Kiermasz świąteczny dla Lenki
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Pierwszego dnia wiosny grupa wsparcia Lenki Cholewy zorganizowała w sali bankietowej Lone Tree Manor w Niles kiermasz wielkanocny, z którego dochód zostanie przeznaczony na pokrycie kosztów trzeciego etapu leczenia nóg sześcioletniej dziewczynki w Instytucie dr Paley’a na Florydzie. Lenka urodziła się bez prawidłowo wykształconych kończyn dolnych i w Polsce czekała ją amputacja. Dzięki hojności darczyńców przeszła do tej pory dwa etapy leczenia w klinice na Florydzie i ma przed sobą jeszcze jeden.

„Grupa polonijnych biznesmenek sprzedaje tutaj swoje rzeczy i pomaga w ten sposób naszej podopiecznej. To jest dziewczyna, która urodziła się bez kości piszczelowych. W Polsce u dzieci z takim schorzeniem już w pierwszym roku życia ordynowana jest amputacja kończyn. Dzięki temu, że rodzice nie poddali się, walczyli i szukali pomocy dla swojej córeczki wszędzie, gdzie było to możliwe, trafili do kliniki dr Paley’a na Florydzie. To jest prawdziwy cudotwórca, chyba jedyny na świecie, który potrafi tak zrekonstruować kończyny. To wszystko jednak kosztuje setki tysięcy dolarów. Polski NFZ nie refunduje leczenia i tylko dzięki hojności ludzi dobrego serca w Polsce i tutaj w Stanach Zjednoczonych udało się do tej pory zebrać pieniądze na pokrycie kosztów pierwszego i drugiego etapu leczenia. W tej chwili Lenka Cholewa już chodzi, a nawet skacze, ale czeka ją trzeci etap leczenia, na który złoży się kolejnych siedem operacji. Dziecko będzie musiało przebywać w USA przez siedem miesięcy. Dr Paley daje 98% gwarancji, że dziecko będzie sprawne i nie tylko będzie chodzić, ale i biegać. Na ten cel nasza grupa wsparcia zbiera środki. Dlatego szczególnie serdecznie chciałabym podziękować paniom, które otworzyły tutaj swoje stoiska. W dobie pandemii też jest im ciężko, ale nas wspierają” – powiedziała Jolanta Spórna z chicagowskiej grupy wsparcia.

Grupa wsparcia dla Lenki działa w Chicago od 2017 roku. Na koszty pierwszego i drugiego etapu leczenia w Wietrznym Mieście zgromadzono 70 tys. dolarów. Kolejne 20 tysięcy zebrano w Kanadzie, Nowym Jorku i wśród Polonii na Florydzie. Obecna sytuacja zagrożenia pandemicznego nie ułatwia pracy wolontariuszom. Na trzeci etap udało się do tej pory zgromadzić 15 tysięcy, a potrzebne jest około 65 tysięcy. Wolontariuszki planują następne akcje pomocowe. Między innymi w najbliższą sobotę w restauracji Janosik odbędzie się kolejny kiermasz, z którego dochód również zostanie przeznaczony na ten cel.

Wśród setek różnego rodzaju świątecznych gadżetów znaleźć było można prawdziwe arcydzieła. Takimi z pewnością były duże kraszanki i pisanki wystawiane przez Małgorzatę Wolanin. „Zrobienie takiej pisanki wymaga bardzo dużo pracy, cierpliwości i dokładności. Do zdobienia używam różnych materiałów. Wykorzystuję wstążeczki, perełki, wielokolorowe przędze, sznureczki itp. Wszystkim, co mi przyjdzie do głowy, staram się udekorować te pisanki. Z racji, że niekiedy są dużych rozmiarów znakomicie nadają się na dekoracje stołu lub mieszkania, o koszyczku ze święconką nie wspominając – podkreśliła pani Małgorzata.

Jedną z klientek, która odwiedziła świąteczne stoiska była Marlena Gogol. Pani Marlena opuszczała kiermasz z kilkoma siatkami pełnymi zakupów. „Po raz pierwszy zostałam zaproszona na fantastyczny kiermasz. Można nabyć całą masę znakomitych produktów, które udekorują każdy wielkanocny stół. Poznałam tutaj liczne grono sympatycznych ludzi, którzy oferują swoje produkty i usługi, alce co chyba o wiele ważniejsze wspomagają Lenkę. Pomimo, że dzisiaj na zewnątrz mamy piękną słoneczną pogodę, to jednak warto było tutaj przyjść. Klientów nie brakuje. Oglądają, kupują i wspomagają. Dzisiaj kupiłam piękny obrazek anioła na desce autorstwa Hanny Malikowskiej. Szczególnie wpadł mi w oko z bardzo bogatej kolekcji autorki prac wykonywanych w technice ikonograficznej. Do tego kupiłam aloes i przepiękną sukienkę oraz biżuterię, którą mam na sobie” – powiedziała pani Marlena

„To, co się tutaj dzisiaj dzieje, to połączenie przyjemnego z pożytecznym. Każdy, kto odwiedził Lone Tree Manor miał szansę zakupić prześliczne stroiki świąteczne, wielobarwne pisanki i inne ozdoby na wielkanocne stoły, także biżuterię, kosmetyki, a nawet naleweczki, koszulki, napisy i obrazy na deskach malowane oraz wiosenne stroje dla pań. Mamy ponad 20 wystawców. Każdy stolik przepięknie udekorowany.” – dodaje współorganizatorka kiermaszu Krystyna Wiśniewska.

Trwającą ponad 5 godzin imprezę w gościnnej sali Tomasza Wojdyły zakończyła loteria fantowa z wieloma nagrodami ofiarowanymi przez uczestniczących w kiermaszu wystawców. Odwiedzający go rodacy mieli także okazje przekazać datki do puszek.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak