----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Katastrofa budowlana na Florydzie, gdzie doszło do zawalenia się budynku apartamentowego, zaczyna stopniowo zmieniać rynek nieruchomości w tamtym rejonie.

Przede wszystkim mieszkańcy domagają się zapewnienia, że ich mieszkania są bezpieczne pod względem konstrukcyjnym, co w razie konieczności napraw poważnie podniesie koszt ich utrzymania. Na rynku już zauważalne jest mniejsze zainteresowanie apartamentami w starszych - pochodzących z lat 70. i 80. budynkach. W dłuższej perspektywie obawy kupujących i rosnące koszty mogą doprowadzić do przekształcenia całego rynku nieruchomości w południowej Florydzie.

Już widać malejący popyt na lokale w starszych budynkach, zwykle zajmowanych przez najemców i emerytów o niższych dochodach, jak miało to miejsce w zburzonym Champlain Towers w Surfside. Jednocześnie budynki nowe, powstałe po 2000 roku nagle zaczęły cieszyć się większym zainteresowaniem kupujących, co podnosi ich cenę.

„To będzie coraz bardziej powszechne, przynajmniej przez jakiś czas” - uważa Sepehr Niakan, pośrednik obrotu nieruchomościami z Miami. „Strach przed wejściem do starszego budynku będzie większy, a kupujący będą znacznie bardziej ostrożni i wyczuleni na historię napraw i konserwacji budynku, co wcześniej tak naprawdę nie było problemem”.

Budynek w Surfside, wybudowany w 1982 roku, przechodził właśnie 40-letnią recertyfikację. Proces ten wymaga od inżyniera zapewnienia bezpieczeństwa konstrukcyjnego i elektrycznego budynku i często może ujawnić potrzebę kosztownych napraw. Raport wykazał konieczność wielomilionowych napraw "poważnych uszkodzeń” betonowych płyt pod tarasem basenu i podjazdem do budynku.

Przewiduje się, że zmniejszone zainteresowanie starszymi mieszkaniami spowoduje spadek ich cen, podczas gdy prawdopodobne niepomyślne raporty inżynieryjne wpłyną na zwiększoną liczbę mieszkań wystawianych na sprzedaż.

„Jeśli wyniki tych raportów w starszych budynkach wymagać będą kosztownych napraw, a właścicieli mieszkań nie będzie na nie stać, zobaczymy wiele mieszkań wystawianych na sprzedaż, a nawet opuszczonych" - uważa Adam Mopsickfirmy budowlanej Amicon.

Według ekspertów będzie to powolny proces i wywoła wzmożone zainteresowanie deweloperów, którzy w miejscu burzonych, starszych budynków, tworzyć będą nowoczesne, drogie apartamentowce.