----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

12 września 2025

Udostępnij znajomym:

Według najnowszych danych Departamentu Policji Chicago, w 2024 roku funkcjonariusze wycelowali broń w ludzi aż 4 209 razy. To o blisko 44 procent więcej niż w 2022 roku. Statystyki przekazano federalnej sędzi nadzorującej proces reformy policji w ramach tzw. consent decree – porozumienia mającego ograniczyć nadużycia wobec mieszkańców.

Codzienność pod lufą

Średnio każdego dnia 2024 roku policjanci celowali bronią w mieszkańców miasta ponad 11 razy. Co istotne, w ponad połowie tych sytuacji osoby, wobec których wyciągnięto broń, nie miały przy sobie żadnej broni palnej. Mimo tego, jak podkreśla CPD, nie odnotowano przypadków „nieuzasadnionego” użycia tej taktyki.

Od 2023 do 2024 roku liczba takich zdarzeń wzrosła o kolejne 13 procent. W tym samym czasie ogólna liczba sytuacji, w których funkcjonariusze zastosowali jakąkolwiek formę siły, zwiększyła się aż o 47 procent.

Dane muszą być ujawniane publicznie zgodnie z postanowieniami federalnego nakazu sądowego nakazującego policji Chicago (CPD) zaprzestanie rutynowego naruszania praw konstytucyjnych mieszkańców.

Strzały i ofiary

W 2024 roku chicagowscy policjanci postrzelili 12 osób, z czego sześć zginęło. Rok wcześniej było to 17 postrzelonych, w tym trzech zabitych. W 2025 roku – tylko do początku września – funkcjonariusze oddali strzały do 16 osób, zabijając osiem z nich.

Reforma w martwym punkcie

Consent decree obowiązuje już od sześciu lat i miał wprowadzić przejrzystość oraz zakończyć dekady skandali związanych z brutalnością i nadużyciami policji. Jednak do końca 2024 roku CPD spełniła jedynie 16 procent wymogów. Niezależni obserwatorzy wskazują, że policja ma poważne zaległości w analizowaniu raportów o użyciu siły – brakuje ludzi i zasobów.

Aby zmniejszyć ogromne zaległości, wprowadzono pilotażowy program, który daje przełożonym w poszczególnych dystryktach prawo do oceny przypadków celowania bronią w mieszkańców. Dotąd zajmował się tym wyspecjalizowany zespół TRED. Program działa już w 13 z 22 dystryktów i ma objąć całe miasto na początku 2026 roku.

Choć policja twierdzi, że zmiana pozwala szybciej reagować na ewentualne błędy, organizacje nadzorujące reformę ostrzegają przed ryzykiem spadku jakości kontroli. „Niektóre dzielnice mogą analizować raporty rzetelnie, inne pobieżnie. To może prowadzić do niebezpiecznych różnic w standardach” – alarmował przedstawiciel prokuratury generalnej Illinois.

Podobne obawy wyraża Jessica Gingold, prawniczka reprezentująca grupy walczące o reformę policji. „Wycelowanie broni w człowieka to akt siły, który zostawia traumę na całe życie, zwłaszcza gdy dotyczy dzieci czy osób z niepełnosprawnościami. Wzrost takich przypadków domaga się większej odpowiedzialności, a nie mniejszej” – podkreśla.

Przepisy i praktyka

Zgodnie z polityką CPD policjant może celować bronią tylko wtedy, gdy jest to „obiektywnie uzasadnione” w danej sytuacji. Musi też natychmiast przestać, gdy zagrożenie ustanie, a każde takie zdarzenie ma być raportowane i dokumentowane.

Funkcjonariusze nie muszą zgłaszać przypadków, gdy wyjmują broń z kabury lub trzymają ją skierowaną w stronę podłogi, trzymając ją przy boku lub blisko klatki piersiowej

W praktyce setki raportów pozostają nieprzeanalizowane, a ponad 200 etatów związanych z realizacją reformy było w sierpniu 2025 roku nieobsadzonych. To – jak piszą nadzorcy – „podważa sens całego porozumienia”, bo sprawia, że wnioski są opóźnione, a policjanci nie dostają na czas informacji zwrotnej o swoich działaniach.

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor