----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

Zarówno mężczyźni, jak i kobiety czują się w 2021 roku jeszcze bardziej wypaleni w pracy niż w 2020. Biorąc pod uwagę, że jesteśmy w trakcie już drugiego roku pandemii, do czego dochodzi brak możliwości opieki nad dziećmi i bezprecedensowy odpływ siły roboczej, to fakt, że Amerykanie odczuwają wysoki poziom stresu nie jest chyba dla nikogo zbyt zaskakujący. Jednak niepokojący nowy raport sugeruje, że presja wywierana na kobiety w celu zrównoważenia pracy i opieki nad dziećmi prowadzi do nieproporcjonalnego poziomu stresu.

Doroczny raport Women in the Workplace firmy McKinsey & Co. i LeanIn.Org wykazał, że przepaść między kobietami i mężczyznami, którzy twierdzą, że czują się wypaleni, prawie się podwoiła w ciągu ostatniego roku. W badaniu, które objęło ponad 65,000 pracowników z Ameryki Północnej, 42% kobiet i 35% mężczyzn zgłaszało uczucie wypalenia często lub prawie zawsze w 2021 r., w porównaniu do 32% kobiet i 28% mężczyzn w zeszłym roku.

Od dłuższego czasu wiemy, że kobiety nieproporcjonalnie odczuwają ciężar pandemii. Przejęły więcej obowiązków w domu — od nadzorowania zdalnego uczenia się swoich dzieci po podstawowe prace domowe. Kobiety były nieproporcjonalnie częściej zmuszane do rezygnacji z pracy. Wiele matek opuściło siłę roboczą z powodu braku dostępnych opcji opieki nad dziećmi, gdy szkoły i przedszkola zostały zamknięte podczas pandemii: w marcu 2021 r. na rynku pracy było o prawie 1.5 mln mniej kobiet z dziećmi w wieku 18 lat lub młodszych niż w lutym 2020 r., jak wynika z danych US Census Bureau.

Punkt krytyczny

Pomimo tego, iż w tym roku w większości szkół przywrócono zajęcia osobiste, nadal istnieją kwestie obowiązkowej kwarantanny, z którymi zmagają się rodzice, a niedobór pracowników świadczących usługi opieki nad dziećmi w USA oznacza, że wiele kobiet wciąż ma trudności z pogodzeniem pracy i opieki nad dziećmi. Prezydent Joe Biden zaproponował znaczną inwestycję w usługi opieki nad dziećmi, mając nadzieję na zaoferowanie rodzinom pewnego wsparcia. Ale w momencie, gdy kobiety czekają na pomoc rządową, osiągają punkt krytyczny.

Jak wynika z raportu, jedna na trzy kobiety rozważała zmianę kariery lub całkowite odejście z pracy w zeszłym roku. Istnieje ekonomiczne uzasadnienie takiej sytuacji. Kiedy pary stają przed decyzją, kto powinien zrezygnować z pracy, aby zająć się dziećmi, różnica w wynagrodzeniu ma często kluczowe znaczenie. Kobiety zarabiają średnio 82 centy na dolara w porównaniu z mężczyznami. Ta różnica powiększa się jeszcze w przypadku czarnych i latynoskich kobiet, które zarabiają odpowiednio 63 centy i 55 centów na dolara – według Institute for Women's Policy Research. Po prostu często bardziej opłacalne jest ograniczenie lub rezygnacja z pracy przez kobiety. W tym samym badaniu tylko 27% mężczyzn stwierdziło, że w 2021 roku myśli o redukcji kariery zawodowej.

Inne problemy

Kobiety częściej niż mężczyźni doświadczają mikroagresji w pracy. Według raportu 34% kobiet na wyższych stanowiskach i 27% kobiet, pracowników niższego szczebla, stwierdziło, że kwestionowano podejmowane przez nie decyzje i osądy w ich obszarze specjalizacji, w przeciwieństwie do 22% mężczyzn na każdym poziomie.

Wiele kobiet wskazywało, że elastyczność pracy z domu na kluczowe znaczenie dla ich pozostania na rynku pracy. Dwie trzecie ankietowanych w badaniu przeprowadzonym w kwietniu 2021 roku przez platformę FlexJobs stwierdziło, że po zakończeniu pandemii chciałoby pracować zdalnie przez co najmniej trzy dni w tygodniu, podczas gdy 57% mężczyzn odpowiedziało tak samo.

Organizacje kobiece, wielkie korporacje, a nawet Biały Dom wielokrotnie biły na alarm, że kobiety wycofują się z siły roboczej: Mniejsza liczba kobiet na rynku pracy oznacza słabszą gospodarkę. Ale dane sugerują, że po półtora roku pandemii rząd i przedsiębiorstwa zrobiły niewiele, by rozwiązać problem równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Model został zepsuty od samego początku – sama różnica w wynagrodzeniach jest tego dowodem – i teraz wiemy, że sytuacja nie wróci w najbliższym czasie do „normalności” sprzed pandemii. Mimo wszystkich rozmów, jakie wywołała pandemia o bardziej integracyjnych i elastycznych środowiskach pracy, większość kobiet jeszcze nie dostrzegła tych korzyści. Nieuchronnie, bez zmian, jeszcze więcej kobiet zrezygnuje.

jm