----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Do połowy stycznia w Art Gallery Kafe przy 127 Front St. w Wood Dale można oglądać wystawę malarstwa Renaty Kowalczyk. W czasie wernisażu pt. „Poszukiwanie” odbył się także pokaz uszytych przez malarkę damskich sukienek inspirowanych tematyką obrazów, a wieczór zakończył się pokazem sztuki „Trójkąt sześcioramienny. Część druga niezależna” zagranej przez aktorów „Teatru na boku”, a wyreżyserowanej przez inicjatora wystawy Andrzeja Krzysztofiaka.

DSC 4312

Wystawę w Art Gallery Kafe można oglądać do połowy stycznia

Renata Kowalczyk pochodzi z Wrocławia, gdzie spędziła dzieciństwo, młodość i część życia zawodowego. Malarską pasję uprawia od najmłodszych lat. Pierwszy obraz namalowała w szóstej klasie szkoły podstawowej. Lubi pejzaż, akt, martwa naturę. W Polsce tworzyła w oleju. Po przyjeździe do USA maluje farbami akrylowymi. Obrazy poruszają inspirowanym naturą przekazem uchwyconych treści i bogactwem kolorów. Swoje prace prezentowała na licznych wystawach w Polsce i Chicago. Jedną z wystaw zatytułowaną „Bliżej natury” prezentowaną we Wrocławiu, połączyła z akcją charytatywną na rzecz ratowania koni z transportów śmierci. W swoim zawodowym port folio ma współpracę z wytwórnią Filmów Fabularnych we Wrocławiu, gdzie na planie zajmowała się charakteryzacją. Dar do postrzegania ludzi i świata poprzez pryzmat sztuki wypływa z jej głębokiej wrażliwości. Pozwala jej zatrzymać ulotność chwili nie tylko na płótnie, ale także w życiu zawodowym, bo na co dzień pracuje jako stylistka fryzur, a dodatkowo w wolnym czasie spod jej ręki wychodzą niepowtarzalne damskie kreacje inspirowane tematyką obrazów. Uwielbia również jazdę konną. Jej prace można podziwiać także w salonie fryzjerskim „Irek” przy 6602 W Irving Park, gdzie na co dzień pracuje. Koleżanki i koledzy mówią o niej: „Fryzjerka z duszą artysty”. Za dnia tworzy fryzury, a w nocy obrazy.

DSC 4243

Renata Kowalczyk uwielbia pejzaż, ale nie stroni od aktu

„Przy sztaludze odpoczywam. Wyłączam się kompletnie z otaczającej mnie rzeczywistości. Można powiedzieć, że maluję w transie. To mnie relaksuje i czyni szczęśliwą. To moje hobby, które mnie uskrzydla, daje mi radość i satysfakcję” – powiedziała o swojej pasji Renata Kowalczyk.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP