Po miesiącach wyraźnych spadków przestępczości w Chicago najnowsze dane policyjne pokazują niewielki wzrost. W lutym w mieście odnotowano więcej strzelanin i zabójstw niż w tym samym miesiącu rok wcześniej. Mimo tego wzrostu ogólny poziom przemocy wciąż pozostaje niższy niż na początku 2025 roku.
Statystyki opublikowane przez Chicago Police Department pokazują, że w lutym doszło do 25 zabójstw oraz 81 strzelanin. W porównaniu z lutym ubiegłego roku oznacza to wzrost odpowiednio o 19 procent w przypadku zabójstw oraz o 8 procent w przypadku strzelanin.
Ten miesięczny wzrost zwrócił uwagę obserwatorów głównie dlatego, że w ostatnim czasie Chicago doświadczało wyjątkowo dużych spadków przemocy. Rok 2025 okazał się pod tym względem przełomowy — miasto odnotowało najmniejszą liczbę zabójstw od sześciu dekad. W efekcie nawet niewielkie odchylenia od tego trendu są dziś bardziej zauważalne.
Jednocześnie dane za pierwsze dwa miesiące 2026 roku pokazują, że mimo lutowego wzrostu ogólny obraz sytuacji pozostaje bardziej pozytywny niż rok wcześniej. Od początku roku w Chicago odnotowano 54 zabójstwa i 182 strzelaniny. W analogicznym okresie 2025 roku było to 62 zabójstwa oraz 187 strzelanin.
Oznacza to, że mimo chwilowego pogorszenia statystyk w lutym liczba najpoważniejszych przestępstw z użyciem broni nadal pozostaje nieco niższa niż przed rokiem. Trend ten sugeruje, że spadki przemocy obserwowane w ostatnich latach wciąż się utrzymują, choć niekoniecznie w równym tempie z miesiąca na miesiąc.
Policja zwraca jednak uwagę na inny szczegół w statystykach. Choć liczba samych strzelanin jest w tym roku nieco niższa, liczba osób postrzelonych wzrosła. W pierwszych dwóch miesiącach 2026 roku rannych w wyniku strzelanin zostało 221 osób. Rok wcześniej w tym samym okresie było to 215.
Różnica nie jest duża, ale pokazuje, że pojedyncze incydenty mogą mieć poważniejsze konsekwencje. W niektórych przypadkach jedna strzelanina prowadzi bowiem do większej liczby rannych, co wpływa na ogólną statystykę ofiar.
Znacznie bardziej wyraźne spadki widać natomiast w innych kategoriach przestępczości. Policja informuje, że liczba napadów rabunkowych w Chicago spadła od początku roku o 27 procent. Jeszcze większy spadek — aż o 38 procent — dotyczy napadów z użyciem broni palnej.
Mniej jest również włamań (spadek o 22%) oraz uprowadzeń samochodów (carjacking – spadek o 16%), które w ostatnich latach stały się jednym z najbardziej widocznych problemów bezpieczeństwa w mieście.
Według danych policji całkowita liczba przestępstw z użyciem przemocy w Chicago jest obecnie o około 10 procent niższa niż w tym samym okresie 2025 roku. Jednocześnie funkcjonariusze podkreślają, że kontynuują działania mające na celu ograniczanie dostępu do nielegalnej broni. Od początku 2026 roku policjanci zabezpieczyli już ponad 1450 sztuk broni palnej.
Władze miasta od dłuższego czasu wskazują właśnie na usuwanie nielegalnej broni z ulic jako jeden z kluczowych elementów walki z przemocą. Chicago od lat zmaga się z problemem broni napływającej z innych stanów, gdzie przepisy dotyczące jej zakupu są mniej restrykcyjne.
Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że w statystykach przestępczości często występują krótkoterminowe wahania. Pojedynczy miesiąc ze wzrostem przemocy nie musi oznaczać trwałej zmiany trendu, zwłaszcza jeśli w dłuższym okresie liczby pozostają niższe.
Właśnie taki obraz wyłania się z obecnych danych dotyczących Chicago. Choć luty przyniósł niewielki wzrost liczby strzelanin i zabójstw, pierwsze miesiące 2026 roku nadal wypadają lepiej niż początek poprzedniego roku.
Najbliższe miesiące pokażą, czy lutowy wzrost był jedynie krótkotrwałym odchyleniem, czy też zapowiedzią bardziej niestabilnego okresu w statystykach przestępczości. Na razie jednak dane wskazują, że ogólny poziom przemocy w Chicago nadal pozostaje niższy niż rok temu.