Bogusław Schaeffer – twórca aktualny i proroczy
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Za sprawą aktorów grupy teatralnej „Teatr Nasz” miniony i obecny piątek w polonijnym środowisku teatralnym zostały poświęcone twórczości Bogusława Schaeffera. Wystawili oni sztukę „Kwartet dla czterech aktorów” autorstwa tego znakomitego kompozytora, dramaturga, muzykologa, krytyka muzycznego, autora wielu spektakli, monografii i artykułów poświęconych muzyce współczesnej i historii muzyki.

Ograniczona ze względu na obostrzenia związane z zagrożeniem Covid-19 liczba widzów, którzy w miniony piątek przyszli do restauracji „Hunters” miała okazję podziwiać panie: Liliannę Totten, Aldonę Olchowską, Martę Skowrońską, Sarę Krukowską oraz wiolonczelistkę Lidię Bosko w spektaklu wyreżyserowanym przez Andrzeja Krukowskiego

W sztuce Schaeffera trudno doszukać się uporządkowanej fabuły, która miałaby swój początek i koniec. Natomiast dużo jest miejsca na improwizację i autoironię. Sceny z jedzeniem wyjmowanych z ubikacji jabłek i odruchy torsji, to tylko symbole karkołomnych poczynań w teatralnej batalii toczonej o przyszłość i karierę pomiędzy czwórką zdolnych i ambitnych aktorek. Schaeffer wyszydza tak obecną wszędzie pazerność ludzi na sukces odnoszony za wszelką cenę wykorzystując bardzo często sferę prywatności i intymności.

Widz wręcz zaskakiwany jest zlepkiem często przeciwstawnych w swoim przekazie tekstów i dziwnych, żeby nie powiedzieć ekwilibrystycznych póz i min aktorów, co wyzwala u widowni salwy śmiechu, a jednocześnie skłania do refleksji i zadumy nad rzeczywistością, w której żyjemy. W przekazie znaleźć można wiele akcentów o wręcz proroczym charakterze jak chociażby wszechobecne aktualnie maseczki. Nie brakuje w nim scen o potrzebie bycia zauważonym i popularnym. Z jednej strony bohaterki toczą wręcz akademickie rozmowy o sztuce, a z drugiej nie mają najmniejszych zahamowań, żeby promować zalety ciała w drodze do kariery.

„Grając w lutym Bogusława Schaeffera mieliśmy w spektaklach papier toaletowy i rozdawaliśmy go ludziom jako program. Kilka dni później okazało się, że w sklepach zabrakło papieru toaletowego. To świadczy o jednej rzeczy, Bogusław Schaeffer jest bardzo aktualny, wręcz proroczy. Był artystą bardzo wrażliwym, który umiał obserwować i był wizjonerem. To się sprawdziło, dzisiaj mamy maski i inne odniesienia, których szczegółów nie chciałbym zdradzać, ponieważ 2 i 9 października gramy ponownie. Mam nadzieję, że z liczną grupą publiczności (maksymalnie 50 osób – przyp. autora) spotkamy się 2 oraz 9 października w restauracji „Hunters”. Będzie coś dla ducha i dla ciała, bo nasi widzowie ucztę duchową poprzedzą smaczną kolacją” – podsumował piątkowy spektakl Andrzej Krukowski.

Zmarły przed rokiem autor sztuki ma w swoim dorobku ponad 500 różnego rodzaju kompozycji muzycznych, utworów dramatycznych i komediowych. Uważał się za eksperymentalistę. Jego liczne utwory zostały przetłumaczone w 17 językach. „Kwartet dla czterech aktorów” należy do najczęściej wystawianych dramatów jego autorstwa.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak