Diament przez lata uchodził za symbol trwałości, także tej finansowej. Tymczasem ceny popularnych kamieni naturalnych bardzo mocno spadły. Według danych platformy handlu diamentami Rapaport średnia cena ofertowa jednokaratowego kamienia określonej jakości zmniejszyła się od września 2021 roku o 51 procent, z około 8000 do 3900 dolarów. Czy to oznacza, że pierścionek kupiony pięć lat temu jest dziś wart o połowę mniej?
Nie da się tego przeliczyć tak prosto. Wskaźnik Rapaportu dotyczy ofert sprzedaży wybranych luźnych kamieni między uczestnikami rynku. Cena pierścionka w sklepie obejmuje również oprawę, pracę jubilera i marżę. Z kolei właściciel sprzedający używaną biżuterię zwykle otrzyma mniej, niż zapłacił za nią w sklepie, nawet gdy ceny diamentów nie spadają. Obecna przecena może tę różnicę pogłębić, ale nie mówi, ile wart jest konkretny pierścionek. Znaczenie mają jakość i wielkość kamienia, dokumentacja oraz wartość złota lub platyny.
Skąd tak duży spadek cen?
Po okresie silnej sprzedaży na rynku zostały duże zapasy diamentów naturalnych. Jednocześnie kupujący zyskali tańszą alternatywę. Diamenty laboratoryjne są prawdziwymi diamentami i mają zasadniczo te same właściwości co naturalne, wydobywane z ziemi. Różnią się sposobem powstania, a ich pochodzenie można ustalić podczas specjalistycznego badania. Dla wielu osób wybierających pierścionek zaręczynowy większy kamień za mniejsze pieniądze okazał się przekonującą propozycją.
Zmiana jest już widoczna w zakupach. Według badania The Knot diamenty laboratoryjne stanowiły w 2025 roku aż 61 procent centralnych kamieni w kupowanych pierścionkach zaręczynowych. Ich popularność wywiera presję na ceny diamentów naturalnych, szczególnie tych rozmiarów i jakości, które klienci mogą łatwo zastąpić tańszym odpowiednikiem. Nie wszystkie kamienie zachowują się jednak jednakowo. Dane Rapaportu pokazują, że ceny różnią się zależnie od wielkości i jakości, a najrzadsze okazy mają własny rynek.
Czy spadki się skończą?
Nadmiar zapasów może z czasem zniknąć, zwłaszcza jeśli kopalnie ograniczą wydobycie. To mogłoby pomóc cenom części diamentów naturalnych. Trudniej jednak uznać popularność kamieni laboratoryjnych za chwilową modę. Klienci poznali produkt, który wygląda jak diament naturalny i kosztuje znacznie mniej. Nawet jeśli ceny wydobywanych kamieni odbiją, rynek prawdopodobnie nie wróci do dawnych zasad.
Dla właściciela biżuterii najuczciwsza odpowiedź brzmi więc: jej możliwa cena odsprzedaży mogła spaść, ale niekoniecznie o 51 procent. Co więcej, wycena sporządzona do ubezpieczenia zwykle określa koszt zastąpienia przedmiotu, a nie kwotę, którą można dostać za używany pierścionek. Jeśli ktoś chce poznać jego dzisiejszą wartość, powinien porównać kilka rzeczywistych ofert odkupu. Diament może zachować ogromną wartość osobistą, lecz zwykłej biżuterii z diamentem nie warto traktować jak pewnej lokaty pieniędzy.
Źródła: CNBC, Rapaport Group, The Knot.