----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

31 sierpnia 2026

Udostępnij znajomym:

Gdy temperatura gwałtownie rośnie, więcej pracy mają również szpitalne izby przyjęć i placówki urgent care. I nie chodzi wyłącznie o udary cieplne czy odwodnienie. Nowe badanie Northwestern University pokazuje, że podczas największych upałów częściej dochodzi m.in. do urazów, przypadkowych postrzeleń, problemów z nerkami i skórą, a nawet zaburzeń związanych z używaniem marihuany.

Naukowcy z Northwestern University Feinberg School of Medicine przeanalizowali dane dotyczące 916,404 wizyt na izbach przyjęć i w placówkach urgent care w Chicago w latach 2011–2023. Sprawdzali, jak zmienia się liczba i rodzaj problemów zdrowotnych w dniach, kiedy temperatura osiąga co najmniej 92.6 stopnia Fahrenheita, czyli około 33.7 stopnia Celsjusza.

Wyniki opublikowane w „Science Advances” wskazują, że w czasie największych upałów częściej występowało kilkanaście szerokich kategorii chorób i urazów. Część z nich nie jest zwykle kojarzona z wysokimi temperaturami.

„Dźwięk miasta to wtedy dźwięk karetek” – powiedział dr Abel Kho, profesor medycyny wewnętrznej Northwestern University i jeden z głównych autorów badania. „W upalne dni po prostu wiadomo, że coś się wydarzy”.

Nie tylko udar cieplny i odwodnienie

Zdaniem naukowców jednym z najważniejszych wniosków z badania jest to, jak różnorodny może być wpływ wysokiej temperatury na zdrowie.

„Kiedy jest gorąco, znacznie rośnie prawdopodobieństwo urazów, a także powikłań niektórych schorzeń, szczególnie związanych z nerkami, czy nasilenia działania niektórych substancji, takich jak kannabinoidy” – wyjaśnia Kho, który wcześniej pracował jako lekarz na izbie przyjęć.

W przypadku części problemów liczba wizyt w placówkach medycznych podwajała się lub potrajała. Szczególnie duży wzrost naukowcy odnotowali w przypadku przypadkowych postrzeleń. W najgorętsze dni pojawiały się one ponad 30 razy częściej niż w dniach, kiedy temperatura nie przekraczała 92 stopni Fahrenheita. Jeszcze większy wzrost zaobserwowano w kategorii bliżej nieokreślonych obrażeń będących skutkiem napaści.

Dr Jonathan Patz, kierujący programem zdrowia i środowiska na University of Wisconsin, który nie uczestniczył w badaniu, uważa, że wyniki potwierdzają, iż zagrożenia zdrowotne związane z upałami były dotychczas niedoszacowane.

Podobnego zdania jest dr Courtney Howard, kanadyjska lekarka medycyny ratunkowej i przewodnicząca Global Climate and Health Alliance.

Jej zdaniem rosnące temperatury oznaczają nie tylko więcej problemów zdrowotnych, ale także większe obciążenie dla całego systemu opieki medycznej i wyższe koszty leczenia.

Autorzy badania zastosowali inne podejście niż w wielu wcześniejszych analizach. Zamiast szukać wyłącznie przypadków oficjalnie zaklasyfikowanych jako choroby związane z upałem, przeanalizowali wszystkie dostępne dane, sprawdzając, które diagnozy pojawiały się częściej wraz ze wzrostem temperatury.

Dr Nicholas Cozzi, prezydent elekt Illinois College of Emergency Physicians, zwraca uwagę, że tradycyjne statystyki mogą przez to nie pokazywać pełnej skali problemu.

Jeżeli badacze wyszukują jedynie diagnozy jednoznacznie oznaczone jako związane z wysoką temperaturą, takie jak udar cieplny, wiele innych konsekwencji upałów może pozostać niezauważonych.

Autorzy zaznaczają jednocześnie, że badanie wykazało związek pomiędzy wysoką temperaturą a częstszym występowaniem określonych problemów medycznych, ale nie dowodzi bezpośrednio, że to właśnie upał był ich przyczyną.

Fale upałów mają znacznie szersze konsekwencje

Badanie obejmowało wyłącznie Chicago, ale eksperci uważają, że jego wyniki mogą mieć szersze znaczenie w świecie, w którym fale upałów stają się coraz częstsze i bardziej intensywne.

„Wiemy, że fale upałów pojawiają się częściej, są bardziej intensywne i trwają dłużej” – powiedział Daniel Horton, klimatolog z Northwestern University i współautor badania.

Jak podkreśla, dotychczas dużo uwagi poświęcano temu, jak wysokie temperatury wpływają na ryzyko śmierci. Nowe dane pokazują jednak, że skutki mogą być widoczne znacznie wcześniej – poprzez wzrost liczby chorób, urazów i innych problemów wymagających pomocy medycznej.

Szczególnie wyraźny związek z upałami zauważono w przypadku chorób nerek i całego układu moczowego. Częściej pojawiały się również problemy skórne oraz dolegliwości związane z żylakami.

Według Kho lekarze od dawna wiedzą o niektórych z tych zależności, jednak rzadziej pojawiają się one w opracowaniach kierowanych do szerokiej publiczności.

Ciekawym wynikiem był również wzrost liczby problemów psychicznych związanych z używaniem marihuany. Kho tłumaczy, że gdy organizm znajduje się pod zwiększonym obciążeniem fizjologicznym, niektóre leki i substancje mogą działać silniej niż w normalnych warunkach.

Jego zdaniem podczas ekstremalnych upałów osoby korzystające z takich substancji powinny zachować większą ostrożność.

Upał może być szczególnie groźny przy chorobach przewlekłych

W analizie nie odnotowano natomiast wyraźnego wzrostu problemów sercowo-naczyniowych, choć wcześniejsze badania wielokrotnie wskazywały na ich związek z wysoką temperaturą.

Kho uważa, że może to wynikać ze sposobu klasyfikowania przypadków medycznych. Pacjenci z problemami sercowymi często mają jednocześnie inne dolegliwości, np. związane z nerkami, odwodnieniem lub zaburzeniami gospodarki płynami. To właśnie one mogą zostać zapisane jako główny powód wizyty.

Nie oznacza to jednak, że serce nie odczuwa skutków upału. Odwodnienie powoduje zagęszczenie krwi, a organizm kieruje więcej jej w stronę skóry, aby poprzez pocenie się obniżyć temperaturę ciała. Serce musi wówczas pracować intensywniej.

Eksperci podkreślają, że wysokich temperatur nie należy traktować wyłącznie jako zagrożenia dla osób długo przebywających na zewnątrz.

„Nie czekajmy na objawy udaru cieplnego, żeby zacząć traktować upał poważnie” – przestrzega Cozzi.

Osoby cierpiące na choroby przewlekłe, zwłaszcza schorzenia nerek, stwardnienie rozsiane czy problemy żylne, powinny traktować dni z ekstremalnie wysoką temperaturą jako powód do dodatkowej ostrożności.

Dla Kho wyniki badania potwierdzają coś, co pamięta jeszcze z czasów pracy na szpitalnej izbie przyjęć.

„Kiedy na zewnątrz jest gorąco, wiadomo, że noc będzie pracowita. Tak to po prostu wygląda” – podsumowuje.

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

POLONER 950 X 300

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor