----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

14 stycznia 2026

Udostępnij znajomym:

Miasto rozpatruje ewentualną sprzedaż sponsorowania praktycznie wszystkiego na lotniskach O'Hare i Midway – od parkingów i autobusów po windy i stacje ładowania pojazdów elektrycznych. Gdyby plan został zrealizowany, byłoby to nowatorskie rozwiązanie, jak na amerykańskie standardy.

Chodzi oczywiście o pieniądze. Mike McMurray, szef miejskiego Departamentu Lotnictwa, chce zwiększyć przychody z innych źródeł niż tylko opłaty lotniskowe i wynajem przestrzeni. Każdy dodatkowy zarobiony dolar oznacza mniejszą presję na podnoszenie opłat dla linii lotniczych. A niższe koszty dla przewoźników mogą teoretycznie przełożyć się na tańsze bilety dla pasażerów lub wolniejsze podwyżki ich cen, choć to oczywiście tylko teoria.

Obecnie około jednej czwartej budżetu O'Hare pochodzi ze źródeł pozalotniczych. Na mniejszym lotnisku Midway to już 30%. Co ważne, pieniądze zarobione na lotnisku muszą być na nim wydane – nie trafiają do ogólnego budżetu miasta.

Czy to ma sens?

Lotniska od zawsze starały się zarabiać na wszystkim, co możliwe. Profesor Janet Bednarek z University of Dayton, ekspertka od historii lotnictwa, wymienia organizowanie pokazów, otwieranie restauracji i sklepików, budowę basenów i kortów tenisowych, a nawet szybów naftowych na swoim terenie jako przykłady kreatywnych sposobów zarabiania przez lotniska w przeszłości.

Jeśli znajdą się chętni, lotnisko w Chicago będzie pionierem w USA. Zresztą miasto już od dawna monetyzuje każdą możliwą powierzchnię – od wiat przystankowych po autobusy i wagony metra. Ostatnio Rada Miejska postanowiła, że czas także na latarnie uliczne.

Sponsoring różni się jednak od zwykłej reklamy. Jak tłumaczy Tim Calkins z Northwestern University, chodzi bardziej o budowanie świadomości marki i dobrej woli niż o konkretną kampanię produktową. Problem? Trudno zmierzyć zwrot z inwestycji. Na stadionie widzisz efekt, ale mała winda sponsorowana przez kogoś?

Chicago dopiero sprawdza, czy ktoś okaże zainteresowanie. Jeśli tak, czeka nas era, w której każdy element lotniska może mieć swojego sponsora.

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor