Bijemy rekordy w wysyłce uszkodzonych aut do Polski
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Koronawirus wywrócił rynek motoryzacyjny do góry nogami. W USA sprzedaż nowych aut spada, coraz więcej sprzedaje się za to aut używanych. Podobnie wygląda to w Polsce, chociaż Polacy zawsze chętniej kupowali auta z drugiej ręki. Kupowali i kupują nadal, ale w dobie pandemii koronawirusa nie z Europy Zachodniej, a właśnie ze Stanów Zjednoczonych.

Samochód ze Stanów

W latach 2015-2019 na Stary Kontynent sprowadzono prawie 900,000 samochodów ze Stanów Zjednoczonych. W ubiegłym roku do samej tylko Polski przypłynęło 33,367 aut z USA - podaje Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR.

To po pierwsze liczba rekordowa, większa niż chociażby w 2019 roku. Po drugie wynik imponujący patrząc przez pryzmat sytuacji epidemicznej. Eksperci na podstawie zebranych danych stwierdzili, że Polacy importują zza oceanu auta stosunkowo młode – maksymalnie ośmioletnie, a także mocne, z dużymi silnikami. Średnia pojemność sprowadzanego auta przekroczyła 3,0 L.

SAMAR przygotował też listę najchętniej kupowanych aut z rynku amerykańskiego. Na podium znajduje się tylko jedna marka – Ford. Mustang, Fusion i Escape to najchętniej sprowadzane modele – dwa ostatnie to odpowiedniki europejskiego Mondeo i Kugi. Z raportów firmy Carfax wynika, że zdecydowana większość, bo średnio dziewięć na dziesięć importowanych do Polski aut to pojazdy uszkodzone.

85

Co takiego jest w samochodach z USA i dlaczego cieszą się tak wielką popularnością?

Zapraszamy na rozmowę Monitora z przedstawicielem polskiej firmy AutoDiscover, która zajmuje się importem aut ze Stanów Zjednoczonych i Kanady.

Monitor: Jak pandemia wpłynęła na import aut z USA? Wiemy, że teraz sprowadza się coraz więcej, a wcześniej?

Odp: Pandemia wpłynęła na podaż samochodów na aukcjach portali ubezpieczeniowych IAAI oraz Copart. Amerykanie zostali w domu, to też mniej było wypadków czy stłuczek. W okresie niepewności, początkowo od marca do maja na aukcjach ceny spadły nawet o 50%, ale też popyt na samochody był mniejszy. Kto antycypował rozwój wypadków, mógł kupić auto w naprawdę okazyjnej cenie. W związku z niską podażą aut mniej było stłuczek i wypadków, a firmy ubezpieczeniowe oraz lokalne DMV, których również dotknęły problemy w związku z brakiem pracowników oraz pracą zdalną, wolniej likwidowały szkody, przez co od lipca do września ceny wróciły do normy, a nawet były o 20 proc. wyższe niż przed pandemią. Obecnie ceny są zbliżone do tych ze stycznia 2020 roku, a w firmach podobnych do naszej, zajmujących się importem samochodów z USA, popyt się zwiększył - coraz więcej Polaków decyduje się na zakup auta z USA.

Z czego wynika fenomen aut sprowadzanych z Ameryki? Cena czyni cuda?

Ceny są bardzo ważne, ale trzeba je zestawić z rosnącą świadomością i zamożnością Polaków – naszych klientów. Tych można podzielić na dwie grupy. Grupa pierwsza to osoby, które traktują samochody czysto użytkowo, sprowadzają samochody rodzinne, dostępne również na rynku europejskim (wszystkie modele marek dostępnych w USA takich jak Audi, BMW, Mercedes, Porsche czy azjatyckich jak Mazda, Toyota, Hyundai czy KIA) ze świeżych roczników, z niskimi przebiegami oraz małymi uszkodzeniami. Grupa druga dotyczy tych, którzy sprowadzają samochody hobbystyczne, najczęściej z silnikami V8 - mocne, szybkie i często niedostępne w Europie (Ford Mustang, Dodge Charger oraz Challenger, Chevrolet Camaro, czy Corvette).

W obu przypadkach finalna cena pojazdu (zakup, transport, naprawa, dostosowanie do przepisów europejskich) powinna być znacząco niższa niż dla analogicznego egzemplarza z rynku europejskiego. Ale istotna jest też historia pojazdu – zdjęcia z aukcji, zakup bezpośrednio z ubezpieczalni oraz ciągłość historii pojazdu i wgląd do raportów przede wszystkim CARFAX. Klienci nawet jeśli kupują samochód uszkodzony, chcą wiedzieć, jak był uszkodzony i jak został naprawiony. Kupując auto z Niemiec lub innych krajów Europy takiej historii szkód nie mają. W obu grupach klienci zwykle decydują się dopłacić, by kupić auto z mniejszymi szkodami, młodsze. W ten sposób wpływają na obniżenie wieku pojazdów używanych, które rejestrowane są w Polsce.

Tylko uszkodzone?

Tak, korzystna cena jest przede wszystkim za samochody uszkodzone - im mniejsze uszkodzenie, tym cena wyższa, ale zdarzają się też tzw. perełki, gdzie mamy doskonałą cenę przy minimalnych uszkodzeniach (np. rozbita lampa czy połamany zderzak, które łatwo można wymienić). Samochody nieuszkodzone są tańsze w USA niż w Polsce, ale po doliczeniu transportu i podatków kwota jest co najmniej równa, najczęściej wyższa niż dla podobnego egzemplarza z rynku europejskiego. Stąd małe zainteresowanie samochodami bezszkodowymi, chyba że są to samochody niedostępne lub trudno dostępne w Europie, jak najnowszy Chevrolet Corvette C8 czy Dodge Challenger Hellcat.

Polacy są w czołówce klientów amerykańskich ubezpieczalni? W Niemczech też można spotkać egzemplarze np. BMW wyprodukowane na rynek amerykański.

Nie mamy wiedzy dotyczącej liczby samochodów eksportowanych z USA w podziale na nacje. Śledząc aukcje widzimy, że mnóstwo samochodów trafia także do Dubaju i Emiratów Arabskich, na wschód - do Rosji i na Ukrainę, czy do Afryki i Ameryki Południowej, ale również do zachodnich krajów Europy jak Niemcy i Holandia. Co do aut amerykańskich w Niemczech, determinanty są podobne jak w przypadku rynku polskiego – niższa cena finalna oraz łatwo dostępna wiedza o historii pojazdu. Auta europejskie z USA jest też dużo łatwiej dostosować do przepisów europejskich, wystarczy wymienić dane elementy (np. światła, licznik) na te z wersji EU.

Zdarza się, że auto uszkodzone kupione na aukcji było w jakiś sposób przygotowane do sprzedaży – częściowo naprawione?

Tak, dotyczy to ofert sprzedawców prywatnych – tzw. flipperów. Przed oddaniem samochodu na aukcje najczęściej poprawiają estetykę auta, by na zdjęciach wygadało po prostu lepiej. Większość klientów kupuje auta na podstawie wyłącznie zdjęć, prawdopodobieństwo sprzedaży auta tzw. „podpicowanego do sprzedaży” jest większa.

Jaka jest gwarancja, że auto wypatrzone przez klienta na aukcji dotrze na drugi koniec świata – do Polski, w obiecanym, deklarowanym przez ubezpieczalnie stanie? Czy na terenie USA można to wcześniej zweryfikować?

Auta są wysyłane drogą morską w kontenerach i w zasadzie nie zdarza się, by kontener zaginął czy statek zatonął. Jeśli firma kupująca auto, firma odbierająca samochód z aukcji i transportująca pojazd do portu, przewoźnik morski oraz przewoźnik transportujący samochód z portu w Europie do Polski rzetelnie wykonują swoje obowiązki, samochody trafiają w stanie, w jakim zostały kupione w USA. Czas oczekiwania na samochód jest różny i zależy od miejsca zakupu auta – te kupione na wschodzie USA docierają do Polski nawet w 3-4 tygodnie, a te kupione na zachodzie po 2 miesiącach.

Stan samochodu można zweryfikować na każdym etapie transportu do kraju, w zależności od potrzeb klienta. Dostępne są zdjęcia i filmy, które wykonują pracownicy aukcji oraz przewoźnicy. Przed uszkodzeniami można się zabezpieczyć wykupując ubezpieczenie zawartości kontenera. Nasi klienci często korzystają z takiej możliwości.

84

Jakie auta z USA najchętniej kupują Polacy – potwierdzają się dane zebrane przez ekspertów z SAMARu?

Zdecydowanie jednym z najczęściej importowanych aut jest Ford Mustang, ale również inne muscle car takie jak Dodge Challenger / Charger, Chevrolet Camaro / Corvette. Popularne również są marki niemieckie: zwłaszcza BMW i Audi, ale również Mercedes, Porsche i VW. Azjatyckie - Mazda, Honda, Toyota, KIA, Hyundai, ale również Volvo, Alfa Romeo i Maserati.

Ile to kosztuje? Załóżmy, że kupię na aukcji auto za $10,000. Ile taki samochód będzie kosztował w Polsce bez uwzględnienia kosztów naprawy?

Koszt finalny samochodu zależy od kwoty do zapłaty za pojazd (prowizje Copart i IAAI), miejsca wylicytowania pojazdu (odległości od portu), wielkości samochodu (duże SUVy zajmują w kontenerze więcej miejsca), wahań kursu walut (dolar w USA, euro i złotówki w EU i PL) czy pojemności silnika – w Polsce jest akcyza 3.1% dla aut z pojemnościami do 2 litrów, 18.6% dla aut z pojemnościami powyżej 2 litrów. Koszty importu samochodu do kraju są mniej więcej stałe – ok. 14-18 tys. zł.

Ile trwa transport i jak wygląda cały proces logistyczny?

Poszukiwania samochodu we wskazanym przez klienta budżecie, roczniku, kolorze i wyposażeniu >> sprawdzenie historii pojazdu i analiza uszkodzeń do obliczenia wstępnego kosztorysu naprawy >> licytacja samochodu >> przelew środków do firmy aukcyjnej >> odbiór samochodu z aukcji i transport do portu >> pakowanie samochodu do kontenera >> podróż statku z USA do Europy >> odprawa celna na terenie Unii Europejskiej >> transport do kraju pod dom klienta lub do wskazanego warsztatu >> naprawa samochodu przez firmę sprowadzającą lub samego klienta >> dostosowanie samochodu do przepisów europejskich >> rejestracja pojazdu.

Całość procesu zajmuje od 7 do nawet 30 tygodni, w zależności od przyjętego przez klienta scenariusza.

Czy jest coś, na co z perspektywy klienta/importera trzeba uważać kupując uszkodzone auto z USA?

Kupować samochody wyłącznie od firm ubezpieczeniowych. Nie kupować samochodów od firm trzecich, handlarzy, którzy przygotowują samochody do sprzedaży, ukrywając część szkód. Istotna jest precyzyjna weryfikacja historii samochodu, który chcemy kupić. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości – historii szkód, niejasności w dokumentach – lepiej jest zrezygnować z zakupu i poszukać innego egzemplarza.

Mieliście jako firma sytuację nieprzyjemną, o której warto wspomnieć ku przestrodze?

Zakup auta z USA zawsze obarczony jest ryzykiem, które dotyczy wielu etapów transakcji. Klient musi być przygotowany na ponadprogramowe wydatki w naprawie samochodu, które mogą się pojawić po dotarciu auta pod dom. Najczęściej w sprowadzanych samochodach pojawiają się dodatkowe zarysowania powstałe w transporcie, ale również awarie nieujęte w opisie aukcyjnym czy na zdjęciach, ale dotyczy to niewielkiego odsetka sprowadzanych samochodów

Z przedstawicielem polskiej firmy AutoDiscover rozmawiał Filip Karman