W Stanach Zjednoczonych dokonuje się zmiana, która jeszcze kilka lat temu wydawała się mało prawdopodobna. Po gwałtownym wzroście przestępczości w czasie pandemii i niepokojących statystykach z początku dekady, dane z ostatnich miesięcy pokazują wyraźny i szeroki spadek niemal wszystkich kategorii przestępstw. W wielu miastach poziom przemocy jest dziś najniższy od kilkudziesięciu lat, a liczba zabójstw może wkrótce osiągnąć historyczne minimum.
Nowa analiza Rady ds. Wymiaru Sprawiedliwości w Sprawach Karnych (Council on Criminal Justice, CCJ) objęła dane z 40 amerykańskich miast. W 11 z 13 kategorii przestępstw odnotowano spadek w porównaniu z rokiem 2024. W dziewięciu przypadkach - od kradzieży sklepowych po napady i ciężkie pobicia - spadki przekroczyły 10 procent. Najbardziej spektakularnie wygląda statystyka zabójstw: w 35 miastach liczba ofiar spadła o 21 procent, co oznacza o 922 mniej ofiar śmiertelnych w ciągu roku.
Autorzy raportu przewidują, że po publikacji pełnych danych FBI wskaźnik zabójstw w skali kraju może spaść do czterech na 100 tysięcy mieszkańców. Byłby to najniższy poziom od 1900 roku i największy procentowy spadek w historii pomiarów.
Choć prezydent Donald Trump przypisuje sobie zasługę za poprawę bezpieczeństwa, eksperci są w tej kwestii znacznie bardziej ostrożni. Dane pokazują bowiem, że trend spadkowy rozpoczął się już kilka lat temu, na długo przed jego powrotem do Białego Domu.
Dyrektor Federalnego Biura Śledczego (FBI) Kash Patel podkreślił ustalenia raportu CCJ i przypisał administracji zasługę za spadek przestępczości. „Manipulacje medialne nie ukryją rzeczywistości, że ta administracja przywróciła porządek i prawo, a Amerykanie są dzięki temu bezpieczniejsi” – napisał w poście na platformie X. Wskazał również na statystyki z, jak to nazwał, „historycznego roku FBI”, przypisując agencji m.in. rozbicie 1800 gangów, przejęcie ponad 2000 kilogramów fentanylu oraz 100-procentowy wzrost aresztowań za przestępstwa z użyciem przemocy w 2025 roku.
„Widzimy bardzo pewne deklaracje przypisywania sobie zasług, ale bardzo mało twardych dowodów” - mówi Adam Gelb, prezes CCJ. Jego zdaniem skala i jednolitość spadku w całym kraju sugerują, że decydujące znaczenie mają czynniki działające na poziomie ogólnospołecznym, a nie pojedyncze decyzje polityczne. Podkreśla, że rozdzielenie wszystkich czynników wpływających na spadek przestępczości i stworzenie spójnego wyjaśnienia danych to zadanie „niezwykle trudne”.
Rzeczywiście, już od trzech lat przestępczość systematycznie maleje po pandemicznym skoku. W 2025 roku poziom przemocy był nie tylko niższy niż w 2024, ale również równy lub niższy niż w 2019 roku, przed wybuchem pandemii. Liczba zabójstw spadła o jedną czwartą w porównaniu z okresem sprzed COVID-19, a w miastach o najwyższej wcześniej skali przemocy aż o 36 procent.
Wyjątki istniały, lecz były nieliczne. W Little Rock w stanie Arkansas liczba zabójstw wzrosła o 16 procent, ale w większości badanych miast spadki były wyraźne - w Denver, Omaha i Waszyngtonie przekroczyły nawet 40 procent.
Oprócz gwałtownego spadku liczby zabójstw, w raporcie stwierdzono również o 9% mniej zgłoszeń o napaściach z użyciem przemocy, o 22% mniej napaści z użyciem broni palnej, o 23% mniej rozbojów i o 2% mniej incydentów przemocy domowej. Przestępstwa narkotykowe były jedyną kategorią, w której w 2025 roku odnotowano wzrost w porównaniu z rokiem poprzednim, o 7%. Nadal jednak były one o 19% niższe niż w 2019 roku.
Powrót do normalności po pandemii
Specjaliści podkreślają, że obecny spadek jest w dużej mierze efektem odbudowy systemów, które załamały się w czasie lockdownów. „Kiedy wybuchła pandemia i świat się zamknął, praktycznie zakręciliśmy kurek z działaniami prewencyjnymi” — tłumaczy Alexis Piquero, były dyrektor Biura Statystyki Sprawiedliwości. Jego zdaniem potrzeba było dwóch–trzech lat, aby te mechanizmy znów zaczęły działać skutecznie.
Pandemia szczególnie dotknęła lokalne samorządy, które straciły tysiące pracowników odpowiedzialnych za profilaktykę, edukację i pomoc społeczną. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. John Roman z Uniwersytetu Chicagowskiego zwraca uwagę, że liczba pracowników lokalnych władz jest obecnie najwyższa w historii, a przestępczość najniższa od lat sześćdziesiątych.
Za kluczowy impuls eksperci uznają federalny program wsparcia z 2021 roku — American Rescue Plan. Ogromne środki przekazane stanom i miastom pozwoliły odbudować sieci nauczycieli, doradców, terapeutów i funkcjonariuszy pracujących bezpośrednio z młodzieżą najbardziej narażoną na wejście na drogę przestępczą. Patrick Sharkey z Uniwersytetu Princeton nazywa ten program jednym z najważniejszych aktów legislacyjnych ostatnich dekad i podkreśla jego ogromny, choć niezauważany wpływ na stabilność społeczności lokalnych.
„Myślę, że nie doceniono, jak niezwykle skuteczny był ten program w stabilizacji społeczności i samorządów lokalnych… Nie widać, jak ważne są te zasoby, ale odgrywają one ogromną rolę w zapewnieniu, że społeczności się nie rozpadną” - powiedział.
Zmiany technologiczne i kulturowe
Bardzo istotną rolę odgrywają zmiany technologiczne i społeczne. Powszechność kamer monitoringu, rozwój baz danych, cyfrowe portfele ograniczające ilość gotówki w obiegu oraz coraz bardziej zaawansowane metody analizy danych sprawiają, że popełnienie przestępstwa staje się trudniejsze i bardziej ryzykowne.
Gelb zwraca uwagę także na zmianę stylu życia młodych ludzi. Coraz częściej spędzają czas w izolacji, przed ekranami, rzadziej spotykają się w grupach, w których tradycyjnie rodziła się przemoc. Do tego dochodzi spadek spożycia alkoholu oraz wyhamowanie epidemii opioidów. Zwiększona obecność policji, usuwanie broni z ulic i lokalne programy interwencji w celu zapobiegania przemocy to inne czynniki, które przyczyniły się do gwałtownego spadkuWszystko to razem tworzy środowisko mniej sprzyjające agresji.
Czy to zasługa polityki?
Administracja Trumpa wskazuje na działania federalnych służb, zaostrzenie kontroli imigracyjnych i obecność Gwardii Narodowej w miastach jako główne przyczyny poprawy bezpieczeństwa. Jednak badacze pozostają sceptyczni. Przestępczość spada także tam, gdzie takich operacji nie prowadzono, a trend zaczął się znacznie wcześniej.
„To, co widzimy, rozpoczęło się w 2023 roku” — mówi Sharkey. „Twierdzenie, że to efekt ostatnich działań federalnych, jest po prostu nielogiczne”.
„Jesteśmy w czwartym roku spadku przestępczości, a rozmieszczenie Gwardii Narodowej i działania ICE to coś, co miało miejsce dopiero w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Trudno w tym momencie powiązać te dwie rzeczy” – dodał Roman. „Jest jasne, że spadek przestępczości nastąpił na długo przed jakimikolwiek takimi działaniami”.
Wnioski płynące z raportu są więc bardziej złożone. Spadek przestępczości nie ma jednej przyczyny ani jednego autora. To raczej wynik splotu wielu czynników: odbudowy po pandemii, inwestycji publicznych, zmian technologicznych i powolnej ewolucji społecznych nawyków.
na podst. time