Odsetek zaszczepionych dzieci rozpoczynających naukę w amerykańskich przedszkolach i zerówkach ponownie spadł, a jednocześnie rekordowo wzrosła liczba uczniów korzystających ze zwolnień z obowiązkowych szczepień. Najnowsze dane Centers for Disease Control and Prevention (CDC) pokazują, że w roku szkolnym 2025–2026 około 280 tys. dzieci rozpoczęło naukę bez udokumentowanego pełnego szczepienia przeciw odrze, śwince i różyczce.
Według CDC w roku szkolnym 2025–2026 wymagane dawki szczepionki DTaP przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi otrzymało 92 proc. dzieci rozpoczynających naukę. W przypadku szczepień przeciw polio oraz MMR, czyli przeciw odrze, śwince i różyczce, wskaźnik wyniósł 92,4 proc.
To kolejny spadek poziomu szczepień wśród najmłodszych uczniów. Szczególną uwagę ekspertów zwraca MMR, ponieważ dla powstrzymania szerzenia się odry potrzebny jest bardzo wysoki poziom odporności populacyjnej – około 95 proc.
Rekordowa liczba zwolnień
CDC wskazuje, że jednym z głównych powodów spadku jest rosnąca liczba dzieci korzystających ze zwolnień z wymaganych szczepień.
W roku szkolnym 2025–2026 co najmniej jedno takie zwolnienie miało 4,2 proc. dzieci rozpoczynających naukę. Rok wcześniej było to 3,6 proc. To najwyższy poziom odnotowany do tej pory.
Wzrost odnotowano w 41 stanach oraz Dystrykcie Kolumbii. W 24 stanach odsetek zwolnień przekroczył już 5 proc.
Sytuacja różni się jednak znacząco w zależności od części kraju. Najwyższy poziom szczepień MMR odnotowano w Wirginii Zachodniej, Connecticut, Maine, Nowym Jorku i Mississippi. Na drugim końcu zestawienia znalazły się Idaho, Wisconsin, Minnesota, Utah i Arizona.
W Teksasie, który w ubiegłym roku zmagał się z poważnym ogniskiem odry, odsetek dzieci zaszczepionych MMR utrzymał się na poziomie 93,2 proc., co jednocześnie oznacza poprawę w porównaniu z wcześniejszymi okresami.
W Kalifornii wskaźnik spadł natomiast o 0,4 punktu procentowego, do 95,7 proc. Mimo spadku pozostaje więc powyżej poziomu uznawanego za potrzebny do utrzymania odporności zbiorowej przeciw odrze.
Lekarze ostrzegają przed powrotem chorób
Spadające wskaźniki szczepień budzą obawy specjalistów przede wszystkim ze względu na ponowne pojawianie się chorób, które przez lata w Stanach Zjednoczonych występowały stosunkowo rzadko.
„Tak naprawdę nie mamy już odporności zbiorowej na wiele chorób. Dlatego trzeba budować odporność we własnej małej grupie, czyli przede wszystkim w rodzinie” – powiedział Ben Neuman, wirusolog z Texas A&M University.
W przypadku odry różnica kilku punktów procentowych może mieć duże znaczenie. Choroba jest wyjątkowo zakaźna, dlatego do ograniczenia jej rozprzestrzeniania potrzebne jest zaszczepienie około 95 proc. populacji. Tymczasem średnia dla dzieci rozpoczynających naukę w USA wynosi obecnie 92,4 proc.
Nowe dane pojawiają się również w momencie zmian w federalnej polityce dotyczącej szczepień dzieci. W ubiegłym tygodniu prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze zakładające ograniczenie kalendarza szczepień dzieci do 11 szczepień. Dokument zaleca również rozdzielenie szczepionki MMR na trzy osobne preparaty przeciw odrze, śwince i różyczce, podawane podczas oddzielnych wizyt.
Najnowsze statystyki CDC pokazują tymczasem, że coraz więcej dzieci rozpoczyna edukację bez wszystkich szczepień wymaganych przez poszczególne stany. W przypadku MMR dotyczy to już około 280 tys. najmłodszych uczniów w całym kraju.