Trudny rynek pracy, coraz mniej ofert dla początkujących pracowników i sztuczna inteligencja przejmująca część zadań wykonywanych dotąd przez ludzi – młodzi Amerykanie wchodzą dziś na rynek zatrudnienia w wyjątkowo niepewnym momencie. Timothy Armoo, przedsiębiorca, który został milionerem przed 30. rokiem życia, uważa jednak, że te same zmiany stwarzają jednocześnie ogromne możliwości zarabiania pieniędzy.
Jego zdaniem obecnie jest wręcz „przerażająco łatwo” stworzyć własny biznes i zacząć budować majątek. Szczególną szansę widzi w sztucznej inteligencji, która pozwala uruchamiać projekty przy znacznie niższych kosztach niż jeszcze kilka lat temu.
„To najlepsza epoka tworzenia majątku w historii” – powiedział Armoo w rozmowie z „Fortune”. Jak dodał, dziwi go, gdy słyszy od młodych ludzi, że nie wiedzą, czym się zająć. Jego zdaniem dostęp do technologii, narzędzi AI i mediów społecznościowych daje możliwości, których wcześniejsze pokolenia nie miały.
„W 2026 roku jedną z najbardziej oczywistych rzeczy, jakie można zrobić, aby osiągnąć sukces, jest tworzenie stosunkowo niewielkich projektów wykorzystujących AI” – przekonuje.
Od osiedla komunalnego do wielomilionowego biznesu
Armoo powołuje się przy tym na własne doświadczenia. Jako niemowlę został wysłany do Ghany, gdzie mieszkał z babcią. Początki swojego życia określa jako niepewne i niebezpieczne. Kiedy wrócił do Londynu, zamieszkał na osiedlu komunalnym w okolicy, w której problemem była przemoc gangów i przestępstwa z użyciem noży.
Pierwszą działalność – usługę korepetycji – rozpoczął w wieku zaledwie 14 lat. W ciągu sześciu tygodni współpracowało z nim już 65 korepetytorów. Trzy lata później sprzedał swoją publikację Entrepreneur Express firmie Horizon Media.
W 2017 roku, będąc jeszcze studentem, założył Fanbytes – agencję specjalizującą się w influencerskim marketingu. Wśród jej klientów znalazły się m.in. brytyjski rząd, Deliveroo i Samsung. W 2022 roku, kiedy Armoo miał 27 lat, firma została przejęta przez Brainlabs za ośmiocyfrową kwotę.
6.7 mln dolarów na pomysły związane z AI
Przedsiębiorca przekonuje, że rozpoczęcie własnej działalności jest obecnie łatwiejsze również dlatego, że Internet znacząco obniżył koszty wejścia na rynek.
„AI pozwala wymyślić coś i niemal natychmiast pokazać to światu. A dzięki mediom społecznościowym nie trzeba płacić komuś za dotarcie do odbiorców. Trzeba poświęcić czas platformie i regularnie publikować” – tłumaczy.
Armoo postanowił wesprzeć tę teorię własnymi pieniędzmi. Uruchomił Legon Fund, na który przeznaczył 5 mln funtów, czyli około 6.7 mln dolarów. Fundusz ma inwestować w startupy wykorzystujące sztuczną inteligencję, zakładane przez przedsiębiorców reprezentujących mniejszości.
Jak tłumaczy, jego własna droga do majątku była związana przede wszystkim z rozwojem mediów społecznościowych. Dzisiaj podobną falą, jego zdaniem, jest sztuczna inteligencja.
„Nie chcę, żeby ktoś mówił: ‘Miałem pomysł, ale nie miałem pieniędzy, żeby go rozwinąć’” – powiedział.
Młodzi coraz częściej wybierają własny biznes
Sytuacja absolwentów na tradycyjnym rynku pracy rzeczywiście nie jest łatwa. Rekrutacja na stanowiska dla osób bez dużego doświadczenia wyraźnie zwolniła, a firmy coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję do wykonywania części zadań. Niektórzy młodzi kandydaci wysyłają setki, a nawet tysiące aplikacji, nie otrzymując żadnej oferty zatrudnienia.
Jednocześnie prowadzenie własnej działalności wymaga dziś znacznie mniejszych nakładów niż jeszcze jedno pokolenie temu.
Dawniej otwarcie sklepu oznaczało konieczność wynajęcia lokalu, a dotarcie do klientów wymagało kupowania reklam w gazetach czy innych tradycyjnych mediach. Dziś przedsiębiorca może z domu stworzyć stronę internetową, sprzedawać produkty bezpośrednio klientom za pośrednictwem mediów społecznościowych oraz prowadzić spotkania z klientami i współpracownikami online.
„Dostępna jest dziś znacznie większa infrastruktura dla ludzi, którzy chcą tworzyć coś własnego” – mówiła wcześniej „Fortune” Natasha Stanley z serwisu Careershifters.org. Jej zdaniem doszło do swoistej „demokratyzacji dostępu do świata przedsiębiorczości”.
Podobnego zdania jest Chase Gallagher, 24-letni założyciel firmy CMG Landscaping, generującej około 1.5 mln dolarów rocznych przychodów.
„Założenie firmy jest łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej, bo 20 lat temu nie mieliśmy tego” – mówił, wskazując na telefon. Jak podkreślił, smartfon pomógł mu zarobić miliony dolarów, przede wszystkim dzięki możliwości promowania własnego biznesu.
Pokolenie Z chce pracować na własny rachunek
Dane pokazują, że wielu przedstawicieli pokolenia Z już podąża w tym kierunku. Według LinkedIn „founder”, czyli założyciel firmy, jest drugim najszybciej zyskującym popularność określeniem stanowiska wśród przedstawicieli tej generacji.
Z kolei raport Intuit „Entrepreneurship in 2026” wskazuje, że 43 proc. osób z pokolenia Z rozważa w tym roku założenie własnego biznesu. To więcej niż w jakiejkolwiek innej grupie wiekowej.
Steven Schwartz, przedstawiciel pokolenia Z oraz założyciel i dyrektor generalny platformy Whop, uważa, że zmieniły się również zawodowe aspiracje młodych ludzi.
„Moje pokolenie nie chce iść do pracy w konsultingu czy bankowości. Nie chce już nawet zostać astronautami” – mówił wcześniej „Fortune”. „Chcą tworzyć treści w Internecie i znajdować tam klientów”.
Jego rada dla osób zastanawiających się nad własną działalnością jest prosta: trzeba przede wszystkim zacząć.
„Nie można odnieść sukcesu w biznesie, jeśli nie założy się biznesu. To pierwszy krok” – mówi Schwartz. Jego zdaniem zamiast koncentrować się na pytaniu „co będzie, jeśli się nie uda?”, warto również zadać sobie odwrotne: „a co, jeśli się uda?”.
Rosnąca popularność przedsiębiorczości wśród młodych nie zmienia faktu, że prowadzenie własnej firmy wiąże się z ryzykiem, a łatwy dostęp do technologii nie gwarantuje finansowego sukcesu. Pokazuje jednak, że sztuczna inteligencja i Internet tworzą nowe możliwości zarabiania w czasie, gdy tradycyjna droga od studiów do stabilnej pracy staje się dla wielu przedstawicieli pokolenia Z coraz mniej przewidywalna.
na podst. fortune.com