Prezes IPN w Chicago
Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

Udostępnij swoim znajomym:

Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek uczestniczył w polonijnych obchodach Święta Niepodległości, które miały miejsce w kościele pw. św. Trójcy, Muzeum Polskim i kościele pw. św. Stanisława Kostki.

Delegacja IPN z prezesem Jarosławem Szarkiem wzięła udział w porannym nabożeństwie odprawionym w intencji Ojczyzny w kościele na „Trójcowie”, skąd prezes udał się na harcerskie obchody Dnia Niepodległości do Muzeum Polskiego. Prezes podpisał aneks do porozumienia o powołaniu w Chicago „Przystanku Historia”. Dotyczył on uzupełnienia dotychczasowego składu koordynatorów o Bernadettę Manturo, nauczyciela i wicedyrektora szkoły im. Trójcy Świętej.

Po obejrzeniu programu artystycznego przygotowanego przez chicagowskich harcerzy, prezes IPN złożył kwiaty oraz zapalił znicz przy tablicy upamiętniającej 842 młodych Amerykanów polskiego pochodzenia, którzy z parafii pw. św. Stanisława Kostki wyruszyli do Armii Błękitnej Gen. Józefa Hallera. Prezes Szarek zapowiedział renowację zabytkowej tablicy oraz stworzenie w Orchard Lake kwatery Hallerczyków.

„Mamy obowiązek pamiętać o ich ofierze. Zrobimy wszystko, aby ich ofiara była godnie upamiętniona. To nasz wspólny obowiązek, aby oddawać hołd ludziom, dzięki którym żyjemy w wolnej Polsce, IPN wspólnie z konsulatem zaopiekuje się tym miejscem” – powiedział prezes Szarek. Renowacji podjęła się firma Andrzeja Dajnowskiego.

Po odśpiewaniu pieśni „O mój rozmarynie” uczestnicy złożenia kwiatów przy tablicy mieszczącej się na wschodniej stronie najstarszej polskiej świątyni w Chicago udali się na jej zwiedzanie. Po zabytkowym kościele oprowadził gości proboszcz parafii ks. Anthony Bus. Końcowym momentem zwiedzania było spotkanie poświęcone omówieniu zasług chicagowskiej Polonii w działaniach na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości. Mówili o tym historyk, emerytowany prof. wydziału historyczno-humanistycznego Columbia College w Chicago Dominik Pacyga, Eugene Murawski, student historii i programu studiów polskich na Loyola University, prezes Jarosław Szarek i wicekonsul Piotr Semeniuk.

W wielu przypadkach losy Polaków, którzy w 1917 roku udali się do Kanady, a następnie do Francji i Polski, aby walczyć z bolszewikami, nie są do końca znane i udokumentowane. Nieznane są miejsca ich pochówków. Ci, którzy wrócili z wojny, w dużym stopniu byli inwalidami. Nie mieli środków dożycia. Często kończyli swój żywot na ulicach. Nie otrzymali wsparcia finansowego ani od rządu polskiego, ani amerykańskiego, który nie uznawał ich jako weteranów wojennych, bo nie walczyli w armii amerykańskiej. Jedynie nieliczni potrafili znaleźć godziwe zajęcie i awansować. Na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy zostali politykami, dyrektorami dużych firm lub prezesami spółek. Tworzony jest historyczny profil osób, których nazwiska znajdują się na pamiątkowej tablicy.

Dziękując Polonii za jej wkład w odzyskanie niepodległości i późniejszą walkę na rzecz wolności, prezes IPN zaapelował o szukanie miejsc, które być może zostały zapomniane, a łącza się z polskością i wkładem Polaków w działania na rzecz Polski. W imieniu Polonii za dotychczasową współpracę z Polonią podziękował prezes Związku Narodowego Polskiego i Kongresu Polonii Amerykańskiej Franciszek Spula.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak