Święto góralskiego folkloru
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Góralski taniec, muzyka i śpiew królowały w miniony weekend Domu Podhalan, gdzie odbywał się Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny „Na góralską nutę”. Impreza ma już 37 lat i gromadzi na scenie kilkadziesiąt zespołów i setki wykonawców prezentujących folklor Podhala i innych góralskich regionów Europy i świata.

„W sobotę po południu w chałupie góralskiej rozpoczęliśmy 37. Festiwal „Na góralską nutę”. Święto góralskie trwa dwa dni. W tym czasie nasza chałupa góralska tętni muzyką, śpiewem i tańcem. Obok zespołów, które działają przy Związku Podhalan, a jest ich ponad dwadzieścia, na scenie gościmy zespół meksykański, który występuje u nas już ponad 30 lat. Swój festiwalowy debiut zaliczyła grupa chorwacka. Są również „Kujawiacy” z Kanady i zespół ludowy „Wesoły Lud” – powiedział wiceprezes ZP w AP ds. kultury Zdzisław Dorula, który czuwał nad całością imprezy.

W sobotę festiwalowe pokazy rozpoczęły zespoły „Orawa”, „Chochołowianie”, „Juhasi”, „Mali Hyrni”, „Mała Wanta” i „Polka Show”. Po prezentacji Królowej Związku Podhalan Kamili Wilczek i Zbójnika Roku Mateusza Kois na scenie zaprezentowali się Harnasie z Polski – Łukasz Strama i Jan Staniuch. W kolejnej odsłonie festiwalowego popołudnia w świat góralskiego folkloru wprowadzili publiczność tancerze Szkółki Pieśni i Tańca przy Zarządzie Głównym ZPwAP. Wiązankę tańców z różnych regionów Polski przygotował i przedstawił Reprezentacyjny Zespół Zjednoczenia Polskiego Rzymsko-Katolickiego „Wesoły Lud”. Później tańczyli „Mali Ślebodni”, „Wanta”, „Kujawiacy” z Kanady i grupa „Wiyrchy”. Sobotnie pokazy zakończył zespół „Ślebodni w USA”, który na Festiwalu Ziem Górskich w Zakopanem wytańczył „Srebrną ciupagę”.

Niedzielną odsłonę festiwalowych pokazów rozpoczęli „Mali Siumni”. Po nich na scenie pojawiły się grupy: „Jawory”, „Kujawiacy”, „Mali Szaflarzanie”, „Mali Dzianisanie”, „Gronik” oraz chorwacki zespół „Hvatska Skola Kardinal Stepinac”.

Na godzinę taneczne pokazy przerwał spektakl „Hanusine złote kierpce” autorstwa Szymona Bafii w opracowaniu artystycznym Joanny Kuli i Marka Bukowskiego, który przygotował spektakl od strony muzycznej. Góralska wersja bajki o perypetiach Kopciuszka spodobała się publiczności, która gromkimi brawami dziękowała za występ. Po teatralnych doznaniach na scenie pojawił się zespół „Siumni”, „Mexican Folkloric Dance” i „Mali Kościeliscanie”. Festiwalowe pokazy zamknął wieczorny występ grupy „Kościeliscanie”.

Gościem festiwalu była Kinga Baniowska reprezentująca Stowarzyszenie „Podhalańska Iskierka Nadziei”. „Przylecieliśmy do Ameryki na zaproszenie Andrzeja Pary, prezesa Koła nr 71. Zabrałam ze sobą naszych najlepszych harnasi z zespołu Klimka Bachledy Jana Stanucha i Łukasza Stramę, żeby zaprezentowali się na tym festiwalu”.

Po raz drugi festiwalowe pokazy rozpoczął kierowany przez Marię Jazowską zespół „Orawa”. „W naszym zespole są dzieci od piątego roku życia do drugiej klasy liceum. W zespole tańczy ponad dwudziestu młodych, tutaj urodzonych Orawian. Krzewimy naszą kulturę orawską, nasze tradycyjne tańce, których z dziada pradziada byliśmy uczeni, i które nam wpojono. Przekazujemy to młodym, żeby nie zapomnieli, gdzie są ich korzenie, skąd pochodzą ich rodzice i dziadkowie” – powiedziała pani Maria.

O znaczeniu i przesłaniu festiwalu mówił prezes związku Józef Cikowski. „Nasz festiwal liczy już blisko czterdzieści lat. Na pokazach występuje już drugie, a niekiedy i trzecie pokolenie tancerek i tancerzy. W ciągu dwóch dni przez scenę przewinęło się ponad tysiąc młodych ludzi, którzy pomimo, że są tutaj urodzeni, to kultywują folklor i tradycję podhalańską. Chciałbym w tym miejsce gorąco podziękować rodzicom i dziadkom, którzy dbają i czuwają nad tym, żeby dzieciom wpoić przywiązanie do tych wartości”.

W przerwach pomiędzy występami poszczególnych zespołów odbywała się ceremonia wręczenia „Góralskich Oskarów” laureatom konkursu par tanecznych, który odbył się w październiku. Statuetki ufundował i wykonał własnoręcznie Stanisław Kulawiak, artysta ludwisarz i odlewnik. Były również dyplomy dla sponsorów oraz osób zaangażowanych w przygotowanie imprezy.

Nieodłącznym elementem pokazów są ekspozycje rzemiosła i rękodzieła podhalańskiego. Można było kupić stroje i różne inne elementy garderoby góralskiej, biżuterię, rzeźby i wyroby odlewnicze. Przez cały czas trwania festiwalu na zdwojonych obrotach pracowała festiwalowa kuchnia serwując smaczne placki ziemniaczane z gulaszem.

Historia festiwalu zaczęła się w listopadzie 1983 roku. W pierwszej edycji imprezy, która odbyła się pod tytułem „Na swojską nutę” wystąpiły trzy zespoły: „Hyrni”, „Krywań” oraz tancerze ze Szkółki przy Zarządzie Głównym Związku Podhalan, a także kilka osób indywidualnych, którzy chcieli zatańczyć i zaśpiewać. W ciągu blisko czterech dekad istnienia festiwal rozrósł się do olbrzymich rozmiarów. Oprócz chicagowskich górali wspieranych przez podhalańskie zespoły ze Wschodniego Wybrzeża Stanów Zjednoczonych oraz Kanady i Polski na scenie góralskiej siedziby przy 4808 S. Archer w Wietrznym Mieście pojawiali się górale z Meksyku, Grecji, Węgier, Rumunii, Słowacji, Norwegii, Tajlandii, a nawet Hawajów. Rokrocznie ponad tysiąc wykonawców w ciągu dwóch festiwalowych dni prezentuje folklor i kulturę ziem górskich.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak