Kultywując góralską tradycję święcenia koszyczków z pokarmami
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Po rocznej przerwie spowodowanej pandemią Covid-19 w siedzibie góralskiej przy 4808 S. Archer odbył się jubileuszowy, 30. Konkurs Koszyczka Wielkanocnego Związku Podhalan w Ameryce Północnej zorganizowany przez Koło nr 40. Biały Dunajec im. Andrzeja Skupnia-Florka. Do konkursowej oceny zgłoszonych zostało ponad sto koszyczków. Pokarmy poświęcił kapelan koła i wicekapelan ZP w AP. o. Bartłomiej Stanowski. Gościem honorowym była konsul Małgorzata Bąk-Guzik oraz przedstawiciele organizacji polonijnych z członkami Zarządu Głównego Związku Podhalan z prezesem Józefem Cikowskim na czele.

Witając uczestników konkursu prezes Koła „Biały Dunajec” Jan Król przypomniał jego historię. W 1990 roku z inicjatywy nieżyjących już działaczy podhalańskich: Andrzeja Gędłka i Józefa Bafii, realizatorów programu radiowego „Na góralską nutę” oraz Janiny Dudy, fundatorki potraw na konkursowy stół wielkanocny zapoczątkowana została impreza, której głównym przesłaniem była chęć kultywowania na obczyźnie starych zwyczajów i obrzędów wielkanocnych i przekazywanie młodemu pokoleniu Amerykanów polskiego pochodzenia tradycji świątecznej ich rodziców i dziadków.

„Cel Koszyczka Wielkanocnego jest taki, żeby przekazać naszą polską, nie tylko góralską chrześcijańską tradycję święcenia pokarmów w wigilię Wielkiej Nocy. Podtrzymujemy ją dlatego, żeby przekazywać ją dzieciom tutaj urodzonym, które bardzo licznie pojawiają się na naszych imprezach. Wielkie Bóg Zapłać chcę przekazać rodzicom, którzy chcą w wydarzeniu uczestniczyć i przyprowadzają do Domu Podhalan swoje dzieci”.

Jeszcze dwa lata temu tak początki tego konkursu wspominał jego inicjator i organizator śp. Andrzej Gędłek. „28 lat temu razem ze śp. Józkiem Bafią to zaczęliśmy, bo była taka potrzeba. Potrzeba zachowania tradycji. Tak się to rozwinęło, że dzisiaj przychodzą rodzice, którzy wtedy byli dziećmi. Ojcowie, którzy wtedy przyprowadzali swoje pociechy dzisiaj są dziadkami i chwała im za to, że chcą przyjść i być z nami”.

Obok poświęcenia pokarmów i wyboru konkursowych zwycięzców głównym punktem święcenia jest spotkanie z dziećmi, które odpowiadają na pytania o znaczenie i symbolikę przynoszonych do święcenia potraw. W tym roku Jan Król i Wojciech Gondek przypomnieli, że tradycyjnie w Wielką Sobotę święcimy jajka, chleb, sól, pieprz, chrzan, baranka, masło, wędliny, drożdżową babkę, wino i inne potrawy i słodycze, które chętnie zjadamy podczas wielkanocnego śniadania. Dzieci miały okazję zobaczyć, jak powinien wyglądać świąteczny stół i co na nim powinno się znaleźć. Pokazał baranka z cukru, który jest na przykładowym stole prezentowany od pierwszej edycji konkursu. Dzieci miały okazję spróbować chrzanu przygotowanego według domowej receptury i chętnie odpowiadały na pytania o symbolikę potraw.

Przed przystąpieniem do wyboru najładniejszych koszyczków przez członków konkursowego jury oraz błogosławieństwa dla osób zgromadzonych w góralskiej siedzibie i poświęceniu pokarmów kapelan koła o. Bartłomiej Stanowski zaprosił zgromadzonych do odmówienia krótkiej modlitwy w intencji inicjatorów koszyczkowej imprezy oraz mówił, czym są pokarmy, dlaczego je święcimy i jak to jest ważne dla każdego katolika.

„Święcenie pokarmów jest starym zwyczajem w Kościele. Przypomina on prawdę wyrażoną przez św. Pawła Apostoła tymi słowami: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na Chwałę Bożą czyńcie. Spożywanie posiłku jest też czynnością świętą, dlatego modlimy się przed i po jedzeniu, a w największe święto Zmartwychwstania Pańskiego święcimy także pokarmy. Kiedy zakończymy święty Post Paschalny i spotkamy Chrystusa Zmartwychwstałego we mszy świętej wielkanocnej powrócimy z radością do naszych domów i z Chrystusem zasiądziemy do wspólnego świątecznego stołu. Wyrazimy sobie wtedy wzajemną życzliwość podczas składania sobie życzeń przy dzieleniu się poświęconym jajkiem, znakiem nowego życia. Baranku Boży, który zwyciężyłeś zło i obmyłeś świat z grzechu pobłogosław to mięso, wędliny i wszelkie pokarmy, które będziemy jedli na pamiątkę Baranka Paschalnego i świątecznych potraw, które Ty spożyłeś z apostołami na ostatniej wieczerzy. Pobłogosław naszą sól, aby chroniła nas od zepsucia”.

Autorzy kilkunastu najpiękniejszych zdaniem jurorów koszyczków zostali uhonorowani bogatymi świątecznymi prezentami. Wszystkie obecne na sali dzieci również zostały obdarowane prezentami i zaproszone na świąteczny poczęstunek.

Przez cały czas trwania imprezy, która rozpoczęła się o godzinie 1:30 po południu, Joanna Tkacz prowadziła pokaz zdobienia pianek. „Do Domu Podhalan z dziećmi przychodzę od ponad 20 lat. Od 17 lat pokazuję dzieciom, jak się zdobi jajka gorącym woskiem. Każde z dzieci zabiera sobie własnoręcznie wykonaną pisankę do domu”. Na parkingu góralskiej siedziby baca Wojciech Jędrol ustawił zagrodę z żywymi owieczkami i kozami. Dzieci, wielokrotnie po raz pierwszy w życiu, miały okazję zobaczyć i dotknąć żywego zwierzęcia.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak