Pomimo ostrzeżeń miasto odholowało 232 samochody
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

1 grudnia zaczął obowiązywać w Chicago zakaz zimowy zakaz parkowania. Chociaż dzieje się tak co roku i miasto przypomina kierowcom o konieczności przeparkowania pojazdów, dla wielu osób zawsze okazuje się to niespodzianką. Niestety, niezbyt miłą i na pewno kosztowną.

Od wejścia w życie zakazu odholowano co najmniej 232 samochody w Chicago – twierdzi Cristina Villarreal, dyrektor ds. publicznych Departamentu Ulic i Oczyszczania Miasta. To nieznaczny spadek w porównaniu do 248 pojazdów odholowanych 1 grudnia 2019 roku.

Jak już pisaliśmy, zimowy zakaz parkowania nocą w Chicago zaczął obowiązywać we wtorek, 1 grudnia i zabrania parkowania na 107 milach głównych ulic w godzinach od 3 rano do 7 rano – niezależnie od opadów śniegu. Zakaz obowiązuje do 1 kwietnia. Na kolejnych 500 milach miejskich ulic obowiązuje zakaz parkowania w momencie, gdy spadną co najmniej 2 cale śniegu, niezależnie od pory dnia i daty.

Samochody pozostawione na objętych zakazem ulicach utrudniają odśnieżanie i rozsypywanie soli. Według władza miasta, obok zaparkowanych na tych trasach pojazdów może gromadzić się śnieg, blokując ruch uliczny – zwłaszcza autobusów i pojazdów uprzywilejowanych. Oba zakazy parkowania zostały wprowadzone, aby zapobiec powtórzeniu się sytuacji z 1967 i 1979 roku, kiedy Chicago zostało sparaliżowane w wyniku burz śnieżnych i pozostawionych na ulicach samochodów.

Kierowcy, którzy ignorują sezonowe zakazy parkowania, muszą liczyć się z możliwością odholowania ich samochodów i koniecznością zapłacenia co najmniej 150 dolarów kary za holowanie, 60 dolarów mandatu i opłaty za przechowywanie samochodu w wysokości co najmniej 25 dolarów dziennie.

jm