Choroby serca powszechnie uważa się za problem osób starszych. W młodości łatwo więc usprawiedliwiać niezdrowe jedzenie, brak ruchu czy zbyt krótką ilość snu przekonaniem, że na zmianę stylu życia będzie jeszcze dużo czasu. Wyniki najnowszego badania pokazują jednak, że pierwsze niepokojące zmiany mogą pojawić się znacznie wcześniej.
Naukowcy przebadali 1,283 młodych dorosłych, których średnia wieku wynosiła niespełna 23 lata. Około 80 proc. uczestników miało już co najmniej jeden czynnik ryzyka zaliczany do zespołu sercowo-naczyniowo-nerkowo-metabolicznego, określanego skrótem CKM.
U części badanych stwierdzono jedynie nadmierną ilość tkanki tłuszczowej, u innych występowały już zaburzenia metaboliczne, takie jak podwyższone ciśnienie krwi lub nieprawidłowy poziom cholesterolu. Niewielka grupa wykazywała natomiast wczesne, jeszcze bezobjawowe oznaki chorób układu krążenia albo poważniejszych problemów z nerkami.
Co więcej, u osób znajdujących się w bardziej zaawansowanych stadiach CKM badania obrazowe wykazały także większe zmiany w ścianach tętnic. Podobne nieprawidłowości u starszych dorosłych wiążą się ze zwiększonym ryzykiem zawału serca i udaru mózgu.
Badanie opublikowano w czasopiśmie „Circulation: Cardiovascular Quality and Outcomes”. Było ono częścią projektu Future of Families–Cardiovascular Health Among Young Adults, obejmującego osoby mieszkające w dużych amerykańskich miastach. Uczestnicy należeli do rodzin biorących udział w długoterminowym programie badawczym, który rozpoczął się w latach 1998–2000.
W badanej grupie celowo znalazł się wysoki odsetek osób pochodzących z gospodarstw domowych o niższych dochodach oraz przedstawicieli społeczności czarnoskórych i latynoskich. Wyników nie można więc automatycznie odnosić do wszystkich młodych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Pokazują one jednak skalę problemu w grupach, które częściej są narażone na czynniki zwiększające ryzyko chorób przewlekłych.
Czym jest zespół CKM i dlaczego ma znaczenie w wieku 20 lat?
W 2023 roku American Heart Association wprowadziło pojęcie zespołu sercowo-naczyniowo-nerkowo-metabolicznego. Ma ono pokazywać, w jaki sposób nadmierna masa ciała, zaburzenia metaboliczne i problemy z nerkami są ze sobą powiązane i wspólnie zwiększają ryzyko chorób serca.
Zespół CKM podzielono na kilka etapów. Stadium 0 oznacza brak czynników ryzyka. W stadium 1 występuje nadmierna ilość tkanki tłuszczowej. Stadium 2 obejmuje dodatkowe problemy metaboliczne, między innymi podwyższone ciśnienie, nieprawidłowy poziom cholesterolu lub cukru we krwi. Stadium 3 oznacza natomiast wczesne zmiany chorobowe wykrywane podczas badań obrazowych albo zaawansowane zaburzenia pracy nerek.
Dotychczas większość badań nad CKM koncentrowała się na osobach w średnim lub starszym wieku. Naukowcy chcieli zatem sprawdzić, czy ten sam system oceny ma zastosowanie również w przypadku ludzi, którzy dopiero wchodzą w dorosłość, oraz czy kolejnym stadiom towarzyszą już możliwe do zmierzenia zmiany w tętnicach.
W latach 2021–2023 uczestnicy przeszli szczegółowe badania. Zmierzono im ciśnienie krwi i obwody ciała, a także sprawdzono poziom cholesterolu i cukru oraz funkcjonowanie nerek. Wypełnili również ankiety dotyczące sposobu odżywiania, aktywności fizycznej, snu i używania wyrobów nikotynowych.
Każdej osobie wykonano ponadto badanie ultrasonograficzne tętnic szyjnych, które doprowadzają krew do mózgu. Pomiar grubości ich wewnętrznych ścian pozwala wykryć wczesne uszkodzenia, zanim pojawią się wyraźne objawy choroby układu krążenia.
Ogólną kondycję serca oceniono za pomocą opracowanego przez American Heart Association systemu Life’s Essential 8. Uwzględnia on osiem elementów: dietę, aktywność fizyczną, sen, kontakt z nikotyną, masę ciała, poziom cukru, cholesterol oraz ciśnienie krwi. Wynik podawany jest w skali od 0 do 100 punktów – im jest wyższy, tym lepszy stan zdrowia.
Nieco ponad połowę uczestników stanowiły kobiety. Około 51,6 proc. badanych identyfikowało się jako osoby czarnoskóre, 27,1 proc. jako Latynosi, a 16,8 proc. jako osoby białe. Większość pochodziła z rodzin, których dochody w chwili ich narodzin były niskie lub umiarkowane. Ponad połowa doświadczyła również pobytu jednego z rodziców w więzieniu.
Niepokojące wyniki badań
Tylko 20,7 proc. uczestników zakwalifikowano do stadium 0, co oznaczało brak czynników ryzyka CKM. Około 40 proc. znajdowało się w stadium 1 ze względu na nadmierną ilość tkanki tłuszczowej.
Kolejne 36,2 proc. uczestników zakwalifikowano do stadium 2. Oprócz nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej występowały u nich problemy metaboliczne, takie jak podwyższone ciśnienie lub nieprawidłowy cholesterol. U 2,8 proc. badanych stwierdzono stadium 3, oznaczające wczesne zmiany w układzie krążenia albo bardziej zaawansowaną chorobę nerek. Średnia wieku całej grupy wynosiła zaledwie 23 lata.
Wraz z każdym kolejnym stadium CKM pogarszały się wyniki dotyczące ogólnego zdrowia serca. Osoby bez czynników ryzyka uzyskały w systemie Life’s Essential 8 średnio 77,6 punktu na 100. U uczestników w stadium 1 wynik był średnio o 7,6 punktu niższy, a w stadiach 2 i 3 – o około 13–14 punktów niższy.
We wszystkich grupach, również wśród osób bez innych czynników ryzyka, szczególnie słabo wypadły dieta i aktywność fizyczna. Średnie oceny w obu kategoriach nie przekroczyły 50 punktów na 100.
Badania ultrasonograficzne również wykazały wyraźne różnice. Im bardziej zaawansowane było stadium CKM, tym grubsze były ściany tętnic szyjnych. U osób znajdujących się w stadium 3 były one średnio o 0,100 milimetra grubsze niż u uczestników bez czynników ryzyka.
Różnica może wydawać się niewielka, ale wcześniejsze badania prowadzone wśród starszych osób wykazały, że nawet tak nieznaczne pogrubienie ścian tętnic może wiązać się ze znacznie wyższym ryzykiem zawału i udaru. U młodych dorosłych konsekwencje mogą być szczególnie poważne, ponieważ zmiany będą rozwijać się przez kolejne dziesięciolecia.
Autorzy zastrzegają jednak, że uczestników przebadano tylko raz. Na tej podstawie nie można stwierdzić, jak wykryte różnice wpłyną na zdrowie konkretnych osób w przyszłości ani czy rzeczywiście doprowadzą do choroby serca.
Profilaktyka powinna zaczynać się wcześniej
Najbardziej niepokojący jest wiek, w którym pojawiły się zauważalne zmiany. Wcześniejsze badania wskazywały, że nadmierna ilość tkanki tłuszczowej w dzieciństwie i młodości może prowadzić do pogrubienia ścian tętnic w późniejszych latach. Niewiele projektów naukowych obejmowało jednak bezpośrednie pomiary u osób mających niewiele ponad 20 lat.
Nowe badanie pokazuje, że u części młodych dorosłych zmiany w tętnicach można wykryć już w wieku, w którym wiele osób kończy studia i rozpoczyna pierwszą pracę.
Naukowcy zaznaczają, że badana grupa została dobrana w taki sposób, aby uwzględnić znaczną liczbę osób ze środowisk znajdujących się w trudniejszej sytuacji ekonomicznej i społecznej. To właśnie one są nieproporcjonalnie często narażone na otyłość, cukrzycę, nadciśnienie i inne problemy prowadzące do rozwoju CKM.
Prognozy przytoczone w badaniu wskazują, że w nadchodzących dziesięcioleciach otyłość, cukrzyca i wysokie ciśnienie będą coraz częściej występować wśród Amerykanów w wieku od 20 do 44 lat. Największe obciążenie tymi chorobami może dotknąć grupy mniejszościowe.
Autorzy podkreślają również, że informacje o diecie i aktywności fizycznej pochodziły z ankiet wypełnianych przez samych uczestników, dlatego nie muszą być całkowicie precyzyjne. Niezależnie od tego wyniki pokazują, że zdrowe nawyki warto wprowadzać, zanim pojawią się pierwsze choroby przewlekłe.
W badanej grupie około czterech na pięciu młodych dorosłych znajdowało się już co najmniej w pierwszym stadium CKM. U osób z bardziej zaawansowanymi problemami widoczne były także oznaki wczesnego uszkodzenia tętnic. Zdaniem naukowców oznacza to, że z profilaktyką chorób serca nie powinno się czekać do wieku średniego. Działania chroniące układ krążenia należy rozpoczynać znacznie wcześniej – jeszcze przed pojawieniem się wyraźnych objawów.