----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Pierwszy wiosenny deszcz meteorytów, zwany jako deszcz meteorytów z roju Lirydów (związanych z kometą Thatchera) będzie rozświetlać kwietniowe niebo nad naszymi głowami od niedzieli wieczorem, a szczyt ilości spadających gwiazd przypadnie na środową noc. To zjawisko jest widoczne na całym świecie.

W przeciwieństwie do 2019 roku, słabnący księżyc pozwoli na lepszą obserwację nieba.

Według American Meteor Society, w zależności od lokalizacji, godziny od północy do 4-5 nad ranem będą najlepszym czasem na obserwację spadających gwiazd, czyli meteorów, które spalają się w atmosferze.

Przed północą łatwiej będzie zobaczyć wolniejsze, dłużej widoczne meteory, biegnące poziomo po niebie, zwane pasmami ziemi.

Lirydy możemy obserwować zwykle w okresie od 16 do 25 kwietnia, a ich maksimum przypada najczęściej 21 i 22 kwietnia. Maksimum Lirydów w 2020 roku będzie można zauważyć właśnie w nocy 22 kwietnia. Zazwyczaj podczas deszczu meteorów Lyridy może być widocznych od 10 do 20 na godzinę podczas szczytu. W środę w nocy podczas maksimum powinno być widocznych około dziesięciu na godzinę.

Lirydy to rój meteorytów, które są związane z kometą Thatchera. Ich drogi przecinają się na granicy gwiazdozbiorów Lutni i Herkulesa.

Aby zobaczyć rój spadających gwiazd najlepiej wybrać się w możliwie puste, niezadrzewione miejsce, które jest oddalone od centrum miasta. Do obserwacji nie jest nam potrzebny żaden profesjonalny sprzęt. Warto wcześniej przez około 20-30 minut pozwolić oczom dostosować się do ciemności, bez spoglądania na telefon, aby meteory były łatwiejsze do zobaczenia.

JM