Ile zarabiały miejskie parkomaty w czasie pandemii?
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Parkomaty to zmora większości kierowców w centrach dużych amerykańskich miast. Operatorzy chicagowskich parkometrów pomimo pandemii koronawirusa zarobili miliony dolarów i jak sami przyznają przetrwali już najcięższe dla nich dni. W 2020 roku budżet spółki Chicago Parking Meters będącej operatorem systemu zasiliła kwota 13 milionów dolarów - to dochód wynikający z funkcjonowania parkomatów i zarządzania nimi.

Co ważne, jest to kwota zarobiona w roku, w którym obowiązywał chociażby nakaz gubernatora „stay at home”. Całkowity przychód w 2020 roku wyniósł 91.6 miliona dolarów, co oznacza spadek o 33% w porównaniu z rokiem 2019. Ekonomiści analizujący rynek stwierdzili, że taką stratę należy uznać za symboliczną patrząc przez pryzmat epidemii.

Kto jest operatorem?

Spółka Chicago Parking Meters podpisała w 2008 roku umowę z władzami miasta na dzierżawę parkomatów na ulicach podlegających chicagowskiemu ratuszowi. Kontrakt obowiązuje na okres 75 lat i opiewa na kwotę 1.16 miliarda dolarów. Do końca umowy pozostały więc 62 lata, a spółka będąca operatorem już w tym momencie wyszła na prostą i spłaciła całą inwestycję, czyli ponad miliard dolarów, jednocześnie odnotowując ponad 500 milionowy zysk. Jeżeli przychody z parkowania powrócą do poziomu rzędu 100 milionów dolarów rocznie, operator powinien finalnie zarobić sześć raz więcej niż wynosił pierwotny wkład w 2008 roku.

Nie tylko parkomaty

Dane pokazujące, że w dobie pandemii koronawirusa ludzie mimo wszystko chętnie poruszali się po mieście, co potwierdzają też wpływy ze sprywatyzowanej w 2005 roku autostrady Chicago Skyway. W 2020 roku przychody z jej użytkowania wyniosły 84.8 miliona dolarów, a w 2019 roku była to kwota 92 milionów – spadek o 7.8 %. Za niespełna 100-letnią umowę dzierżawy inwestorzy zapłacili w 2005 roku 1.83 miliarda dolarów.

fk