----- Reklama -----

Luxahaus Beyond

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

18 stycznia 2022

Udostępnij znajomym:

W sobotę o 5 nad ranem strażacy w Chicago znaleźli martwego chłopca, pozostawionego w torbie podróżnej przed budynkiem remizy. Porzucone w zimie na śniegu dziecko nie miało szans na przeżycie.

Do takich tragedii nie powinno dochodzić. Obecnie we wszystkich 50 stanach obowiązuje prawo "Safe Haven" lub "Baby Moses", które umożliwia rodzicom oddanie nowo narodzonych dzieci, przekazując je osobom w wyznaczonych miejscach - zwykle remizach straży pożarnej, posterunkach policji czy szpitalach. Można to zrobić całkowicie anonimowo i bez żadnych konsekwencji. Przepisy wymagają jednak, aby dziecko zostało przekazane członkowi personelu, a nie pozostawione na zewnątrz.

W sobotę termometry w Chicago wskazywały temperaturę 27 stopni Fahrenheita.

"Jeśli dziecko zostało tam umieszczone żywe, zamarzło na śmierć" - powiedziała lokalnym mediom Dawn Geras z fundacji Save Abandoned Babies. "To Chicago. W nocy jest naprawdę zimno. Nie można zostawić dziecka w takich warunkach".

Tragiczne zdarzenie stało się okazją do przypomnienia o stanowej ustawie Abandoned Newborn Infant Protection Act.

"Prawo Safe Haven w Illinois jest bezpiecznym rozwiązaniem dla rodziców, którzy dokonują trudnego wyboru i decydują się na oddanie dziecka do adopcji" - poinformował Chicagowski Departament Straży Pożarnej w zamieszczonym tweecie. "Przekazanie noworodka strażakowi lub ratownikowi medycznemu bezpośrednio w remizie jest najlepszym rozwiązaniem. Bez zadawania jakichkolwiek pytań czy osądzania".

Safe Haven

W 2001 Illinois było jednym z pierwszych stanów, które przyjęły prawo Safe Haven, pozwalające na pozostawienie noworodka w specjalnie wyznaczonych do tego miejscach. Zgodnie z obowiązującym prawem, oddane dziecko musi mieć mniej niż 30 dni.

Niemowlę najpierw trafia do szpitala na badania, a następnie do adopcji. Zdarzają się przypadki, że dzieci trafią do nowych rodzin już w ciągu kilku godzin. Bardzo rzadko umieszczane są w sierocińcach, gdyż zainteresowanie adopcją nowo narodzonych dzieci jest bardzo duże. Adopcją zajmuje się stanowy Departament ds. Dzieci i Rodziny (Department of Children and Family Services).

W myśl prawa Safe Haven rodzic, który pozostawił dziecko i nie wrócił po nie w ciągu 60 dni, automatycznie traci wszelkie prawa rodzicielskie. Może jednak zmienić zdanie w ciągu tych 60 dni i złożyć petycję w sądzie ws. odzyskania opieki nad dzieckiem.

Zdaniem przedstawicieli organizacji non-profit Save Abandoned Babies, która doprowadziła do wprowadzenia w naszym stanie prawa Safe Haven, wielu ludzi ciągle o nim nie wie, bo wciąż zdarzają się okrutne przypadki porzucania nowo narodzonych dzieci. 

Fundacja udziela wsparcia i pomocy kobietom, których okoliczności zmuszają do porzucenia dziecka po jego urodzeniu.

Wszelkie informacje na temat prawa Safe Haven można też znaleźć na stronie internetowej www.SaveAbandonedBabies.org. Czynna jest także całodobowa infolinia 1-888-510-2229.

Od czasu wprowadzenia prawa do zeszłego roku 143 dzieci zostało pozostawionych w przeznaczonych do tego miejscach. W tym samym czasie znaleziono 87 nielegalnie porzuconych dzieci. 51% z tych noworodków zmarło.

„Nielegalne porzucanie zmniejszyło się z biegiem lat, ale jedna śmierć dziecka, taka jak ta, to zdecydowanie za dużo” – powiedziała Dawn Geras, założycielka i dyrektor wykonawcza fundacji Save Abandoned Babies.

Podobne prawo istnieje we wszystkich stanach. Jako pierwszy “safe haven law” wprowadził w 1999 roku Teksas. Od tego czasu prawo zostało uchwalone we wszystkich stanach. Mogą jednak pojawiać się różnice dotyczące wieku dzieci czy miejsc, w którym można jest pozostawiać do adopcji. Organizacja National Safe Haven Alliance koordynuje działania w cały kraju. Więcej informacji na stronie www.safehavenalliance.org

W koszu na śmieci

Mniej więcej tydzień wcześniej opinią społeczną wstrząsnęło nagranie z kamer monitoringu z Nowego Meksyku, na którym widać, jak młoda kobieta wyrzuca noworodka do kosza na śmieci na tyłach sklepu. Kilka godzin później żywe dziecko zostało znalezione przez osoby przeszukujące pojemniki.

Niemowlę było zawinięte w brudny, mokry ręcznik, wciśnięte w dwie plastikowe torby. Wciąż miało pępowinę i cicho kwiliło leżąc na dnie pojemnika. Osoba, która je znalazła, myślała, że w koszu znajduje się jakieś zwierzę, prawdopodobnie kot. Dopiero gdy podniosła worek, jego waga wskazywała na to, że w środku może być dziecko. 

Noworodek miał dużo szczęścia, ponieważ na czas został znaleziony i przewieziony do szpitala. Po obejrzeniu nagrań z monitoringu policja oskarżyła matkę, 18-letnią Alexis Avilla, o usiłowanie zabójstwa i znęcanie się nad dzieckiem. Śledczy nie ujawnili tożsamości ojca dziecka, ponieważ jest nieletni.

Podczas przesłuchania Avilla powiedziała śledczym, że nie wiedziała, iż jest w ciąży aż do momentu porodu. Chłopca urodziła w łazience rodziców i wpadła w panikę. Niemowlę zawinęła w ręcznik, włożyła do torby na śmieci i wyrzuciła.

Uwaga, poniższe nagranie może być szokujące dla niektórych odbiorców. 

----- Reklama -----

MCGrath Evanston Subaru

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----