Karp azjatycki zmieni nazwę. Powodem rasizm
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Zarówno władze federalne jak i poszczególne władze stanowe starają się ocieplić wizerunek Amerykanów pochodzenia azjatyckiego poprzez akcentowanie ich znaczenia w kształtowaniu się i rozwoju Stanów Zjednoczonych – takim działaniem ma być m.in. obligatoryjna nauka w historii Azji i Azjatów w szkołach publicznych w Illinois, który stał się pierwszym stanem w którym wprowadzono tego typu reformy edukacyjne. Teraz cegiełkę do tej polityki dołożył amerykański urząd ds. rybołówstwa i dzikiej przyrody (US Fish and Wildlife Service), czyli instytucja zarządzająca na poziomie federalnym. Urzędnicy przemianowali "karpie azjatyckie – asian carp", czyli słodkowodne ryby występujące, a właściwie siejące spustoszenia na Środkowym Zachodzie, na "karpie inwazyjne". Typowy karp żeruje na dnie, ma mulisty smak i nieapetyczny zapach. Jednak karp azjatycki żywi się planktonem i nie przypomina klasycznego odpowiednika. Ten gatunek rzeczywiście został sprawdzony z Chin i pierwotnie miały nim być zarybiane stawy. Ryby rozpłynęły się na okoliczne zbiorniki, a rozpowszechnieniu uległa też osławiona nazwa.

„Chcieliśmy odejść od wszelkich określeń, które stawiają kulturę azjatycką i ludzi z nią związanych w negatywnym świetle” - powiedział agencji AP dyrektor regionalnego biura Wielkich Jezior, Charlie Wooley.

Stan Minnesota już dawno zrezygnował z używania określenia „karp azjatycki”,  które odnosi się do czterech różnych gatunków karpiopodobnych. Regionalny Komitet Koordynacyjny ds. Karpia Azjatyckiego już zapowiedział, że zrobi taki sam ruch na początku sierpnia, z kolei stan Illinois identyczną uchwałę wprowadził pod koniec ubiegłego miesiąca. Obecnie rybacy otrzymują dotacje rządowe na połów karpia azjatyckiego z rzeki Illinois, aby pomóc kontrolować ogromną populację tego gatunku. Większość złowionych ryb jest wykorzystywana jako nawóz lub do innych zastosowań przemysłowych.

Te posunięcia i decyzje następują w momencie, gdy inne organizacje zajmujące się dziką przyrodą rozważają zmianę nazw, które niektórzy uważają za obraźliwe. Przykładem jest Amerykańskie Towarzystwo Entomologiczne, które w tym miesiącu usunęło "ćmę cygańską – sypsy moth" i "mrówkę cygańską – gypsy ant" ze swojej listy owadów. W internecie pojawiło się wiele sugestii zmierzających do zmiany nazwy innych owadów i artykułów związanych z codziennym życiem, których nazwy budzą kontrowersje. Czarny chleb i czarna kawa to tylko jedne z wielu przykładów.

fk