Najbliższe dni mogą przynieść mieszkańcom części Stanów Zjednoczonych szansę na zobaczenie zorzy polarnej. Wzmożona aktywność Słońca i prognozowane burze geomagnetyczne mogą sprawić, że kolorowa poświata pojawi się nie tylko nad Kanadą i Alaską, ale również nad północnymi regionami USA.
Zorza polarna powstaje, gdy naładowane cząstki pochodzące ze Słońca docierają do ziemskiej atmosfery i wchodzą w reakcję z obecnymi w niej gazami. Efektem mogą być charakterystyczne zielone, różowe i czerwone światła widoczne na nocnym niebie. Ta sama aktywność słoneczna może prowadzić do burz geomagnetycznych.
W ostatnich dniach na Słońcu doszło do kilku zjawisk, które mogą sprzyjać pojawieniu się zorzy. Space Weather Prediction Center (SWPC), działające przy National Weather Service, wydało ostrzeżenia przed burzami geomagnetycznymi na czwartek i piątek w związku z napływem szybkiego strumienia wiatru słonecznego z dziury koronalnej.
W środę ostrzeżenia przedłużono do soboty. Powodem były koronalne wyrzuty masy, czyli ogromne obłoki plazmy i pola magnetycznego wyrzucone ze Słońca w przestrzeń kosmiczną. Według prognoz silniejsze warunki geomagnetyczne mogą wystąpić w piątek i sobotę.
Największe szanse w piątek i sobotę
Choć aktywność geomagnetyczna rozpoczęła się już w czwartek, prognozy wskazują, że silniejsze warunki mogą wystąpić w piątek i sobotę. To właśnie wtedy burza geomagnetyczna może osiągnąć poziom G2, czyli umiarkowany, zwiększając szanse na pojawienie się zorzy także nad północnymi stanami USA.
Szczególnie warto obserwować niebo w piątek wieczorem i w nocy z piątku na sobotę. Jeśli aktywność słoneczna okaże się wystarczająco silna, zorza może być widoczna również w rejonach położonych dalej od granicy z Kanadą. W Illinois szanse są mniejsze niż w stanach położonych bardziej na północ, ale przy sprzyjających warunkach delikatna poświata może pojawić się nisko nad północnym horyzontem. Aparat w telefonie może uchwycić jej kolory nawet wtedy, gdy będą one trudne do zauważenia gołym okiem.
Prognoza może się jeszcze zmienić
Przewidywanie zórz polarnych jest znacznie trudniejsze niż tradycyjna prognoza pogody. Naukowcy mogą śledzić materię wyrzuconą ze Słońca, ale dopiero gdy zbliży się ona do Ziemi, można dokładniej określić, w jaki sposób będzie oddziaływać z ziemskim polem magnetycznym.
W praktyce oznacza to, że burza geomagnetyczna może okazać się zarówno silniejsza, jak i słabsza od obecnych prognoz. Nawet przy odpowiednio dużej aktywności słonecznej zorza nie zawsze staje się dobrze widoczna.
Osoby, które chcą spróbować ją zobaczyć, powinny wybrać miejsce z dala od świateł miasta i obserwować północny horyzont. Warto również sięgnąć po telefon. Nowoczesne aparaty w smartfonach są bardziej czułe na słabe światło niż ludzkie oko i mogą uchwycić kolory zorzy, nawet jeśli gołym okiem widoczna jest jedynie delikatna, szarawa lub zielonkawa poświata.