Department of Homeland Security (DHS) rozważa możliwość zaangażowania prywatnych firm i niezależnych wykonawców do pomocy w lokalizowaniu nieudokumentowanych imigrantów w USA – poinformował portal The Intercept.
Według ujawnionego dokumentu, agencja Immigration and Customs Enforcement (ICE) planuje zlecać prywatnym wykonawcom zadania polegające na wyszukiwaniu i identyfikowaniu osób, które zniknęły z pola widzenia służb imigracyjnych. Media określiły ten pomysł mianem zatrudnienia „łowców nagród” działających na zlecenie państwa.
Choć formalnie chodzi o tzw. usługi „skip tracing” – czyli odnajdywanie osób na podstawie danych adresowych i cyfrowych śladów – w praktyce oznaczałoby to przekazanie części zadań federalnych funkcjonariuszy w ręce podmiotów prywatnych. ICE rozważa również system premiowania skuteczności, w tym finansowe bonusy dla tych, którzy szybciej odnajdą wskazane osoby.
Krytyka, obawy i głosy poparcia
Pomysł ten wywołał falę komentarzy i wątpliwości, ale pojawiły się też głosy poparcia. Krytycy ostrzegają, że zlecanie zadań o charakterze policyjnym prywatnym firmom może prowadzić do nadużyć i naruszeń praw człowieka. „System nagród finansowych może zachęcać do pośpiechu kosztem dokładności i rzetelności” – komentują prawnicy i obrońcy praw obywatelskich (The Intercept).
Pojawiają się także pytania o odpowiedzialność takich wykonawców: czy będą oni podlegać tym samym procedurom co funkcjonariusze ICE i kto poniesie konsekwencje w razie błędu lub przekroczenia uprawnień. „To niebezpieczny precedens, który może doprowadzić do komercjalizacji egzekwowania prawa” – ostrzegł jeden z ekspertów cytowany przez The Intercept.
Zwolennicy idei argumentują natomiast, że w obliczu rosnącej liczby imigrantów i niedoboru funkcjonariuszy federalnych wsparcie sektora prywatnego mogłoby przyspieszyć działania i odciążyć służby. Ich zdaniem wykorzystanie nowoczesnych narzędzi analitycznych oraz elastyczności firm zewnętrznych może poprawić skuteczność całego systemu.
Rosnąca intensywność działań imigracyjnych
Zintensyfikowanie działań imigracyjnych jest częścią szerszej strategii administracji Trumpa, która prowadzi „największą operację deportacyjną w historii USA”, jak określił ją prezydent Donald Trump. W ostatnich tygodniach w wielu miastach, w tym w Chicago i Los Angeles, widoczna jest zwiększona obecność agentów ICE, co wywołało protesty i napięcia społeczne.
Gubernator Illinois JB Pritzker zwrócił się do władz federalnych z prośbą o wstrzymanie działań podczas weekendu Halloween, aby dzieci mogły spokojnie i bezpiecznie świętować. Administracja uznała tę prośbę za „nieprzyzwoitą”, podkreślając, że działalność ICE jest dla niej priorytetowa.
Na razie propozycja DHS ma charakter wstępny i nie wiadomo, czy zostanie wdrożona. Jeśli jednak do tego dojdzie, byłby to precedens – po raz pierwszy tak duży zakres działań imigracyjnych zostałby przekazany w ręce prywatnych podmiotów.