----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Po ponad 500 dniach chicagowskie szkoły publiczne przywracają naukę w klasach. W poniedziałek rozpoczął się rok szkolny, a wraz z nim znajome rytuały i zasady, a także kilka nowych.

1. Powrócą niektóre znane środki ochrony osobistej w związku z COVID – maski i odkażacze do rąk, choć z pewnymi różnicami.

Maski wymagane są w pomieszczeniach szkół, natomiast można je zdejmować podczas zajęć na świeżym powietrzu, uprawiania sportu i posiłków. Każda klasa ma być wyposażona w filtry powietrza i zapewnić środki do dezynfekcji rąk. Dystrykt rozszerzył grupę zajmującą się śledzeniem kontaktów osób chorych, więc można się spodziewać, iż rodzice i uczniowie będą powiadamiani, gdy zgłoszone zostaną w ich szkole przypadki Covid.

Rozszerzono też program dobrowolnych testów dla pracowników i studentów. Ci pierwsi będą mogli testować się co tydzień, natomiast uczniowie otrzymają cotygodniowe testy tylko wówczas, gdy w danej szkole podniesie się wskaźnik zarażeń.

2. Znikną ograniczenia liczby uczniów w klasie, nie będzie już elektronicznego wypełniania oświadczeń zdrowotnych każdego dnia, a także codziennych kontroli temperatury, które według urzędników były kiepskim wskaźnikiem Covid.

Jedną z największych różnic będą zmienione wytyczne dotyczące dystansu społecznego. Wiosną szkoły miały utrzymać 6 stopowy dystans pomiędzy uczniami. Obecne wytyczne rządu federalnego mówią o 3 stopach, ale pozostawiają szkołom sporą swobodę w tym zakresie.

Szkoły z większą liczbą uczniów planują dostosować harmonogram obiadów, przerw i rozplanowanie klas pod względem liczebności w pierwszych tygodniach nauki. Rodzice poszczególnych placówek zostaną o zmianach poinformowani w najbliższych dniach.

3. Utrzymanie zajęć w szkołach najwyższym priorytetem

Tymczasowy dyrektor generalny CPD, José Torres, jasno dał do zrozumienia, że pełne otwarcie szkół jest najwyższym priorytetem. Jednak szczegółowe wytyczne i informacje na temat wprowadzonych protokołów nie były dostępne publicznie aż do tej pory, w związku z trwającymi negocjacjami Chicago Teachers Union.

Związek wezwał do wprowadzenia bardziej rygorystycznych środków bezpieczeństwa, co może nadal być punktem spornym, nawet po rozpoczęciu roku szkolnego. Związek poinformował też, że nie ma zamiaru blokować rozpoczęcia roku szkolnego, jednak szef unii uprzedził, iż CTU będzie nadal „biło na alarm” jeśli zaobserwuje ograniczanie środków bezpieczeństwa lub próby rezygnowania z nich.

Związek zawodowy nauczycieli chce bardziej rygorystycznego podejścia do kwarantanny uczniów i pracowników. Poproszono dystrykt o zbadanie bardziej kreatywnych sposobów zachowania dystansu społecznego w szkołach, w tym przenoszenie większej liczby posiłków i innych zajęć na zewnątrz.

Władze CPS optymistycznie podchodzą do negocjacji ze związkami zapewniając, że są bliskie porozumienia.

4. Ograniczona możliwość nauki na odległość

Pomimo apeli o zwiększenie możliwości zdalnej nauki dla większej liczby rodzin, na razie jest mało prawdopodobne rozszerzenie programu.

Chicago ustanowiło „Wirtualną Akademię” dla dzieci z poważnymi schorzeniami, które nie powinny uczestniczyć w osobistych zajęciach w szkole. Choć do programu zakwalifikowało się aż 4,260 uczniów, to zgłosiło tylko 750, nawet po przedłużeniu terminu zapisów. Niektóre rodziny argumentowały, że kryteria dopuszczenia do zdalnej nauki były zbyt surowe.

5. Szczepienia wśród nauczycieli są obowiązkowe

W sierpniu Chicago dołączyło do listy dużych miast, które nakazały szczepienia wśród nauczycieli szkół publicznych do 15 października (w tym tygodniu podjęta została taka decyzja dla całego stanu).

Jeśli chodzi o młodzież, to w całym mieście wśród uczniów w wieku 12-17 lat w szkołach publicznych i prywatnych, ok. 57% otrzymało jedną dawkę szczepionki, a około 45% zostało w pełni zaszczepionych (dane z 24 sierpnia).

5. Wielu uczniów nie wróciło do szkół

Ubiegłoroczne zawirowania sprawiły, że ok. 18,000 uczniów przestało uczęszczać do chicagowskich szkół publicznych w ogóle lub zaczęło bardzo sporadycznie brać udział w zajęciach na odległość. Urzędnicy poinformowali, iż zrobili wszystko, aby w ciągu lata nawiązać kontakt z tymi rodzinami. Udało się im nawiązać kontakt z 75% z nich. Istnieją obawy, że z różnych powodów wielu uczniów nie wróci na lekcje, więc miasto zapowiedziało, iż próby przywrócenia ich do nauki będą kontynuowane.

rj