----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Miesięczna sprzedaż Costco Wholesale Corp. spadła po raz pierwszy od czasu recesji. W związku z nakazem pozostania w domach oraz przestrzegania dystansu społecznego, mniej kupujących odwiedziło sklepy w ubiegłym miesiącu.

"COVID-19 negatywnie wpłynął na sprzedaż w kwietniu" - poinformowała firma, jeden z niewielu sprzedawców detalicznych, który wciąż raportuje swoją miesięczną sprzedaż. Costco powołuje się na nakaz pozostania w domach, ograniczenia związane z praktykowaniem dystansu społecznego, niektóre obowiązkowe zamknięcia i ograniczenie usług, takich jak punkt gastronomiczny czy dział optyczny.

Ogólnie negatywny wpływ COVID-19 oraz niskich cen paliwa zmniejszyły sprzedaż o około 12% - podała spółka. Wyłączając jednak z tego podsumowania wpływ cen paliwa, dział optyki, podróży, punkt gastronomiczny, sprzedaży aparatów słuchowych, wywoływanie zdjęć oraz wahania kursów walut, sprzedaż wzrosła o 8.6%.

Kwietniowe wyniki były pierwszym miesięcznym spadkiem od lipca 2009 roku.

Detaliści, którzy pozostali otwarci, doświadczyli gwałtownego wzrostu sprzedaży na początku wybuchu pandemii, gdy kupujący gromadzili środki czyszczące i żywność na przełomie lutego i marca.

Sprzedaż w sklepach Walmart wzrosła w marcu o prawie 20% - podał Wall Street Journal w ubiegłych. Sprzedaż Target Corp. wzrosła o 20% w pierwszych trzech tygodniach marca. Jednak wzrost ten spowolnił w kwietniu, gdy więcej klientów pozostało w domach. Firma poinformowała również, że tegoroczne zyski będą niższe niż wcześniej oczekiwano, ze względu na wyższy odsetek sprzedaży internetowej i inwestycje związane z koronawirusem.

Sklepy detaliczne miały również problemy z zapewnieniem siły roboczej. W ubiegłym miesiącu 10% amerykańskich pracowników firmy Walmart, czyli około 150,000 osób przebywało na zwolnieniach związanych z koronawirusem. Firma zatrudniła około 200,000 nowych pracowników, aby sprostać wymaganiom sprzedaży.

Costco poinformowało, że sprzedaż w lutym wzrosła o 12.1%, do czego przyczyniło się gromadzenie zapasów i strach związany z koronawirusem. W marcu wzrost ten nieznacznie się obniżył, a sprzedaż spadła w drugiej połowie miesiąca, ponieważ firma skróciła godziny otwarcia sklepów i ograniczyła sprzedaż niektórych produktów, które uznano za nieistotne. Sprzedaż w marcu wzrosła o 9.6%.

"Chociaż koronawirus uderzył w kwietniowe wyniki sprzedaży, obserwujemy poprawę z tygodnia na tydzień" - zapewniła firma w środę.

JM