----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

W ubiegłym tygodniu rząd federalny zaprezentował przepisy, które pośrednio, poprzez Departament Pracy, nakazywały milionom pracownikom amerykańskiej gospodarki przymusowe zaszczepienie się na koronawirusa bądź obowiązkowe cotygodniowe testowanie. Bardziej restrykcyjne przepisy miały dotyczyć 84 milionów pracowników średnich i dużych przedsiębiorstw – zatrudniających więcej niż 100 osób. Za ich nieprzestrzeganie przewidziano kary finansowe w wysokości nawet $14.000 dolarów. W sobotę Federalny Sąd Apelacyjny w Nowym Orleanie wydał orzeczenie, które wstrzymuje prezydenckie rozporządzenie w tej sprawie.

Sprzeciw

Jako pierwsi przeciwko nowemu prawu, które miało wejść w życie 4 stycznia sprzeciwiali się republikanie. Sobotni nakaz sądowy został wydany w odpowiedzi na wspólną petycję kilku firm, grup wsparcia oraz przedstawicieli stanów Teksas, Luizjana, Mississippi, Karolina Południowa i Utah. Sąd uzasadnił zawieszenie przepisów "poważnymi potencjalnie problemami prawnymi i konstytucyjnymi" w związku z wdrożeniem przepisów. Administracja w Waszyngtonie musi odpowiedzieć na orzeczenie do poniedziałku 8 listopada. Prokurator generalny Luizjany Jeff Landry powiedział, że akcja powstrzymuje prezydenta Joe Bidena "przed posuwaniem się naprzód ze swoim bezprawnym przekroczeniem uprawnień".

Komentarz Białego Domu

Biały Dom w weekend odmówił komentarza w sprawie orzeczenia sądu. Skierował dziennikarzy do Departamentu Pracy USA. Prawnik z DP, Seema Nanda, powiedziała, że Departament jest "pewny swojego prawnego upoważnienia do wydania tymczasowego standardu awaryjnego w sprawie szczepień i testów".

Jak miałoby wyglądać zakwestionowane przez sąd prawo?

Po raz pierwszy zostało zapowiedziane przez prezydenta Joe Bidena we wrześniu. Ostatecznie wymóg szczepień miał dotyczyć około 84 milionów pracowników średnich i dużych przedsiębiorstw. Dla nich alternatywą dla przymusowego szczepienia miał być cotygodniowy test na koronawirusa w połączeniu z noszeniem maseczki w miejscu pracy. Jeszcze bardziej restrykcyjne zapisy rozporządzenia miały objąć 17 milionów pracujących w domach opieki, szpitalach i innych placówkach, które otrzymują pieniądze z Medicare i Medicaid. Te osoby miałyby nie mieć mieli mieć możliwości zastąpienia szczepienia cotygodniowymi testami. Nie zostało też sprecyzowane, jak OSHA -  Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy, która miała koordynować program, planowała egzekwować zasady. Dotychczas tego typu mandat szczepionkowy został wprowadzony w wielu urzędach miejskich, ale też powiatowej, stanowej i federalnej administracji publicznej. W zdecydowanej większości – także w Chicago, toczą się w tych sprawach spory przed sądami.

fk