----- Reklama -----

Luxahaus Beyond

(773) 205-0303

Zaloguj się
Subskrybuj

14 maja 2022

Udostępnij znajomym:

Senat Stanów Zjednoczonych nie zgodził się na uchwalenie ustawy, która dotyczyła kodyfikacji prawa aborcyjnego, czyli zezwalałaby na legalne dokonywanie aborcji na terenie wszystkich stanów. Chcieli tego demokraci i złożyli w tej sprawie projekt ustawy.

To już druga porażka demokratycznych polityków w Senacie - ustawa była pierwszy raz procedowana w marcu, ale wówczas także nie zyskała wystarczającego poparcia. W tym tygodniu głosowanie Senacie zakończyło się stosunkiem głosów 49 do 51 – politycy podjęli decyzję o odrzuceniu projektu. 

Mimo tego, że Senat jest kontrolowany przez demokratów, to w tej sprawie nie było jednomyślności. Wraz z republikanami zagłosował demokrata Joe Manchin z Zachodniej Wirginii. Do przyjęcia ustawy wymagana była zgoda przynajmniej 60 Senatorów. Ustawa o Ochronie Zdrowia Kobiet (Women's Health Protection Act) miała umocnić na terenie całego kraju precedens "Roe v. Wade". W 1973 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wydał decyzję o "prawie do prywatności" (right to privacy), które pozwala ciężarnym wybrać miejsce, w którym mogą dokonać aborcji – przerywanie ciąż nie było i nadal nie jest legalne we wszystkich stanach.

Kodyfikacja pozwoliłaby na upowszechnienie na terenie całego kraju prawa przyznanego w ramach Roe vs. Wade. W sytuacji gdy ustawa nie została przyjęta, a w przyszłości Sąd Najwyższy zdecydowałby się na usunięcie tego wyroku, najprawdopodobniej tzw. stany czerwone (republikańskie) ograniczyłyby prawo do aborcji, podczas gdy tzw. niebieskie (demokratyczne) zachowałyby postanowienia z 1973 r.

Krytyka ze strony Joe Bidena. 

 Po głosowaniu w Senacie, republikańskich senatorów skrytykował prezydent Joe Biden.

„Po raz kolejny – ponieważ prawa podstawowe są zagrożone w Sądzie Najwyższym – republikanie w Senacie zablokowali uchwalenie ustawy o ochronie zdrowia kobiet, ustawy, która zdecydowanie chroni dostęp do opieki zdrowotnej reprodukcyjne. To zaniechanie działania ma miejsce w czasie, gdy konstytucyjne prawa kobiet są przedmiotem bezprecedensowego ataku – i jest to sprzeczne z wolą większości Amerykanów i Amerykanek” – powiedział prezydent. 

Ustawa miała wyprzedzić możliwe orzeczenie Sądu Najwyższego

Na początku maja do mediów wyciekł projekt decyzji Sądu Najwyższego, który opublikował portal Politico. Konserwatywna większość sędziów jest gotowa do uchylenia decyzji z 1973 roku, która gwarantowała federalną ochronę konstytucyjnego prawa do aborcji. Jeżeli SN unieważni orzeczenie w sprawie Roe v. Wade, to poszczególne stany będą mogły zakazywać aborcji według własnego uznania. Prezes Sądu Najwyższego przyznał, że projekt rzeczywiście istnieje, ale ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta. Z nieoficjalnych informacji wynika zaś, że do głosowania już doszło i orzeczenie zostało przyjęte. Jeżeli medialne doniesienia się potwierdzą, że centralne przyzwolenie na przerywanie ciąży przestanie obowiązywać po niemal 50 latach.

Jak wygląda prawo do aborcji w USA?

Na mocy orzeczenia Roe v. Wade aborcja została uznana w USA za legalną przez pierwsze trzy miesiące ciąży, a także w ograniczonym zakresie do drugiego trymestru - dając stanom możliwość wprowadzenia odrębnych regulacji w tym zakresie. W ciągu ostatnich lat niektóre stany decydowały się na zaostrzenie tych regulacji. We wrześniu wprowadzono rygorystyczne prawo antyaborcyjne w Teksasie. Tzw. ustawa "bicia serca" praktycznie zakazuje aborcji po szóstym tygodniu ciąży, kiedy to następuje wykrycie bicia serca płodu. Organizacje pozarządowe szacuję, że jeżeli sędziowie SN uchylą precedens RvW, to przynajmniej 20 konserwatywnych stanów uniemożliwi bądź znacznie utrudni dokonywanie aborcji. 

„Opinia” SN godzi w fundamentalne prawo wyboru i zapewniam, że zrobię wszystko, żeby zagwarantować Amerykankom prawo do legalnej aborcji” – powiedziała burmistrz Lori Lightfoot. 

fk

----- Reklama -----

MCGrath Evanston Subaru

----- Reklama -----

Dentysta

----- Reklama -----