----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

21 sierpnia 2026

Udostępnij znajomym:

Departament Skarbu poinformował w tym tygodniu, że dług federalny USA osiągnął 40 bilionów dolarów. To kolejna granica, która pokazuje, jak szybko pogarsza się sytuacja finansowa kraju.

Same odsetki od zadłużenia kosztują już rząd federalny ponad bilion dolarów rocznie. Tym samym stały się drugim największym wydatkiem państwa, ustępując jedynie świadczeniom Social Security.

Rosnący dług może wydawać się problemem odległym od codziennego życia przeciętnego mieszkańca. W rzeczywistości wpływa jednak zarówno na możliwości finansowe rządu, jak i na oprocentowanie kredytów hipotecznych, samochodowych oraz kart kredytowych.

Skąd wziął się tak ogromny dług?

Od wielu lat rząd federalny wydaje więcej pieniędzy, niż zbiera z podatków. Część zadłużenia jest wynikiem decyzji politycznych – finansowania wojen, obniżek podatków czy rozbudowanych programów pomocowych uruchomionych podczas pandemii COVID-19.

Duża część wydatków rośnie jednak niemal automatycznie. Pokolenie powojennego wyżu demograficznego przechodzi na emeryturę, co zwiększa koszty programów Social Security i Medicare.

W przeszłości zadłużenie w stosunku do wielkości gospodarki rosło przede wszystkim podczas recesji, a następnie stabilizowało się w okresach wzrostu gospodarczego. W ostatnich latach sytuacja wygląda inaczej. Rząd utrzymuje wysokie deficyty nawet wtedy, gdy gospodarka się rozwija.

Od 2017 roku dług federalny podwoił się. Jednocześnie inwestorzy pożyczający pieniądze rządowi USA oczekują coraz wyższego oprocentowania, co dodatkowo zwiększa koszty obsługi zadłużenia.

Jak zadłużenie wpływa na mieszkańców?

Dług federalny oddziałuje na wszystkich Amerykanów, choć często w sposób pośredni. Im więcej pieniędzy rząd przeznacza na odsetki, tym mniej może wydać na inne cele, takie jak infrastruktura, edukacja, ochrona zdrowia czy pomoc społeczną.

Niektórzy odczuwają skutki rosnącego zadłużenia znacznie bardziej bezpośrednio. Duże potrzeby pożyczkowe rządu mogą prowadzić do wzrostu rentowności obligacji skarbowych, a wraz z nimi oprocentowania innych zobowiązań.

„Kiedy rząd pożycza tak ogromne kwoty, a oprocentowanie obligacji skarbowych rośnie, podnosi to koszty praktycznie wszystkich innych kredytów – od hipotecznych i samochodowych po zadłużenie na kartach kredytowych” – wyjaśnia Michael Peterson, prezes Peter G. Peterson Foundation, organizacji działającej na rzecz odpowiedzialnej polityki fiskalnej.

Oprocentowanie kredytów hipotecznych jest ściśle powiązane z rentownością 10-letnich obligacji skarbowych. Według Freddie Mac stawka dla 30-letnich kredytów mieszkaniowych wzrosła już do prawie 6.7 procent.

Czy Waszyngton próbuje rozwiązać problem?

Departament Skarbu podejmuje działania mające ograniczyć wzrost rentowności długoterminowych obligacji. Po zapowiedzi sekretarza skarbu Scotta Bessenta, że rząd rozszerzy program odkupu obligacji, ich rentowność na krótko spadła.

Działanie to nie rozwiązuje jednak zasadniczego problemu, a jego efekt szybko przestały być widoczne. Już następnego dnia rentowność obligacji 10- i 30-letnich ponownie wzrosła.

Wcześniej Departament Skarbu podejmował również działania mające wesprzeć japońskiego jena. Chodziło o zmniejszenie ryzyka, że Japonia zacznie sprzedawać posiadane amerykańskie obligacje. Ich masowa sprzedaż mogłaby jeszcze bardziej podnieść rentowność, a tym samym zwiększyć koszty finansowania długu USA.

Ostatecznie trwałe ograniczenie zadłużenia będzie wymagało decyzji Kongresu – podniesienia podatków, zmniejszenia wydatków lub, co najbardziej prawdopodobne, połączenia obu tych rozwiązań.

Dyscyplina budżetowa, którą część polityków przedstawiała kiedyś jako jeden ze swoich najważniejszych celów, straciła w Waszyngtonie na znaczeniu. Sytuację mogą jednak zmienić coraz wyraźniejsze sygnały ostrzegawcze płynące z rynku obligacji.

„Czterdzieści bilionów dolarów powinno być sygnałem alarmowym” – powiedziała Carolyn Bourdeaux, dyrektor wykonawcza Concord Coalition, organizacji monitorującej deficyt federalny. „Obie partie przyczyniły się do tej sytuacji i obie ponoszą dziś odpowiedzialność za zmianę kursu”.

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

POLONEZ 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor