----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Jeden z głównych powodów niskich ocen? Ograniczona liczba dostępnych restauracji i innych udogodnień.

Globalna pandemia miała negatywny wpływ na chicagowskie lotnisko O'Hare. W najnowszym badaniu satysfakcji klientów zajęło ono ostatnie miejsce wśród największych lotnisk w Ameryce Północnej. Midway uzyskało nieco lepsze oceny, plasując się na 15-tej pośród 20 pozycji.

Jednym z głównych powodów niezadowolenia w korzystaniu z O`Hare, podobnie zresztą jak i innych lotnisk, jest prawdopodobnie niewystarczająca liczba dostępnych restauracji i innych miejsc oferujących usługi, towary lub możliwość spędzenia wolnego czasu w oczekiwaniu na samolot.

Operatorzy lotniskowych sklepików oraz dostawcy innych usług zaczęli starania o zwiększenie liczby pracowników, gdy gospodarka zaczęła się odradzać z głębi pandemicznych przestojów i coraz więcej osób zaczęło znów latać, choćby ze względu na powszechność szczepień.

„Zadowolenie pasażerów z lotnisk osiągnęło rekordowy poziom, gdy podróże zostały poważnie stłumione przez pandemię i korzystała z nich znikoma liczba osób. Ale gdy tylko rekreacyjne latanie zaczęło odbijać wiosną i latem, zaobserwowaliśmy oczekiwany spadek satysfakcji” – informuje w komunikacie prasowym Michael Taylor z JD. Power. „Dane pokazują zmieniające się oczekiwania podróżnych. Na początku pandemii pasażerowie byli zadowoleni z otwarcia jakiegokolwiek sklepu lub restauracji, ale teraz oczekują pełnej obsługi na lotnisku”.

W poprawie wskaźników satysfakcji nie pomogły też remonty i przebudowy lotniska wartości 8.5 mld dolarów.

„Podobnie jak w przypadku każdego z lotnisk, które rozpoczyna poważną renowację, obniża się jakość terminali, ponieważ nie ma sensu odnawiać obszarów, które mają zostać zburzone lub zastąpione nowymi” – napisał Taylor. „Przebudowy i remonty zakłócają przepływ pasażerów, tworzą kurz i bałagan. W końcu, gdybyś miał dom, który miałby zostać zburzony w przyszłym roku, malowanie ścian nie miałoby ekonomicznego sensu".

Ogólnie rzecz biorąc, liczba podróży lotniczych w USA stanowi obecnie około 82% stanu sprzed pandemii - donosi Transportation Security Administration. Na początku kwietnia było to około 66%.

O'Hare, obecnie czwarte pod względem liczby obsługiwanych pasażerów lotnisko w kraju, w normalnych czasach nie cieszyło się zbytnią sympatią. Dla wielu osób czas zatrzymał się tam w miejscu, widoczny jest brak unowocześnień, a do tego krytykowane jest powszechnie połączenie transportowe lotniska z centrum Chicago.

Najlepiej oceniane duże lotniska w ankiecie JD. Power w tym roku to Miami International i nowojorskie John F. Kennedy.

rj