Restauracje i sprzedawcy detaliczni coraz częściej decydują się na instalację stacji ładowania pojazdów elektrycznych, aby przyciągnąć klientów. Ładowarki wypełniają również lukę w infrastrukturze ładowania pojazdów elektrycznych, która pozostaje w tyle za rosnącą sprzedażą tego typu samochodów.
„Handel detaliczny to wąska branża zysku netto, więc szuka wszelkich sposobów, aby znaleźć i przyciągnąć klientów” – uważa Rob Karr, prezes Illinois Retail Merchants Association. „Zaspokaja to zapotrzebowanie na ładowarki] i wyróżnia cię na tle konkurencji”.
Oczekuje się, że w najbliższych latach coraz więcej kierowców przejdzie na samochody elektryczne, ponieważ stają się one tańsze, a zachęty rosną. W ubiegłym tygodniu Agencja Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych wydała jedne z najsurowszych jak dotąd regulacji dotyczących redukcji zanieczyszczeń pochodzących ze spalin. Limity określone przez EPA nie wymagają sprzedaży określonej liczby pojazdów elektrycznych każdego roku. Zamiast tego agencja ogranicza emisje gazów cieplarnianych w pojazdach sprzedawanych od 2027 roku.
Jeśli producenci samochodów zastosują się do tych wymogów, EPA twierdzi, że sprzedaż pojazdów elektrycznych może wzrosnąć z obecnych 7% rynku do 67% do 2032 r. Nowe przepisy pojawiają się jednak w momencie, gdy nowa ankieta wykazała, że tylko 4 na 10 osób chce, aby ich kolejnym samochodem był pojazd elektryczny.
W rejonie Chicago zarejestrowanych jest ponad 51 000 pojazdów elektrycznych, ale w całym stanie zainstalowanych jest tylko około 1 300 publicznych stacji ładowania. Zdaniem ekspertów infrastruktura ładowania musi zacząć nadążać za sprzedażą.
W ciągu ostatnich kilku tygodni kilka krajowych sieci zapowiedziało, że instaluje ładowarki EV.
Taco Bell udostępniło swoją pierwszą ładowarkę w Kalifornii i planuje kolejne w innych miejscach. Subway powiedział, że otworzy „oazy” do ładowania pojazdów elektrycznych, przypominające restauracje samochodowe. A 7-Eleven poinformowało w zeszłym miesiącu, że uruchomiło sieć szybkich ładowarek o nazwie 7 Charge dla dzielnic, które nie mają do nich dostępu.
Największy sprzedawca detaliczny, firma Walmart poinformowała w ubiegłym tygodniu, że do końca dekady zainstaluje ładowarki EV od wybrzeża do wybrzeża. Detalista oferuje już więcej ładowarek niż jakikolwiek inny, z jednostkami w prawie 300 swoich sklepach, i spodziewa się dodać do nich tysiące kolejnych.
Właściciel samochodu Chevy Volt, Don Anderson, powiedział, że sam wybierze zakupy w jednej firmie zamiast innej w oparciu o dostępność i jakość dostępnych ładowarek EV.
„Jeśli jest to szybka ładowarka, to wybiorę taki biznes” – twierdzi Anderson, mieszkaniec Oak Park.
Prywatne firmy stoją za prawie wszystkimi ładowarkami EV w firmach, które zazwyczaj pobierają opłaty za ich użycie. Volta, firma z Kalifornii, ma ponad 275 szybkich ładowarek w rejonie Chicago, w tym w United Center, Guaranteed Rate Field oraz w sieciach Jewel-Osco, Amazon Fresh, Walgreens i Kohl's.
Według firmy te publiczne stacje ładowania wypełniają lukę w infrastrukturze ładowania pojazdów elektrycznych, ponieważ coraz więcej kierowców samochodów elektrycznych mieszka w mieszkaniach lub miejscach bez prywatnych stacji ładowania, są więc oni w większości zależni od publicznych ładowarek.
Jednak z danych Departamentu Energii USA wynika, że prawie wszyscy kierowcy pojazdów elektrycznych radzą sobie z ładowaniem w domu.
Chicago próbowało poprawić dostęp do ładowarek EV w budynkach mieszkalnych i kondominiach, wymagając budowy nowych bliźniaków gotowych do zainstalowania ładowarek EV. A ustawa w Izbie Reprezentantów ma na celu wprowadzenie wymogu instalacji ładowarek EV we wszystkich nowych domach i ułatwia najemcom samodzielną instalację portów ładowania.
jm