----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

27 stycznia 2026

Udostępnij znajomym:

Amerykański dolar przeżywa trudne chwile – w ciągu ostatnich 12 miesięcy stracił ponad 10% swojej wartości, a indeks DXY spadł do najniższego poziomu od lutego 2022 roku. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy to zapowiedź trwałej zmiany w globalnym systemie finansowym, czy kolejny epizod w długiej historii pełnej wzlotów i upadków amerykańskiej waluty?

Co kilka lat powracają przepowiednie o rychłym końcu dominacji dolara. Ostatnio brzmią one szczególnie głośno. Wskazuje się na rosnący dług publiczny przekraczający 37 bilionów dolarów, wysoki deficyt handlowy, uporczywą inflację oraz napięcia polityczne wokół administracji rządowej i Rezerwy Federalnej. Warto jednak spojrzeć na kondycję dolara przez pryzmat analiz rynkowych, danych makroekonomicznych oraz ocen ekonomistów i instytucji finansowych – a nie wyłącznie bieżących nagłówków.

W styczniu 2026 roku dolar zaliczył największy trzydniowy spadek od wiosny poprzedniego roku. Dollar Index (DXY), mierzący jego wartość wobec koszyka głównych walut, obniżył się do poziomu 96,2 – najniższego od niemal czterech lat. Inwestorzy coraz częściej mówią o „sell America trade” – wycofywaniu się z amerykańskich aktywów.

Skąd ta nerwowość?

Obecne osłabienie dolara to efekt nałożenia się kilku czynników. Inwestorów niepokoi nieprzewidywalność polityki handlowej USA, napięcia w relacjach z tradycyjnymi sojusznikami oraz narastające spory na linii administracja rządowa – Rezerwa Federalna. Otwarte tarcia wokół niezależności Fed oraz presja polityczna dotycząca przyszłej polityki stóp procentowych zwiększają niepewność i przekładają się na nastroje rynkowe.

Dodatkowym czynnikiem są oczekiwania dotyczące dalszych obniżek stóp procentowych w USA. Fed sygnalizuje możliwość kolejnych cięć, podczas gdy inne główne banki centralne wstrzymują luzowanie polityki monetarnej lub rozważają jej zaostrzenie. W efekcie dolar staje się mniej atrakcyjny dla inwestorów poszukujących wyższych stóp zwrotu.

Dlaczego mimo wszystko dolar pozostaje numerem jeden?

Mimo obecnych trudności, wielu ekspertów uważa, że dolar nie straci swojej dominującej pozycji – przynajmniej nie w najbliższych latach. Dlaczego? Bo status waluty rezerwowej nie wynika z bieżących wydarzeń, lecz z głęboko zakorzenionych fundamentów, które zmieniają się bardzo powoli. Na tę pozycję składa się kilka trwałych czynników:

- Największa gospodarka świata

Stany Zjednoczone pozostają największą i jedną z najbardziej produktywnych gospodarek globu. Pod koniec 2025 roku amerykański PKB sięgał około 30 bilionów dolarów, wyraźnie wyprzedzając Chiny i pozostałe duże gospodarki. USA odpowiadają za ponad jedną czwartą globalnej aktywności gospodarczej, a ich przewaga wynika nie tylko ze skali, lecz także z innowacyjności.

Amerykański ekosystem technologiczny od dekad generuje przełomowe rozwiązania – od lotnictwa i półprzewodników po Internet i sztuczną inteligencję. Największe firmy technologiczne z USA osiągają przychody i wyceny przewyższające gospodarki wielu państw, co dodatkowo wzmacnia globalną pozycję dolara.

- Instytucje i otwarte rynki

Jak podkreślają analitycy Kiplinger’s Personal Finance, kluczowym filarem waluty rezerwowej jest zaufanie. Amerykański system prawny, ochrona własności i relatywnie przejrzyste reguły gry sprzyjają napływowi kapitału. USA pozostają jednym z najbardziej otwartych rynków finansowych na świecie, a zagraniczni inwestorzy chętnie lokują środki w amerykańskie obligacje i aktywa – z wyboru, a nie z przymusu.

- Globalna użyteczność dolara

Dolar jest w pełni wymienialny i powszechnie akceptowany. Około 80% światowego handlu fakturowane jest w tej walucie, w dolarach wyceniane są kluczowe surowce, a blisko 60% globalnych rezerw walutowych utrzymywanych jest właśnie w USD. Dla porównania euro odpowiada za około jedną piątą rezerw, a chiński juan pozostaje graczem marginalnym (ok. 2%).

- Siła geopolityczna

Historia pokazuje, że dominująca waluta świata zwykle należy do dominującej potęgi. USA pozostają najważniejszym graczem militarnym i geopolitycznym, a w czasach kryzysów kapitał nadal płynie w stronę dolara jako bezpiecznej przystani.

Między cyklem a trwałością

W ciągu ostatnich pięciu dekad dolar wielokrotnie przechodził przez okresy siły i osłabienia. Takie wahania są naturalne dla waluty swobodnie handlowanej. Ważne jest to, że z perspektywy czasu dolar nie wykazuje trwałego trendu spadkowego i pozostaje silniejszy niż jego historyczna średnia.

Na ważonym wskaźniku handlowym dolar stracił w ostatnich 12 miesiącach około 5%, znacznie mniej, niż sugerują alarmistyczne nagłówki. Większość banków prognozuje, że indeks DXY zakończy 2026 rok w przedziale 92–98 punktów, przy możliwych okresach przejściowego umocnienia.

Pomimo cyklicznych kryzysów i powracających wątpliwości dolar pozostaje fundamentem globalnego systemu finansowego. I wszystko wskazuje na to, że jego pozycja nie zostanie podważona ani szybko, ani łatwo.

Źródła: Kiplinger’s Personal Finance, Reuters, Trading Economics, Bank for International Settlements

----- Reklama -----

KD MARKET 2026

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor