnie ruch na drogach w całych Stanach Zjednoczonych. Choć najnowsze dane pokazują wyraźną poprawę bezpieczeństwa, okres wakacyjny nadal pozostaje jednym z najbardziej niebezpiecznych momentów w roku dla kierowców.

Organizacja AAA Foundation for Traffic Safety od lat określa czas między Memorial Day a Labor Day jako „100 najbardziej śmiercionośnych dni” na amerykańskich drogach. To właśnie wtedy dochodzi do największej liczby wypadków ze skutkiem śmiertelnym, szczególnie z udziałem młodych kierowców.

W minionym sezonie letnim każdego dnia ginęło średnio 113 Amerykanów. Ta dzienna liczba ofiar spadła w porównaniu z około 123 przypadkami odnotowanymi dwa lata wcześniej, co wpisuje się w szerszy trend poprawy sytuacji obserwowany po roku 2021. Roczna liczba ofiar śmiertelnych na amerykańskich drogach gwałtownie wzrosła z poziomu 36 355 w roku 2019 do 43 230 w roku 2021, co stanowiło wzrost o 18,9%. Spadek, który rozpoczął się w połowie 2022 roku, pozwolił na powrót krajowych statystyk śmiertelności mniej więcej do poziomów sprzed pandemii – choć nie poniżej nich.

Ogromne różnice między stanami

Dane pokazują, że miejsce zamieszkania ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa na drodze. Różnica między najbezpieczniejszymi a najbardziej niebezpiecznymi stanami jest niemal trzykrotna.

Najwyższy wskaźnik śmiertelności odnotowano w stanie Mississippi, gdzie wynosi on 1,88 ofiary na 100 milionów przejechanych mil. Dla porównania w Massachusetts – uznawanym za najbezpieczniejszy – wskaźnik ten wynosi zaledwie 0,67.

W czołówce najbezpieczniejszych znalazły się:

  • Mississippi       (1,88)
  • West Virginia (1,82)
  • South Dakota (1,73)
  • Arkansas (1,71)
  • Montana (1,65)
  • Oregon (1,62)
  • South Carolina (1,59)
  • New Mexico (1,58)
  • Kentucky (1,52)
  • Arizona (1,48).

Z kolei do najbardziej niebezpiecznych należą głównie stany południowe i regiony górskie, gdzie dominują drogi o wyższych prędkościach, długie odcinki bez podziału jezdni i ograniczony dostęp do pomocy medycznej.

Niepokojący trend wśród młodych kierowców

Choć ogólna liczba ofiar spada, jeden trend wyraźnie się pogarsza. W ciągu dwóch lat liczba śmiertelnych wypadków z udziałem kierowców w wieku 15–20 lat wzrosła o ponad 17 procent.

To jedyna grupa wiekowa, w której sytuacja się pogorszyła. Młodzi kierowcy odpowiadają dziś za ponad 6 procent wszystkich letnich ofiar śmiertelnych, podczas gdy wcześniej było to niespełna 5 procent.

Eksperci wskazują kilka powodów: częstsza jazda nocą, większa liczba pasażerów w samochodzie oraz brak doświadczenia w dłuższych trasach.

Nie wszystkie stany idą w dobrym kierunku

Choć większość regionów odnotowała poprawę, nie wszędzie sytuacja wygląda optymistycznie. W 10 stanach wskaźniki śmiertelności pogorszyły się w analizowanym okresie.

Największy wzrost odnotowano w South Dakota, gdzie liczba ofiar wzrosła o ponad 36 procent. Wzrosty zanotowały także m.in. Iowa i ponownie Mississippi.

Z drugiej strony niektóre stany znacząco poprawiły bezpieczeństwo. Georgia odnotowała jeden z największych spadków wskaźnika śmiertelności, a California – największy spadek liczby ofiar w ujęciu bezwzględnym.

Najnowsze dane National Highway Traffic Safety Administration wskazują, że w całym 2024 roku na drogach USA zginęło 39 254 osób, a wstępne szacunki na 2025 rok mówią o dalszym spadku – do około 36 640.

Jednym z głównych powodów wypadków pozostaje rozproszenie uwagi kierowców, zwłaszcza korzystanie z telefonów komórkowych.

Choć liczby powoli się poprawiają, eksperci podkreślają, że każdy sezon letni przynosi tysiące tragedii. Średnio 113 ofiar dziennie to wciąż alarmujący poziom.

I choć statystyki dają nadzieję na poprawę, nadchodzące miesiące pokażą, czy ten trend uda się utrzymać.

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor