----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

02 września 2026

Udostępnij znajomym:

Mennica Stanów Zjednoczonych rozpoczęła w środę sprzedaż nowej monety z podobizną Donalda Trumpa. Moneta ma nominał jednego dolara, choć osoby chcące ją kupić bezpośrednio od U.S. Mint, czyli Mennicy Stanów Zjednoczonych, muszą zapłacić znacznie więcej niż wynosi jej nominał. Sprzedawana jest przede wszystkim jako pamiątka związana z 250. rocznicą niepodległości USA, choć teoretycznie jest pełnoprawnym amerykańskim środkiem płatniczym. Nie oznacza to jednak, że każdy sklep będzie musiał ją przyjąć. Prawo federalne pozwala prywatnym firmom samodzielnie określać akceptowane formy zapłaty, a w Illinois obowiązek przyjmowania gotówki przez większość sprzedawców zacznie obowiązywać dopiero w 2028 roku.

Na awersie nowej monety umieszczono podobiznę prezydenta oraz napisy „Liberty”, „In God We Trust” i daty „1776–2026”. Rewers przedstawia orła z Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych, trzymającego gałązkę oliwną i strzały. Widnieje tam również liczba 250, nawiązująca do tegorocznego jubileuszu.

Moneta ma złoty kolor, ale nie zawiera złota. Została wykonana głównie z miedzi z dodatkiem cynku, manganu i niklu. Pod względem wielkości i składu przypomina inne współczesne monety jednodolarowe.

Dolar kosztujący ponad dwa dolary

Nowej monety nie można obecnie zamówić pojedynczo. U.S. Mint oferuje rolki zawierające 25 sztuk za 61 dolarów oraz woreczki po 100 monet za 154,50 dolara. W pierwszym przypadku jedna kosztuje zatem 2,44 dolara, a w drugim około 1,55 dolara. Do ceny należy doliczyć koszty wysyłki. Pierwsze zamówienia mają zostać wysłane w październiku.

Określenie, że monety „weszły do obiegu”, może być nieco mylące. Są pełnoprawnym środkiem płatniczym, ale Mennica oferuje je głównie kolekcjonerom. Nie oznacza to, że od razu zaczną pojawiać się w kasach sklepów lub że będzie można dostać je pojedynczo w każdym banku.

Emisja jest nietypowa również dlatego, że na amerykańskich pieniądzach zasadniczo nie umieszcza się podobizn żyjących osób. Administracja powołuje się jednak na ustawę z 2020 roku, która pozwala przygotowywać specjalne projekty monet na 250-lecie kraju. W historii USA istnieje także precedens. W 1926 roku na półdolarówce wybitej z okazji 150-lecia niepodległości znalazł się urzędujący wówczas prezydent Calvin Coolidge.

Na szybki zysk lepiej nie liczyć

Trudno przewidzieć, czy monety z D. Trumpem zyskają z czasem na wartości. Ich niezwykłość, jubileuszowy charakter i ogromne zainteresowanie samą postacią prezydenta mogą sprzyjać kolekcjonerskiemu popytowi. Z drugiej strony zwykłe egzemplarze nie będą wykonane z cennego kruszcu, a ich nakład nie zapowiada się na wyjątkowo mały, bo wyniesie ponad 9 milionów sztuk.

Problemem dla osoby traktującej zakup jako inwestycję jest wysoka cena początkowa. Rolka kosztuje 61 dolarów, choć nominalna wartość znajdujących się w niej monet wynosi tylko 25 dolarów. Ich rynkowa cena musiałaby więc znacznie wzrosnąć, aby właściciel odzyskał zakupioną kwotę oraz wydatki związane z wysyłką i ewentualną odsprzedażą.

Może być jednak wyjątek...

Największe zainteresowanie mogą wzbudzać egzemplarze ze specjalnym znakiem „July 4th”. Mennica przygotowała ich 250 tysięcy i losowo umieszcza je w niektórych sprzedawanych rolkach oraz woreczkach. Nabywca nie może zamówić właśnie tej odmiany, co wprowadza do zakupu element loterii.

Dla większości kupujących nowy dolar z Trumpem będzie więc raczej ciekawą pamiątką niż poważną inwestycją. Można zachować kilka egzemplarzy, a pozostałe rozdać rodzinie lub znajomym. Niezależnie od przyszłej wartości będzie to nietypowy fragment historii amerykańskiej polityki i pieniądza. Oficjalne zamówienia przyjmuje Mennica Stanów Zjednoczonych na stronie www.usmint.gov

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor