Józef Homik zakończył karierę
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W minioną niedzielę w kościele pw. św. Konstancji odbyło się pożegnanie organisty Józefa Homika, wspaniałego tenora, który przez minionych jedenaście lat zachwycał wiernych tej parafii śpiewem i grą na organach. Mszę św. dziękczynną w jego intencji odprawił ks. Franciszek Florczyk w asyście administratora parafii, ks. Pawła Barwikowskiego oraz ks. Andrzeja Iżyka, a śpiewem uświetnił sam artysta, który dzień wcześniej celebrował 78. rocznicę urodzin.

Po zakończeniu mszy jubilat otrzymał liczne podziękowania, życzenia i gratulacje. Działaczki Klubu Polonia przygotowały okolicznościowe przyjęcie, na którym bohater spotkania pożegnał się ze znajomymi i przyjaciółmi wykonaniem fragmentu arii Jontka z opery „Halka” Stanisława Moniuszki.

W imieniu parafii i członków klubu dziękowali ks. Paweł Barwikowski i pomysłodawczyni pożegnania Teresa Milewska. „Pan Józef jest honorowym członkiem naszej organizacji. Obok posługi w kościele wielokrotnie występował na parafialnych i klubowych imprezach. Wspierał nas także duchowo i finansowo. Jesteśmy bardzo wdzięczni i dumni, że mamy okazję znać takiego człowieka, wielkiego artystę”.

Drogę artystyczną znakomitego tenora przypomniał Kazimierz Milewski, prezes Klubu Polonia oraz Jolanta Zabłocka, dyrektor Polskiej Szkoły Sobotniej im. św. Maksymiliana Marii Kolbe. Józef Homik ukończył szkołę gry na organach u ojców salezjanów w Przemyślu. Był asystentem prof. Komarzewskiego. Uczył gry organowej oraz śpiewu. Karierę organistowską rozpoczął w łańcuckim kościele. W 1972 roku został laureatem Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy. Sukces powtórzył trzy lata później. W 1977 roku przyjął angaż w Operze Śląskiej w Bytomiu. W ciągu 10 lat trwającej współpracy śpiewał w wielu premierowych przedstawieniach, w których był obsadzany w pierwszoplanowych partiach tenorowych. Zadebiutował w operze „Rusłan i Ludmiła”. Kolejną rolą była partia Alfreda w „Traviacie”. Następne premiery to: „Salome”, „Cyganeria”, „Król Roger”, „Napój miłosny”, „Nabucco”, „Eugeniusz Oniegin”, „Halka”, „Tosca”, „Cyganeria”, „Rycerskość Wieśniacza” oraz „Barona Cygański”. Śpiewał również z Filharmonią Poznańską, Katowicką, Opolską i Krakowską, z którą gościł w letniej rezydencji papieskiej w Castel Gandolfo, gdzie dla św. Jana Pawła II. wykonał arię Jontka „Szumią jodły na gór szczycie” z “Halki” Stanisława Moniuszki.

„Byłem bardzo szczęśliwy, gdy 11 lat temu pan Józef zdecydował się na pracę w naszej parafii. Dzisiaj jest nam bardzo smutno, że ją kończy, ale liczymy, że o nas nie zapomni i gościnnie jeszcze nie raz wystąpi” – powiedział Tadeusz Milewski.

Tekst i zdjęcia Andrzej Baraniak