----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Dokładnie 77% mieszkańców Wietrznego Miasta mających powyżej 12 lat przyjęło co najmniej jedną dawkę szczepionki na koronawirusa COVID-19. Zdaniem ekspertów wynik jest znakomity, bo doszło do tego szybciej niż zakładali chociażby urzędnicy z ratusza. Ci z kolei mieli nadzieję, że tak duży współczynnik wyszczepialności zostanie osiągnięty pod koniec roku. Z drugiej strony wciąż jest wiele dzielnic szczególnie na południu i południowym zachodzie, gdzie liczba zaszczepionych osób jest zdecydowanie niższa niż chociażby w dzielnicach północnych.

Zegar tyka

Ponad trzy czwarte zaszczepionych mieszkańców miasta to wynik osiągnięty po nieco ponad 11 miesiącach od podania pierwszej dawki szczepionki pierwszemu mieszkańcowi Chicago – doszło do tego w grudniu ubiegłego roku – i po około 20 miesiącach po tym, jak koronawirus pochłonął pierwszą ofiarę śmiertelną w Illinois – w marcu 2020 roku. Od tego czasu z powodu zakażenia koronawirusem zmarło ponad 26,300 mieszkańców Illinois, w tym 6,176 z Chicago.

Twarde dane

Około 71% mieszkańców Chicago jest w pełni zaszczepionych przeciwko koronawirusowi – te osoby przyjęły szczepionkę Johnson & Johnson lub dwie dawki preparatów Moderny lub Pfizera. Dane miejskie pokrywają się z danymi całego stanu. W Illinois 78.2% mieszkańców otrzymało przynajmniej jeden zastrzyk, a 71.4% jest w pełni zaszczepionych. Wyszczepialność na terenie samego miasta jest bardzo zróżnicowana przede wszystkim ze względu na zamożność i pochodzenie lokalnej społeczności – w ubiegłym tygodniu w Roseland osiągnięto 60% wyszczepialności, w Chicago Lawn 77%, w Near West Side 80%, a w West Lawn 90% - dane dotyczą osób powyżej 12-go roku życia. Inne dzielnice nadal pozostają daleko w tyle, szczególnie w społecznościach latynoskich i afroamerykańskich. W Englewood zaszczepiło się 57.6% mieszkańców, a w South Shore odsetek ten wynosi tylko 55.7%. Południowo-wschodni kraniec miasta ma najniższy wskaźnik szczepień wynoszący zaledwie 49.5%.

"W całym Chicago wciąż jest wielu mieszkańców, którzy nie otrzymali jeszcze szczepionki COVID-19, a w związku z tym, że prawo do zaszczepienia się mają już pięcioletnie dzieci, miasto dokłada wszelkich starań, by dotrzeć do najbardziej dotkniętych społeczności i zapewnić im informacje o szczepionkach ratujących życie i zapewnić dostęp do nich" – przekazali urzędnicy z ratusza.

Wskaźniki z uwzględnieniem najmłodszych

Wskaźnik szczepień na terenie Chicago wynosi około 72.2%, gdy uwzględni się mieszkańców w wieku 5 lat lub starszych – dzieci, których rodzice zdecydowali się na zaszczepienie swoich pociech. Odkąd szczepionka Pfizera została zatwierdzona dla tej grupy wiekowej w zeszłym miesiącu, w sumie 186,450 dzieci w wieku od 5 do 11 lat otrzymało zastrzyk, czyli około 17% w Illinois. Nieco ponad 21% dzieci z Chicago mających powyżej 5 lat zostało zaszczepionych.

Pomóc można szczepiąc się

Urzędnicy z Departamentu Zdrowia przypominają, że liczba nowych przypadków po raz kolejny wzrasta, a stan wchodzi w piątą falę pandemii. Szczególnie ważne jest, aby ludzie poszli do punktów szczepień teraz, gdy cały świat będzie zmagał się ze zmutowaną odmianą Omikron. Średnia dzienna liczba nowych przypadków COVID-19 w Illinois wzrosła o 24% w ciągu ostatnich kilku tygodni, ponieważ jesienno-zimowa aura zmusza więcej ludzi do przebywania w domach, co ułatwia rozprzestrzenianie się wirusa. W dalszym ciągu około  2,000 łóżek szpitalnych w Illinois jest zajętych przez pacjentów z koronawirusem. Średni wskaźnik pozytywnych przypadków w całym stanie przekroczył 3.3% - obie wartości są najwyższe od końca września..

fk