----- Reklama -----

Ogłoszenia, felietony, informacje Polonijne - Tygodnik Monitor

26 lutego 2026

Udostępnij znajomym:

Sąd federalny uznał, że amerykański urząd podatkowy naruszył prawo, ujawniając poufne dane podatników amerykańskiej służbie imigracyjnej tysiące razy. Sprawa dotyczy kontrowersyjnej współpracy między IRS a Departamentem Bezpieczeństwa Krajowego, która od miesięcy budzi sprzeciw organizacji broniących praw podatników i imigrantów.

Sędzia federalna Colleen Kollar-Kotelly stwierdziła, że IRS złamał przepisy dotyczące poufności danych podatkowych, przekazując służbie Immigration and Customs Enforcement informacje o podatnikach około 42 695 razy. Chodziło przede wszystkim o udostępnianie ostatnich znanych adresów podatników, które są objęte jednymi z najbardziej restrykcyjnych zasad ochrony prywatności w prawie federalnym.

Według sądu urząd nie dopilnował, aby wnioski ICE o dostęp do danych spełniały ustawowe wymogi. W efekcie poufne informacje trafiały do służb imigracyjnych także w przypadkach, gdy podstawy prawne takich żądań były niewystarczające.

Kluczowe znaczenie ujawnionych dokumentów

Podstawą decyzji było oświadczenie złożone na początku miesiąca przez Dottie Romo, odpowiedzialną w IRS za zarządzanie ryzykiem i kontrolę. Dokument ujawnił, że urząd przekazał Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego dane dotyczące około 47 000 osób spośród ponad 1,28 mln, o których wnioskowało ICE. W większości przypadków oprócz podstawowych informacji przekazywano dodatkowo dane adresowe, co — zdaniem sądu — naruszało przepisy chroniące poufność podatników.

Sędzia określiła tę deklarację jako przełomowy element postępowania, który w istotny sposób wpłynął na ocenę legalności działań IRS.

Nina Olson z Center for Taxpayer Rights, organizacji, która zaskarżyła działania rządu, podkreśliła, że orzeczenie potwierdza wcześniejsze zarzuty. Jej zdaniem IRS prowadził niezgodną z prawem politykę przekazywania danych, naruszając zapisy kodeksu podatkowego dotyczące ochrony prywatności.

Kontrowersyjna umowa IRS z władzami imigracyjnymi

Spór ma swoje źródło w porozumieniu podpisanym w kwietniu ubiegłego roku przez sekretarza skarbu Scotta Bessenta i sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem. Umowa umożliwia ICE przekazywanie IRS nazwisk i adresów osób przebywających w USA nielegalnie w celu weryfikacji danych w rejestrach podatkowych.

Porozumienie od początku wywoływało silne kontrowersje — doprowadziło nawet do rezygnacji pełniącego obowiązki komisarza IRS.

W sądach toczy się kilka postępowań kwestionujących legalność współpracy między IRS a DHS. W jednym z nich federalny sąd apelacyjny w Waszyngtonie odmówił wydania wstępnego zakazu blokującego realizację umowy, uznając, że organizacje imigranckie mogą mieć trudności z udowodnieniem swoich roszczeń.

Jednocześnie inne decyzje sądowe wciąż ograniczają skalę przekazywania danych. Obowiązują dwa nakazy blokujące masowe transfery informacji podatkowych oraz zabraniające ICE wykorzystywania danych IRS, które już znalazły się w posiadaniu służb.

Sprawa, która może mieć szerokie konsekwencje

Czwartkowe orzeczenie nie kończy sporu — rząd zapowiedział apelację. Decyzja sądu ma jednak duże znaczenie, ponieważ opiera się na dokumentach, które będą również analizowane w dalszym postępowaniu.

Sprawa wpisuje się w szerszą debatę dotyczącą granic współpracy między instytucjami podatkowymi a służbami imigracyjnymi oraz poziomu ochrony danych osób, które mimo nieuregulowanego statusu imigracyjnego płacą podatki w Stanach Zjednoczonych.

----- Reklama -----

WYBORY - WCZESNE GŁOSOWANIE 2026 - 950 x 300

----- Reklama -----

WYBORY - WCZESNE GŁOSOWANIE 2026 - 950 x 300

----- Reklama -----

TAXLAND 300 X 600

----- Reklama -----

Zobacz nowy numer Gazety Monitor
Zobacz nowy numer Gazety Monitor