----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

XXXIV Piesza Polonijna Pielgrzymka Maryjna z Chicago do Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Merrillville

Siódmego sierpnia sprzed kościoła pw. św. Michała w Chicago pod hasłem „Maryjo Tyś Moją Królową” wyruszyła XXXIV Piesza Polonijna Pielgrzymka Maryjna do Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Merrillville na terenie stanu Indiana. Na szlak o długości 32 mil wyruszyło blisko 4 tys. pielgrzymów. Pierwszy etap peregrynacji zakończył się w Munster na terenie stanu Indiana w kościele ojców karmelitów bosych. W niedzielne popołudnie pielgrzymi dotarli do Sanktuarium w Merrillville u ojców salwatorianów, gdzie pokłonili się przed cudownym obrazem Jasnogórskiej Pani. Duchowym opiekunem pielgrzymki był biskup pomocniczy diecezji Brooklyn, Jego Ekscelencja, ks. Witold Mroziewski, a gospodarzem kustosz Sanktuarium, ks. Mikołaj Markiewicz. W gronie gości honorowych był między innymi ks. biskup Robert J. McClory z miejscowej diecezji oraz wicekonsul Piotr Semeniuk z rodziną.

W wygłoszonym kazaniu Jego Ekscelencja ks. biskup Witold Mroziewski mówił o celu pielgrzymowania, które przybliża wiernych do wiecznej chwały. „Przybyliśmy przed oblicze Pięknej Madonny w jasnogórskim wizerunku, która znalazła swoje miejsce tutaj, w tym Sanktuarium ojców salwatorianów w stanie Indiana. Dwudniowe pielgrzymowanie stało się celem spotkania z Bogiem żywym i prawdziwym podczas przemierzanej drogi w sakramencie pokuty, słuchaniu Słowa Bożego, śpiewie, modlitwie i karmieniu się Eucharystią. Ta wspólnie przebyta droga dawała możliwość kontaktu z drugim człowiekiem, wyzwalała radość i szczęście bycia we wspólnocie, która może iść daleko, aby osiągnąć cel swojej wędrówki. Celem tym stało się Sanktuarium w Merrillville, ale celem naszej ostatecznej wędrówki przez ziemię, celem tej ostatecznej wędrówki staje się Dom Ojca, w którym na stałe zamieszkała Matka Jezusa i nasza Matka. Ona dzisiaj wskazuje i prowadzi do udziału w chwale zmartwychwstania, bo każda niedziela jest pamiątka zmartwychwstania Jezusa, jest uprzedzeniem naszego zmartwychwstania w Dniu Ostatecznym, kiedy sam Jezus przyjdzie po raz drugi na ziemię, aby dokonać Sądu Ostatecznego.

C77A2742

W tym roku pielgrzymi po raz ostatni wyruszyli na trasę pielgrzymkową sprzed kościoła pw. św. Michała

Zdajemy sobie sprawę z faktu, że kto w czasie ziemskiego życia jest blisko Boga, będzie i blisko wieczności. Kto zaś dzisiaj wybiera życie bez Boga, będzie miał bez Boga całą wieczność. Jest takie powiedzenie – Jakie życie, taka śmierć, taka wieczność. Z Jezusem, albo w wiecznej udręce. Maryja, moja Królowa. Moja Królowa została wywyższona jako Pani wszystkiego, aby jeszcze bardziej upodobnić się do swojego Syna, do Zwycięzcy grzechu i śmierci. Oto dobry Bóg objawia się jako ten, który jest pokarmem na życie wieczne, który jest chlebem życia, co strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych, głodnych natyka dobrami, a bogatych w nicość obraca. To jest Ten, którego dzisiaj uwielbiamy tu, w tym miejscu, podczas dziękczynienia, tak jak Eliasz, który przeszedł przez pustynię na odległość jednego dnia drogi, my również przychodzimy tutaj poprzez dwa dni drogi, by szukać pokarmu przywracającego nasze duchowe siły. Gdy doświadczamy słabości, a nawet ułomności cielesnych, kiedy zaczynamy myśleć o przemijaniu czy odchodzeniu z tego świata, wówczas jak anioł był dla Eliasza, tak dla nas pielgrzymów na tej ziemi takim aniołem staje się Maryja, Nasza Matka i Nasza Królowa. Cichym, łagodnym swym głosem, pięknym, prostym spojrzeniem Ona mówi dzisiaj do ciebie wstań, bo przed tobą długa droga. Karm się Bożym Słowem i najświętszym Ciałem Chrystusa. Wiedz, że nie jesteś sam na tej drodze. Pamiętaj o Panu, który jest pełnią miłości i dobroci. Tego, który cię stworzył, w którym każdego dnia znajdujesz ucieczkę. To spotkanie z Bogiem, to poznanie Jego planów zbawienia. To życie z Nim i dla Niego. Kiedy bardzo świadomie oddajesz Jezusowi swoja pracę, swoją naukę, swoje troski, kłopoty, swoją chorobę, swoją codzienność, On przychodzi wtedy z wielkim darem radości, takiej radości, jaką cieszą się rodzice z nowonarodzonego dziecka, ze swojej córki, ze swojego syna. Takiej radości, z jakiej cieszyła się Maryja, kiedy zrodziła nam Zbawiciela” – powiedział między innymi Jego Ekscelencja.

DSC 1045

W gronie pielgrzymów przewagę stanowili ludzie młodzi

W procesji z darami na ofiarowanie szli do ołtarza reprezentanci wspólnot uczestniczących w pielgrzymce i zabezpieczających jej przebieg. Słowa podziękowania i gratulacje przekazał pielgrzymom i organizatorom wicekonsul Piotr Semeniuk. Od lat wśród pielgrzymujących idą wolontariusze Fundacji You Can Be My Angel, którzy po końcowym nabożeństwie kwestowali zbierając 11,110 dolarów dla walczącego z rakiem 15-letniego Huberta.

DSC 1274

W tym roku do Merrillville przyszło blisko 4 tysiące wiernych

Na zakończenie pielgrzymki kustosz Sanktuarium, ks. Mikołaj Markiewicz w serdecznych słowach dziękował wiernym za liczny udział w tym niecodziennym nabożeństwie oraz sponsorom, bez wsparcia których byłoby ciężko po rocznej przerwie pielgrzymkę zorganizować. Wielka w tym zasługa między innymi Polsko-Słowiańskiej federalnej Unii Kredytowej i państwa Sieczków oraz właścicieli firm transportowych i innych darczyńców.

DSC 1599

Po zakończeniu marszu pielgrzymi szli do Sanktuarium złożyć hołd Matce Bożej

Duszpasterz poinformował, że w roku przyszłym rozpoczęcie jubileuszowej, 35. pielgrzymki odbędzie się w innym miejscu, gdyż kościół św. Michała zostanie zamknięty. Miejsce to jeszcze nie jest znane. Znane jest natomiast miejsce rozpoczęcia kolejnej, ósmej już pielgrzymki rowerowej, która 11 września zamiast spod kościoła pw. św. Błażeja wyruszy na trasę do Merrillville z parkingu przy koście pw. Serca Pana Jezusa w Palos Hills. Kustosz zaprosił również wiernych do udziału w odpuście ku czci Matki Bożej Częstochowskiej, który odbędzie się 22 sierpnia.

DSC 1813

W procesji z darami szedł wicekonsul Piotr Semeniuk z rodziną

Tekst i zdjęcia: AB/NEWSRP