Sezon piknikowy rozpoczęty
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Od wielu lat spotkania piknikowe chicagowskiej Polonii stanowiły podstawowe źródło zdobywania funduszy na działalność charytatywną wielu polonijnych organizacji. Niestety, zagrożenie pandemią Covid-19 i wprowadzone w związku z tym obostrzenia w roku ubiegłym wyeliminowały tę możliwość. Piknikowe życie zamarło. Na szczęście prowadzona od połowy roku intensywna akcja szczepień spowodowała wyraźną poprawę na polu walki z epidemią, co zaowocowało poluzowaniem przepisów i powrotem do - ograniczonej co prawda - ale normalności.

Pod koniec maja rozpoczął się w Chicago sezon piknikowy.

Popularny w polonijnym środowisku Klub Sportowy „Eagles”, który w minionym roku obchodził 80. rocznicę istnienia, był pierwszym, który 23 maja zainaugurował piknikowy sezon. Na platformie trzynastej w parku przy zbiegu ulic Cumberland i Irving Park pojawiło się kilkuset gości. Sukces zachęcił włodarzy klubu do zorganizowania drugiego pikniku tydzień później. „W roku ubiegłym życie sportowe i towarzyskie zamarło. Nic się nie działo. Nie było piłki na trawiastych boiskach ani w hali. Wszystko zostało zamknięte. Nie wolno było nic organizować. Żadnych meczów, żadnych zabaw i pikników. W tym roku stopniowo wszystko ulega zmianie.

Rozpoczęliśmy sportowy sezon wiosenny w Lidze Metropolitan i będziemy go rozgrywać systemem wiosna-jesień. Do tej pory udało się rozegrać trzy kolejki spotkań. W roku ubiegłym mieliśmy zaplanowane obchody 80. rocznicy istnienia klubu, ale wszystko spaliło na panewce, nic się nie odbyło. Może w tym roku na jesieni uda się jakieś skromne spotkanie jubileuszowe zorganizować, a póki co rocznicę celebrujemy na piknikach. Sezon rozpoczęliśmy 23 maja. Impreza była bardzo udana. Dzisiaj spotykamy się po raz drugi z okazji Dnia Dziecka, a w planie mamy jeszcze jedno spotkanie zaplanowane na czwartego lipca, na które już teraz serdecznie zapraszam” – powiedział skarbnik „Orłów” Bonifacy Wróbel.

DSC 2133

Skarbnik „Eagles” Bonifacy Wróbel w otoczeniu prezesa Wisły Ryszarda Latawca i gospodarza pikniku Antoniego Myślińskiego, z prawej

Zgodnie z tradycją, piknik rozpoczął się mszą świętą polową, którą odprawił ks. Bruno Chmiel. Po nabożeństwie rozpoczęła się część towarzyska. Na oprawą muzyczną czuwał zespól „Góra Band”. Piękna aura sprawiła, że do godziny szóstej po południu trwała wspaniała zabawa.

„Celem pikniku jest zbiórka funduszy na działalność klubową. Ruszył sezon piłkarski i środki finansowe są nam bardzo potrzebne. Dla naszych gości przygotowaliśmy smaczne kiełbaski, krupnioki, golonki, placki ziemniaczane. Wszystko pachnące, smaczne i świeże. Nie brakuje zimnego piwa, a więc impreza powinna być udana” – powiedział gospodarz klubu Antoni Myśliński.

Jednym z uczestników spotkania pod chmurką był honorowy prezes klubu Józef Zyzda, który pomimo 91 lat dzielnie sekunduje swojemu klubowi, którym kierował przez blisko trzy dekady odnosząc wiele sukcesów. „Eagles” jako jedyny w historii piłki polonijnej klub zdobył amatorski i zawodowy Puchar Ameryki oraz reprezentował Stany Zjednoczone w rozgrywkach międzynarodowych.

Tekst i zdjęcia: NEWSRP