Pokolenie bezrobotnych
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Wiele wskazuje na ożywienie rynku pracy - w ubiegłym miesiącu pracodawcy w Stanach Zjednoczonych dodali 916 tysięcy pracowników do swoich list płac. Był to największy wzrost liczby miejsc pracy odnotowany od sierpnia ubiegłego roku.

„Dzisiejszy raport to dobra wiadomość” – nie ukrywał entuzjazmu prezydent Joe Biden. „Przed nami jeszcze długa droga. Ale wiem, że tam dotrzemy”.

Stopa bezrobocia spadła do 6% z 6.2% odnotowanych w lutym. Jednak obserwowany wzrost gospodarczy nie obejmuje wszystkich grup pracowników. Bezrobocie wśród najmłodszych osób, dopiero kończących szkoły, utrzymuje się na wysokim poziomie. Stopa bezrobocia wśród osób w wieku 16-24 lata wzrosła do poziomu 11.1% w marcu, znacznie powyżej ogólnej stopy bezrobocia.

Nie stanowi to niespodzianki dla Elise Gould, starszej ekonomistki z Economic Policy Institute. Mówi, że kiedy następuje załamanie gospodarki, rynek pracy jest znacznie trudniejszy dla młodych osób.

Zjawisko to dotyka wielu absolwentów szkół wyższych, których zatrudnienie jest co prawda tańsze, ale w gospodarce dopiero wychodzącej z kryzysu, jest również wielu bardziej doświadczonych pracowników, którzy desperacko poszukują pracy.

Pracodawcy często wybierają osoby z większych doświadczeniem – uważa Gould. „Tak więc młodzi pracownicy są pozostawieni na lodzie i wielu osobom ciężko w tych czasach rozpocząć ścieżkę kariery zawodowej”.

Trudności w znalezieniu pierwszej pracy są większe w przypadku osób kolorowych, zwłaszcza tych, którzy nie ukończyli studiów wyższych.

Szereg niepowodzeń w zdobyciu pierwszej wymarzonej pracy, czy to w szkole średniej czy na studiach, może wpłynąć na całe dalsze życie zawodowe.

Gould twierdzi, że globalny kryzys finansowy z 2008 roku może nie być idealnym porównaniem do gospodarki dotkniętej pandemią, ale pokazał, jak trudno dojść do siebie po niepowodzeniach związanych z rozpoczęciem kariery.

„Niektórym z tych młodych maturzystów i absolwentów szkół wyższych zajęło wiele lat, aby zaistnieć na rynku pracy, wejść na ścieżkę, do której zostali wykształceni, spłacić pożyczki studenckie, założyć rodzinę, zainwestować i kupić dom” – mówi.

jm