Osoby, które twierdzą, że padły ofiarą nadużyć ze strony federalnych agentów podczas ubiegłorocznej „Operation Midway Blitz” w Chicago, złożyły zawiadomienia na policji. Wśród nich znalazła się Marimar Martinez, postrzelona pięciokrotnie przez funkcjonariusza Border Patrol podczas incydentu w Brighton Park.
W poniedziałek Martinez wraz z kilkoma innymi osobami pojawiła się na komisariacie 19. dystryktu Chicago Police Department. Poszkodowani liczą, że formalne zgłoszenie spraw umożliwi lokalnym organom ścigania rozpoczęcie dochodzeń dotyczących działań federalnych agentów imigracyjnych.
„Rząd federalny jasno dał do zrozumienia, że nie będzie dochodzenia w sprawie tych strzelanin z udziałem ICE i Border Patrol” – powiedziała Martinez. „Jeśli rząd federalny odmawia działania, władze stanowe i lokalne muszą to zrobić”.
Według komisarz powiatu Cook Jessiki Vásquez w poniedziałek zawiadomienia złożyło dziewięć osób. Zdecydowały się zrobić to wspólnie, aby ich żądania dotyczące rozliczenia działań agentów były publiczne i trudne do zignorowania.
Zarzuty dotyczą użycia siły i gazu łzawiącego
Zawiadomienia złożono kilka miesięcy po opublikowaniu raportu Illinois Accountability Commission dotyczącego działań federalnych służb imigracyjnych podczas „Operation Midway Blitz”.
Komisja opisała przypadki, w których agenci mieli stosować wobec mieszkańców Chicago nadmierną siłę fizyczną oraz środki chemiczne, w tym gaz łzawiący. W raporcie znalazły się również zarzuty dotyczące strzelanin, pobić i innych aktów przemocy.
Autorzy dokumentu uznali część tych działań za niezgodne z konstytucją. Zarzucili także przedstawicielom Białego Domu przekazywanie nieprawdziwych informacji dotyczących powodów i przebiegu federalnej operacji imigracyjnej.
Działacze społeczni od miesięcy domagają się postępowań karnych przeciwko agentom federalnym. Dotyczy to zarówno funkcjonariuszy uczestniczących w postrzeleniu Martinez, jak i sprawy Silverio Villegasa Gonzáleza, który zginął podczas oddzielnej kontroli drogowej w podmiejskim Franklin Park.
Prokurator stanowa powiatu Cook Eileen O’Neill Burke utrzymuje jednak, że jej biuro nie może postawić zarzutów bez materiału dowodowego zebranego i przedstawionego wcześniej przez organy ścigania.
Po tym, jak sędzia powiatu Cook odmówił wyznaczenia specjalnego prokuratora do zbadania tych przypadków, działacze oraz część lokalnych urzędników zaczęli zachęcać osoby uważające się za poszkodowane do składania formalnych zawiadomień na policji. Ma to umożliwić zebranie dowodów, które następnie mogłyby trafić do prokuratury.
„Dzisiaj mamy trzy słowa dla prokurator stanowej powiatu Cook i wszystkich innych organów śledczych: wykonujcie swoją pracę” – powiedział działacz społeczny Berto Aguayo, który również złożył zawiadomienie. Twierdzi, że podczas ubiegłorocznych działań federalnych agentów został potraktowany gazem łzawiącym.
Aguayo zaapelował o potraktowanie zgłoszeń poważnie i prowadzenie dochodzeń bez względu na to, że dotyczą funkcjonariuszy federalnych.
W maju Illinois State Police rozpoczęła dochodzenie dotyczące śmierci Villegasa Gonzáleza. Biuro O’Neill Burke zapowiedziało, że będzie wspierać prowadzone postępowanie. Jak dotąd dochodzenie prowadzone przez chicagowską policję nie doprowadziło do postawienia zarzutów.
Pięć strzałów w Brighton Park
Jedną z najbardziej nagłośnionych spraw pozostaje postrzelenie Marimar Martinez w Brighton Park w październiku ubiegłego roku.
Początkowo kobieta została oskarżona o uderzenie swoim samochodem w pojazd Border Patrol i napaść na funkcjonariusza. Federalni prokuratorzy później wycofali jednak zarzuty.
Adwokat Martinez przedstawił następnie materiały, które – według niego – pokazują inną wersję wydarzeń. Twierdzi, że to agent skierował swój pojazd w stronę samochodu Martinez, a później miał przekazać federalnym śledczym nieprawdziwe informacje, mówiąc, że oddał pięć strzałów przez przednią szybę, ponieważ kobieta jechała bezpośrednio w jego stronę.
Martinez zeznawała na temat zdarzenia zarówno przed Kongresem, jak i Illinois Accountability Commission. Wielokrotnie domagała się również rozliczenia funkcjonariuszy uczestniczących w incydencie.
W poniedziałek ponownie zaapelowała do władz Chicago i Illinois o podjęcie działań.
„Domagam się, aby nasi lokalni i stanowi urzędnicy wykonywali swoją pracę i chronili mieszkańców przed bezprawnymi działaniami ICE i Border Patrol, których doświadczyło już wiele osób z naszej społeczności” – powiedziała.
Martinez wyraziła nadzieję, że działania podjęte w Chicago będą sygnałem, iż lokalne i stanowe władze zamierzają reagować na zarzuty dotyczące niewłaściwego postępowania federalnych funkcjonariuszy.
Złożenie zawiadomień nie oznacza automatycznie wszczęcia postępowania karnego ani postawienia agentom zarzutów. Ma jednak stworzyć formalną podstawę do przeprowadzenia lokalnych dochodzeń i zebrania materiału, który w przyszłości może zostać przekazany prokuraturze powiatu Cook.