Illinois dołącza do grona stanów walczących z chronicznymi piratami drogowymi w sposób, jakiego dotychczas nie stosowano na masową skalę. Nowa ustawa nakłada na wielokrotnych łamaczy przepisów drogowych obowiązek instalacji elektronicznych ograniczników prędkości w swoich pojazdach.
Nowe regulacje wprowadzają tzw. „Intelligent Speed Assistance Program" (Program Inteligentnej Kontroli Prędkości) — mechanizm mający zastąpić dotychczasowe zawieszanie prawa jazdy. Zdaniem ustawodawców z Illinois, kary finansowe, punkty karne i zawieszenia licencji okazały się niewystarczające w walce z chronicznym przekraczaniem prędkości.
Program obejmie kierowców, którzy w ciągu 12 miesięcy dopuścili się dwóch kwalifikujących się wykroczeń — związanych z nadmierną prędkością lub niebezpieczną jazdą. Taki kierowca będzie miał 14 dni na uzyskanie stosownego pozwolenia i zamontowanie urządzenia w swoim pojeździe. Otrzyma również ograniczone prawo jazdy, uprawniające wyłącznie do prowadzenia aut wyposażonych w ten system.
Ogranicznik działa podobnie jak powszechnie znane urządzenia blokady zapłonu (ignition interlock devices), stosowane wobec osób skazanych za jazdę pod wpływem alkoholu — z tą różnicą, że zamiast badać trzeźwość kierowcy, po prostu nie pozwala mu przekroczyć obowiązującego limitu prędkości.
Dlaczego akurat teraz?
Dane są alarmujące. Według National Highway Traffic Safety Administration nadmierna prędkość jest czynnikiem sprawczym w ok. 29% wszystkich śmiertelnych wypadków drogowych w USA, co przekłada się na około 12 000 ofiar rocznie. Tymczasem zawieszanie prawa jazdy okazuje się w praktyce mało skuteczne — badania National Cooperative Highway Research Program wskazują, że aż 75% kierowców z zawieszonymi uprawnieniami... po prostu nadal jeździ.
Ustawa wychodzi z założenia, że lepiej pozwolić kierowcy jeździć — ale bezpiecznie — niż pozbawiać go licencji, którą i tak będzie ignorował.
Podobne przepisy wprowadziły już wcześniej stany Wirginia oraz Waszyngton. Ten ostatni powołał się przy okazji na dane pokazujące systematyczny wzrost liczby śmiertelnych wypadków związanych z prędkością — rok do roku, od 2019 roku.
Ustawa przeszła przez obie izby legislatury stanowej znaczną większością głosów, co świadczy o szerokim poparciu politycznym dla tego rozwiązania.
Kto zapłaci?
Koszty uczestnictwa w programie, w tym instalację i obsługę urządzenia, ponosi sam kierowca. Przewidziano jednak wyjątki dla osób o niskich dochodach, które będą mogły liczyć na ulgi finansowe.
Nowe przepisy oficjalnie wejdą w życie 1 stycznia 2028 roku.