Od 1 lipca 2026 roku studenci w USA będą mogli zaciągnąć znacznie niższe pożyczki na studia w dziedzinach takich jak architektura, edukacja czy pielęgniarstwo. Powodem jest decyzja Departamentu Edukacji, który wykreśla te kierunki z listy tzw. „professional degrees” - dyplomów zawodowych uprawniających do wyższych limitów kredytowania.
Zmiany wprowadzane w ramach ustawy „One Big Beautiful Bill” zastąpią wszystkie dotychczasowe programy pożyczkowe nowym planem o nazwie Repayment Assistance Plan (RAP). System ten wprowadza sztywne limity kwot, które mogą pożyczyć studenci:
- Studenci określani jako „not professional students”: maksymalnie 20 500 dolarów rocznie, do łącznej kwoty 100 000 dolarów. Do tej grupy zaliczają się m.in.: architektura, pielęgniarstwo, edukacja, fizjoterapia, inżynieria, praca socjalna, psychologia, logopedia czy MBA.
- Studenci określani jako „professional students”: maksymalnie 50 000 dolarów rocznie, do łącznej kwoty 200 000 dolarów. Do tej grupy należą m.in.: medycyna, prawo, farmacja, weterynaria, stomatologia, optometria czy chiropraktyka.
Dotychczas studenci mogli pożyczać środki pokrywające pełny koszt ich studiów, bez sztywnych górnych limitów.
Klasyfikacja zawodów od dawna budzi poważne wątpliwości co do kryteriów. Okazuje się, że często zawody wymagające wieloletnich studiów, zdania trudnych egzaminów państwowych i uzyskania licencji zawodowej nie są uznane za „profesjonalne”.
Tymczasem chiropraktyka, która w wielu krajach nie jest nawet uznawana za pełnoprawną dziedzinę medyczną, zachowuje status zawodu profesjonalnego z dostępem do wyższych limitów pożyczek.
Sprzeciw środowisk zawodowych
Amerykański Instytut Architektów (AIA) zdecydowanie sprzeciwił się tym zmianom. W oficjalnym stanowisku organizacja podkreśla, że tytuł architekta zdobywa się przez lata rygorystycznej edukacji, rozległe egzaminy zawodowe i wymagający proces licencjonowania. AIA ostrzega, że obniżenie limitu pożyczek zmniejszy liczbę osób, które będą mogły pozwolić sobie na uzyskanie tego zawodowego dyplomu.
Zmiany obejmą również szereg zawodów z sektora opieki zdrowotnej. Pielęgniarstwo, fizjoterapia, higiena stomatologiczna, terapia zajęciowa oraz praca socjalna również nie będą już uznawane za "professional degrees".
Amerykańskie Stowarzyszenie Uczelni Pielęgniarskich (AACN) ostrzega przed konsekwencjami tej decyzji. Organizacja zwraca uwagę, że mimo powszechnego uznania złożoności, rygoru i konieczności edukacji pielęgniarskiej na poziomie podyplomowym, propozycja departamentu definiuje programy zawodowe tak wąsko, że pielęgniarstwo - największy zawód w służbie zdrowia w kraju - pozostaje wykluczony. Gdyby propozycja została sfinalizowana, wpływ na już i tak obciążone zasoby kadrowe w pielęgniarstwie byłby dewastujący.
Niepewna przyszłość innych kierunków
Szczegóły dotyczące tego, które dokładnie kierunki zostaną objęte zmianami, nie zostały jeszcze sfinalizowane i mogą ulec zmianie przed wejściem przepisów w życie. Według magazynu Newsweek, na liście zagrożonych znajdują się także: inżynieria, doradztwo i terapia, logopedia oraz studia MBA (Master of Business Administration).