----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

21 sierpnia 2026

Udostępnij znajomym:

Jesień zbliża się wielkimi krokami, ale letnia pogoda może pozostać w Stanach Zjednoczonych nieco dłużej. Najnowsza prognoza sezonowa NOAA wskazuje, że od września do listopada w większości kraju temperatury będą prawdopodobnie wyższe od średniej.

Według Climate Prediction Center największe szanse na wyjątkowo ciepłą jesień występują na północno-zachodnim wybrzeżu Pacyfiku. Podwyższonych temperatur można spodziewać się jednak również w wielu innych częściach kraju.

Prognoza pozostaje mniej jednoznaczna dla siedmiu stanów: Illinois, Indiany, Kentucky, Missouri, Ohio, Tennessee i Wirginii Zachodniej. W każdym z nich szanse na jesień cieplejszą, chłodniejszą lub zbliżoną do normy są mniej więcej takie same.

Gdzie może padać więcej?

Jeszcze większa niepewność dotyczy opadów. Dla większości stanów prawdopodobieństwo jesieni bardziej suchej, bardziej deszczowej lub mieszczącej się w normie jest zbliżone.

Więcej deszczu niż zazwyczaj może spaść na południowym zachodzie i południowym wschodzie kraju. Z kolei na północnym wschodzie oraz w rejonie północno-zachodniego wybrzeża Pacyfiku bardziej prawdopodobne są warunki suche.

Odrębna prognoza dotyczy Hawajów. Na Oahu, Maui, Kauai i Big Island jesień najprawdopodobniej będzie cieplejsza niż zwykle, natomiast na początku 2027 roku temperatury mogą spaść poniżej sezonowej normy. Od października na całym archipelagu rośnie również prawdopodobieństwo mniejszych niż zazwyczaj opadów.

El Niño nabiera siły

Na pogodę w kolejnych miesiącach coraz większy wpływ będzie miało El Niño. Według krajowych synoptyków prawdopodobieństwo, że zjawisko występujące w latach 2026–2027 osiągnie najwyższy poziom intensywności, przekracza obecnie 90 procent. Tak silne zjawisko jest często określane jako „super El Niño”.

El Niño zaczęło rozwijać się na początku lata i stopniowo przybiera na sile. Maksymalną intensywność ma osiągnąć późną jesienią lub na początku zimy. Wtedy jego wpływ na układ pogody w Stanach Zjednoczonych powinien być największy.

Zjawisko to zwykle przynosi cieplejszą i bardziej suchą pogodę na północy kraju oraz w dolinie rzeki Ohio. Południowa część USA doświadcza natomiast zazwyczaj bardziej wilgotnej zimy z większą ilością deszczu i śniegu. Dokładny przebieg granicy pomiędzy tymi obszarami zmienia się z roku na rok i zależy między innymi od położenia prądu strumieniowego.

Pierwsze oznaki takiego układu widać już w jesiennej prognozie NOAA. Północno-zachodnia część kraju ma być cieplejsza i bardziej sucha, a w południowych stanach spodziewane są większe opady.

El Niño może również ograniczyć aktywność huraganów nad Atlantykiem. Związane z nim silniejsze wiatry na dużych wysokościach utrudniają rozwój i wzmacnianie się burz tropikalnych.

Na zachodnim wybrzeżu zjawisko może natomiast zwiększyć ryzyko lokalnych podtopień podczas wysokich przypływów. Skutki El Niño będą stawały się coraz bardziej widoczne wraz z jego dalszym umacnianiem się jesienią i zimą.

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

Dorota Zielinski

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor