----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

16 grudnia 2025

Udostępnij znajomym:

Jeśli święta zaczynają cię przytłaczać, warto pamiętać o jednej, często zapominanej prawdzie: nic nie jest obowiązkowe. To przesłanie stoi w centrum refleksji Niro Feliciano, psychoterapeutki, która przez lata sama doświadczała świątecznego zmęczenia, choć z zewnątrz wszystko wyglądało „idealnie”.

Przez większość dorosłego życia jej przedświąteczna lista zadań była długa i nieubłagana. Organizowanie rodzinnych spotkań, pisanie kartek, kupowanie prezentów, dekorowanie domu, a nawet obieranie marchewek dla reniferów Świętego Mikołaja - wszystko to działo się równolegle z wychowywaniem czwórki dzieci i codzienną pracą zawodową. Im więcej wysiłku wkładała w to, by święta były doskonałe dla innych, tym bardziej sama czuła się zagubiona i oderwana od rzeczywistości, gdy wreszcie nadchodził ten wyczekiwany czas.

Jednego bożonarodzeniowego poranka uświadomiła sobie coś, co stało się dla niej punktem zwrotnym. Była tak wyczerpana przygotowaniami poprzedniego wieczoru, że z trudem utrzymywała otwarte oczy, gdy dzieci rozpakowywały prezenty. Pamięta moment, w którym pomyślała: „Nie ma mnie tutaj. Tracę tę chwilę”. To doświadczenie skłoniło ją do napisania książki All is Calmish: How to Feel Less Frantic and More Festive During the Holidays, opublikowanej w listopadzie. Feliciano dzieli się w niej prostymi, praktycznymi sposobami na to, jak zmniejszyć świąteczny stres i zamiast pośpiechu budować prawdziwe poczucie bliskości.

Wybierz, co jest dla ciebie najważniejsze

Jak podkreśla, często nie potrzeba wielkich zmian, lecz drobnego przesunięcia perspektywy. Jednym z kluczowych kroków jest świadome wybranie kilku momentów, w których naprawdę chcemy być obecni. Lista zadań w okresie świątecznym bywa nierealnie długa, a czas i energia są ograniczone. Zamiast próbować zrobić wszystko, warto zdecydować, które chwile mają dla nas największe znaczenie - może to być poranek świąteczny, wspólna kolacja wigilijna, koncert czy spotkanie z bliskimi. W tych wybranych momentach warto dać z siebie tyle uwagi i obecności, ile się da.

Zmiana perspektywy

Równie ważna jest zmiana sposobu myślenia o świątecznych obowiązkach. Feliciano zachęca, by zamiast mówić sobie, co „musimy” zrobić, spróbować nazwać to, co „możemy” zrobić. Pisanie kartek, dekorowanie domu czy spotkanie z rodziną mogą przestać być ciężarem, a zacząć być przywilejem. Taka zmiana narracji potrafi zdjąć z barków sporą część presji, która często towarzyszy przygotowaniom.

Pamiętaj, wszystko jest opcjonalne

Kluczowe jest też uświadomienie sobie, że każda tradycja jest wyborem, a nie koniecznością. Choć bywa, że lista świątecznych rytuałów wydaje się nienaruszalna, w rzeczywistości nic nie stoi na przeszkodzie, by z czegoś zrezygnować. Jeśli dana czynność nie daje radości, można ją odłożyć bez poczucia winy. Feliciano zachęca, by dać sobie zgodę na „zrobienie rzeczy trochę inaczej” i skupić energię na tym, co naprawdę nas cieszy.

Zweryfikuj swoje oczekiwania

Nie bez znaczenia są także oczekiwania, jakie stawiamy sobie i innym. Jeśli po świętach często zostaje uczucie rozczarowania, być może warto przyjrzeć się temu, czy nasze wyobrażenia są realistyczne. Rodzinne spotkania rzadko bywają idealnie spokojne, zwłaszcza gdy pod jednym dachem spotyka się wiele osób o różnych temperamentach i doświadczeniach. Jak zauważa Feliciano, pewien poziom napięcia jest w takich sytuacjach czymś naturalnym, ale nie oznacza to, że nie pojawią się chwile autentycznej radości.

Święta nie muszą być perfekcyjne, by były wartościowe. Czasem wystarczy odpuścić część oczekiwań, zwolnić tempo i przypomnieć sobie, że najważniejsze momenty nie wymagają listy zadań — wymagają obecności.

----- Reklama -----

WYBORY - WCZESNE GŁOSOWANIE 2026 - 950 x 300

----- Reklama -----

WYBORY - WCZESNE GŁOSOWANIE 2026 - 950 x 300

----- Reklama -----

WYBORY - WCZESNE GLOSOWANIE 2026 - 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor