Góralski konkurs Koszyczka Wielkanocnego
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W Wielką Sobotę w Domu Podhalan odbyła się 29. edycja Konkursu Koszyczka Wielkanocnego zorganizowana przez Andrzeja Gędłka, właściciela programu radiowego „Na góralska nutę” oraz działaczy Koła „Biały Dunajec” z prezesem Janem Królem na czele.

O znaczeniu i symbolice potraw w koszyczku wielkanocnym mówił dzieciom prezes Jan Król. Co odważniejsi z młodych słuchaczy odpowiadali na pytania prowadzącego, a niektórzy nawet spróbowali tartego chrzanu. Po wysłuchaniu pogadanki obecni na sali księża – wicekapelan ZPwAP, o. Bartłomiej Stanowski oraz ks. Marek Smółka, przedstawiciel archidiecezji ds. kontaktów z Polonią poświęcili wodę, pokarmy i uczestników konkursu.

Po konsekracji rozpoczęła się część konkursowa. Do oceny zgłoszonych zostało ponad 160 koszyczków. Od bardzo małych, wręcz symbolicznych po duże kosze wypełnione kilogramami kiełbas, szynek, jajek, pisanek, baranków, masła, chrzanu, a nawet wina i wielu innych wielkanocnych specjałów. W rolę konkursowego jury wcieliła się grupa gości honorowych z konsulem generalnym Piotrem Janickim na czele. Właściciele wybranych przez jurorów koszyczków otrzymali świąteczne upominki. Na zakończenie imprezy również wszystkie obecne na sali dzieci otrzymały nagrody oraz zaproszenie do zjedzenia przygotowanych przez organizatorów świątecznych smakołyków. Na sali obecna była Joanna Tkacz, która prowadziła z dziećmi warsztaty malowania pisanek. Klaudia Gut natomiast malowała dzieciom twarze. W zagrodzie na parkingu dzieci miały okazję zobaczyć żywe jagnięta przywiezione przez Wojciecha Jędrola.

Historia konkursu koszyczka wielkanocnego w Domu Podhalan liczy już blisko trzy dekady. W 1990 roku tę formę promocji polskich obrzędów rozpoczęli Andrzej Gędłek i śp. Józef Bafia. „Za rok będziemy celebrować trzydziestolecie naszego konkursu. Aż się wierzyć nie chce, że tak ta tradycja jest utrzymywana i kultywowana. Chętnych przybywa. Gościmy nie tylko górali. Mamy rodziny, które przyjeżdżają z różnych rejonów Chicago. Patrząc dzisiaj na salę, dochodzę do wniosku, że ci którzy przychodzili tutaj jako małe dziećmi, przychodzą z własnymi pociechami. Piękna sprawa. Wielkie dzięki dla rodziców, że przywożą dzieci do nas. Mają one okazję się dowiedzieć co symbolizuje jajko, baranek, sól, woda czy bazie. Wielkie dzięki dla sponsorów, że nas wspierają i dają w ten sposób szansę uczestniczenia dzieciom w tym wydarzeniu” – podsumował sobotnią imprezę Andrzej Gędłek. Dla większości uczestników konkursu jest on bardzo sympatyczną formą kontynuacji wyniesionych z domu zwyczajów wielkanocnych.

„Świętujemy zgodnie z tradycją. Święcimy dzisiaj pokarmy. Moja siostra przyleciała do nas z Belgii i chciała zobaczyć, jak tutaj pielęgnowane są tradycje wielkanocne i dlatego tutaj jesteśmy” – powiedziała Barbara Gawrońska – wiceprezes Zrzeszenia Nauczycieli Polskich w Ameryce.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP