----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Po serii powodzi, podtopień i przede wszystkim huraganie Ida, amerykański rynek samochodowy zalewa fala aut popowodziowych. Są wystawiane na sprzedaż zarówno przez osoby prywatne, jak i dealerów. Od aut po zalaniu roi się też na aukcjach ubezpieczeniowych takich jak Copart czy Iaai – w tym przypadku większość samochodów trafi do Europy i Afryki, ale kupujący wiedzą o ich historii. Eksperci z branży apelują jednak do Amerykanów – uważajcie co kupujecie.

Dane

Eksperci z Carfax szacują, że aż 212,000 samochodów mogło zostać uszkodzonych w wyniku huraganu Ida. Z kolei jeszcze więcej zostało zalanych wodą, ale nie wszystkie są objęte oficjalnymi statystykami – mowa o około 400,000 samochodach po powodzi. Te auta albo już wróciły, albo wkrótce wrócą na amerykańskie drogi. Na portalach internetowych widoczne są różne oferty i metody sprzedaży samochodów po powodzi – niektórzy sprzedający nie kryją przeszłości auta, rekompensując to przystępną ceną. Są też tacy, którzy starają się to ukryć, mimo tego, że auto ma widoczne ślady kontaktu z wodą, jak np. zaparowane reflektory. Auto po powodzi nie zawsze będzie miały wydany tytuł własności „Flood” – zależy to głównie od tego, czy szkoda została zgłoszona.

Na co zwrócić uwagę?

Specjaliści twierdzą, że w autach po powodzi prędzej czy później będzie szwankowała elektronika, zwłaszcza jeżeli są to dobrze wyposażone, naszpikowane elektroniką samochody. Kolejne elementy świadczące o tym, że auto może być po zalaniu, to przede wszystkim parujące szyby czy reflektory, wilgotna wykładzina podłogowa czy ślady błota w trudno dostępnych miejscach. Mechanicy nie odpowiadają jednoznacznie na pytanie, czy warto kupić auto po powodzi. Dla kogoś, kto zdaje sobie sprawę z przeszłości samochodu, z całą pewnością może być to cenowa atrakcja, w innych przypadkach może okazać się to tykającą bombą, bo ewentualne konsekwencje jak rdza czy szwankowanie elektroniki będą wychodzić wraz z biegiem czasu. Aby realnie oszacować szkody wynikające z powodzi należy wziąć pod uwagę poziom wody, który był w aucie, a także rodzaj wody – słona czy słodka. Ta pierwsza dla osprzętu i elektroniki ma być zdecydowanie bardziej zdradliwa.

Lokalizacja ma znaczenie

Auta, które ucierpiały w wyniku m.in. huraganu Ida, są wystawiane na sprzedaż na wschodnim wybrzeżu, głównie w rejonach Nowego Jorku i Pensylwanii. Nie jest to regułą, bo każdy, kto będzie chciał sprzedać takie auto celowo ukrywając jego przeszłość, z całą pewnością przetransportuje je do innego miejsca, by nie wzbudzać podejrzeń. Każdy, kto podejrzewa, że wymarzony samochód może mieć popowodziową przeszłość powinien oprócz dokumentów skontrolować także fizyczny stan samochodu. Zapach stęchlizny w aucie po zalaniu może się utrzymywać nawet przez kilka kolejnych lat.

fk