----- Reklama -----

Tygodnik Polonijny Monitor wersja cyfrowa

----- Reklama -----

Udostępnij znajomym:

Czterech wiodących producentów żywności dla dzieci świadomie sprzedawało produkty zawierające wysokie poziomy toksycznych metali ciężkich – wynika z dokumentów opublikowanych w czwartek.

Niebezpieczne poziomy toksycznych metali, takich jak arsen, ołów, kadm, rtęć, występują w żywności dla dzieci w stężeniach, które eksperci i organy zarządzające uważają za dopuszczalne” – poinformował demokratyczny członek Izby Reprezentantów, Raja Krishnamoorthi z Illinois, przewodniczący kongresowej podkomisji Economic and Consumer Policy, która prowadziła śledztwo w sprawie bezpieczeństwa żywności dla dzieci.  

Krishnamoorthi poinformował, iż arkusze kalkulacyjne dostarczone przez producentów są „szokujące”, ponieważ stanowią dowody na to, iż niektóre produkty dla dzieci zawierają setki cząstek na miliard niebezpiecznych metali. „Wiemy jednak, że w wielu przypadkach nie powinniśmy przekraczać jednocyfrowych poziomów cząstek na miliard któregokolwiek z tych metali w jakiejkolwiek z naszych potraw” – powiedział.

Arsen, ołów, kadm i rtęć znajdują się na liście 10 chemikaliów stanowiących największe zagrożenie dla dzieci i niemowląt według Światowej Organizacji Zdrowia.

Naturalnie występują w glebie, w której rosną rośliny, dlatego nie ma możliwości ich uniknąć. Niektóre pola uprawne i regiony wykazują jednak wyższe poziomy toksyczności niż inne, częściowo z powodu nadużywania pestycydów zawierających metale i ciągłego zanieczyszczenia przemysłowego.

„Był okres, w którym przez wiele lat stosowaliśmy metale jako główny pestycyd, zakładając, iż jest to bezpieczne” – powiedział doktor Leonardo Trasande.

Wszystkie te metale ciężkie zostały powiązane z występowaniem nowotworów, przewlekłych chorób i skutków neurotoksycznych, ale to uszkodzenia, które mogą wyrządzić rozwijającym się mózgom dzieci sprawiają, że toksyczność pokarmu dla dzieci i niemowląt jest tak wielkim zagrożeniem.

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Lekow nie ustaliła jeszcze bezpiecznych poziomów metali ciężkich w większości pokarmów dla dzieci. Agencja ustaliła normy 100 części na miliard nieorganicznego arsenu dla kaszek ryżowych, ale nawet ten poziom jest uważany za zbyt wysoki dla bezpieczeństwa dziecka – twierdzą krytycy, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że FDA ustanowiła już znacznie niższy standard – 10 części na miliard – nieorganicznego arsenu w wodzie butelkowanej.

Od poczęcia do drugiego roku życia, dzieci wykazują niezwykle wysoką wrażliwość na neurotoksyczne chemikalia – powiedziała Jane Houlihan z Healthy Babies Bright Future, organizacji walczącej o zmniejszenie narażenia dzieci na neurotoksyczne środki chemiczne.

„Ich mózg tworzy się szybko, a więc kiedy są narażone na metale, które mogą zakłócać te naturalne procesy, skutki mogą być różne, od problemów behawioralnych, przez agresję, po niższe IQ i wszelkiego rodzaju deficyty poznawcze i behawioralne, które mogą utrzymywać się przez całe życie” – wyjaśniła.

„Biorąc pod uwagę wagę, dzieci otrzymują najwyższą dawkę tych metali ciężkich w porównaniu z innymi częściami populacji” – kontynuowała. „Więc konsekwencje są bardzo poważne”.

60

Organizacja Healthy Babies Bright Futures opublikowała w 2019 roku raport, w którym stwierdzono, że w 95% gotowej żywności dla dzieci (tzw. baby food) przypadkowo wybranej ze sklepowych półek, stwierdzono toksyczne metale ciężkie – to exposé było „inspiracją” dla pracy podkomisji – powiedział Krishnamoorthi.

Na podstawie śledztwa kongresowej podkomisji stwierdzono, iż testy wewnętrzne wykonane przez wiodących producentów żywności dla dzieci, firm Gerber, Beech-Nut Nutrition Company; Nurture, Inc., która sprzedaje produkty Happy Baby oraz Hain Celestial Group, Inc., która sprzedaje Earth’s Best Organic baby food, wykazały poziomy metali ciężkich przekraczające limity ustanowione dla wody butelkowanej przez FDA i Amerykańską Agencję Ochorny Środowiska. Składniki żywności dla dzieci w niektórych produktach zawierały 91 razy więcej nieorganicznego arsenu, do 177 razy więcej ołowiu, do 69 razy więcej kadmu i do pięciu razy więcej rtęci niż dopuszczalne w wodzie butelkowanej. Wymienione firmy w dalszym ciągu dopuszczały te produkty do sprzedaży.

Z ustaleń komisji wynika, że niezależnie od tego, czy produkty uznawane były za organiczne czy nie, poziomy metali ciężkich były nadal wysokie.

CNN skontaktowało się z przedstawicielami czterech firm w celu uzyskania reakcji przed publikacją raportu, którego żadna z nich wcześniej nie widziała.

Gerber poinformował w oświadczeniu wysłanym przez email między innymi, że „Wszystkie nasze produkty spożywcze spełniają nasze standardy bezpieczeństwa i jakości, które należą do najbardziej surowych nie tylko w USA, ale i na świecie. Żywność Gerber jest poparta rygorystycznym nadzorem na wszystkich poziomach procesu uprawy i produkcji. Tam, gdzie obecnie nie istnieją normy rządowe, opracowujemy własne rygorystyczne standardy, stosując najnowocześniejsze wytyczne dotyczące bezpieczeństwa żywności.

Jak stwierdzono w naszej odpowiedzi na zapytanie Kongresu z 2019 roku, przedmiotowe pierwiastki występują naturalnie w glebie i wodzie, w której uprawiane są rośliny. Aby zminimalizować ich obecność, podejmujemy wiele kroków, w tym: ustalanie priorytetów lokalizacji upraw na podstawie klimatu i składu gleby, zatwierdzanie pół przed zasadzeniem upraw w oparciu o testy gleby, płodozmiany zgodnie z najlepszą dostępną wiedzą naukową oraz testowanie produktów, wody i innych składników”.

Firma Beech-Nut Nutrition stwierdziła, iż „ustanowiła standardy testowania metali ciężkich 35 lat temu i stale są one weryfikowane i wzmacniane w ramach ‘możliwości’”. Ponadto firma poinformowała, że poddała testom „każdą dostawę owoców, warzyw, ryżu i innych składników pod kątem do 255 zanieczyszczeń, aby potwierdzić, że każda przesyłka spełnia surowe standardy jakości. Jeśli składniki nie spełniają naszych standardów, odrzucamy je".

Firma Happy Baby, która jest częścią Happy Family Organics, odpowiedziała, że firma nie sprzedaje żadnych produktów, które nie zostały poddane rygorystycznym testom i nie posiada na rynku produktów z zakresami zanieczyszczeń wykraczającymi poza limity określone przez FDA.

„Wiele wyników, które przedstawiliśmy w ramach tego raportu z 2019 r. zostało uzyskanych na podstawie niewielkiej części naszego portfolio i nie są one ogólnie reprezentatywne dla całej naszej oferty produktów dostępnych obecnie na półce. Ponadto dane obejmują dwie wartości odstające dla wysokiej zawartości ołowiu, niepowtarzające się w naszych testach, ale uwzględniliśmy je w celu zapewnienia kompletności i przejrzystości”.

Firma Hain opublikowała następujące oświadczenie: „Jesteśmy rozczarowani tym, że w raporcie komisji przeanalizowano nieaktualne dane i nie odzwierciedla on naszych obecnych praktyk. Earth's Best konsekwentnie wspiera wysiłki mające na celu zmniejszenie naturalnie występujących metali ciężkich z naszych zasobów żywności i gotowa wspierać wysiłki komisji w realizacji tego celu".

Niechęć do współpracy

Trzy inne firmy produkujące żywność dla dzieci – według śledczych Kongresu – nie współpracowały w pełni w dochodzeniu: Sprout Organic Foods; Walmart, który sprzedaje produkty Parent’s Choice oraz Campbell Soup Company, która sprzedaje produkty dla dzieci pod marką Plum Organics.

„Podkomisja jest bardzo zaniepokojona faktem, iż brak współpracy może kryć obecność jeszcze wyższych poziomów toksycznych metali ciężkich w ich produktach spożywczych dla dzieci niż w produktach konkurencji” – czytamy w raporcie.

CNN wielokrotnie próbowało kontaktować się e-mailem i telefonicznie z firmą Sprout Organic Foods i Walmart, która sprzedaje Parent's Choice, ale nie otrzymała odpowiedzi.

Rzecznik Campbell poinformował: „Od ponad 150 lat Campbell stawia przede wszystkim na bezpieczeństwo konsumentów, zwłaszcza naszych najmłodszych konsumentów. Dlatego w pełni współpracowaliśmy z przeglądem żywności dla niemowląt podkomisji House Oversight. Szybko odpowiedzieliśmy na ich pytania i nigdy nie odmawialiśmy niczego, o co nas proszono”.

Podkomisja nie zgodziła się z tą oceną. „Zamiast przedstawiać jakiekolwiek merytoryczne informacje, Campbell dostarczył arkusz kalkulacyjny, w którym sam zadeklarował, że każdy z jej produktów spełnia kryteria” - napisała podkomisja. „Niechęć do współpracy firmy Campbell jest niepokojące, ponieważ nawet ograniczone niezależne testy wykazały obecność toksycznych metali ciężkich w ich żywności dla niemowląt”.

58

Brak działań ze strony FDA

FDA w ostatnim czasie nie podjęła żadnych nowych działań w odpowiedzi na ustalenia raportów. „Do dziś żywność dla dzieci zawierająca toksyczne metale ciężkie nie ma odpowiednich etykiet ani ostrzeżeń dla rodziców. Producenci mogą testować tylko składniki lub – jak to ma miejsce w przypadku zdecydowanej większości produktów dla dzieci – w ogóle nie przeprowadzać testów”.

CNN zwróciło się do FDA z zestawem szczegółowych pytań dotyczących tych kwestii poruszonych w raporcie i otrzymało następujące oświadczenie.

FDA stwierdziła między innymi, że: „Pobieranie próbek z kaszek dla niemowląt wykazało, że od 2016 r. producenci poczynili znaczący postęp w zmniejszaniu ilości arsenu w kaszkach dla niemowląt, co pokazuje, że taki poziom działania jest możliwy do osiągnięcia przez przemysł.

Urzędnik FDA poinformował później CNN, że agencja dokonuje obecnie przeglądu ustaleń raportu podkomitetu.

Ujawnienie dokumentacji wewnętrznej

Nurture (Happy Baby): spośród czterech firm, które wzięto pod uwagę w dochodzeniu, tylko Nurture przetestowało produkt końcowy - po dodaniu wszystkich składników, czyli żywność, którą faktycznie jedzą dzieci.

Dokumenty wewnętrzne Nurture pokazują, że firma wyznaczyła docelowy próg 100 części na miliard dla nieorganicznego arsenu w końcowym produkcie żywnościowym dla dzieci. Obok tego celu wymieniono rzeczywisty poziom arsenu znajdujący się w produktach.

Pomimo faktu, że poziomy arsenu w testowanych produktach rutynowo przekraczały wyznaczony poziom: 120 części na miliard, 130 części na miliard, 160 części na miliard, a nawet 180 części na miliard, dokumenty pokazały, że Nurture nadal uznaje te produkty za gotowe do sprzedaży.

Według raportu podkomisji, poziomy ołowiu, kadmu i rtęci również były często wysokie. Dokumenty wykazały, że firma Nurture sprzedawała żywność dla niemowląt Happy Baby, której zawartość ołowiu wynosiła nawet 500 części na miliard i 641 części na miliard.

Nurture sprzedała również „gotowy produkt żywnościowy dla dzieci, który zawierał 10 ppb (części na miliard) rtęci i dwa inne, które zawierały 9.8 i 7.3 ppb. Poziom 10 ppb to pięć razy więcej niż standard EPA wynoszący 2 ppb” – stwierdziła podkomisja.

Hain (Earth's Best Organic): Hain, wraz z Gerber i Beech-Nut, nie testowały swoich końcowych produktów – wynika z ustaleń podkomisji.

Zamiast tego Hain testował różne składniki, które dodawane były do produktu końcowego - takie jak cynamon, przecier z jagód i mieszankę witamin użytą do podniesienia poziomu składników odżywczych zwaną „mieszanką witaminową”, która wykazała zawartość nieorganicznego arsenu 223 części na miliard.

Według American Academy of Pediatrics żaden poziom ołowiu nie jest bezpieczny dla dzieci, jednak Hain używał składników zawierających aż 352 części na miliard ołowiu, jak wykazały wewnętrzne dokumenty.

Jeśli chodzi o kadm, Hain użył około 102 składników, które wykazały ponad 20 części na miliard kadmu - kilka z nich było znacznie wyższych, do 260 części na miliard kadmu. Nie ma dokumentów, które ilustrują poziomy rtęci w Earth's Best Organic, ponieważ firma nie przeprowadza testów.

Beech-Nut baby foods: żywność dla dzieci Beech-Nut zawiera składniki, które wykazały „aż 913.4 ppb arsenu”, w tym dodatek zapewniający „miękkość”, który zawierał do 710.90 części na miliard arsenu.

Firma Beech-Nut wykorzystywała również „wiele składników o wysokiej zawartości ołowiu, w tym 483, które zawierały ponad 5 ppb ołowiu” - napisała podkomisja.

Według FDA poziom kadmu w wodzie pitnej nie powinien przekraczać 5 części na miliard, a mimo to Beech-Nut wykorzystuje pewne składniki, które wykazały poziom 344.55 części na miliard. Podobnie jak Hain, Beech-Nut nie testuje swoich produktów pod kątem rtęci.

Żywność dla dzieci i niemowląt firmy Gerber: Gerber testuje tylko składniki, a nie produkt końcowy, stwierdziła podkomisja. Niektóre składniki używane do produkcji żywności dla niemowląt Gerber, takie jak słodkie ziemniaki, wykazały zawartość ołowiu na poziomie 48 części na miliard.

Wewnętrzne dokumenty wykazały również, że gigant żywności dla niemowląt używał składników o wysokiej zawartości arsenu, „w tym 67 partii mąki ryżowej, która wykazała ponad 90 ppb (części na miliard) nieorganicznego arsenu”.

Podkomisja stwierdziła, że firma rzadko przeprowadza testy pod kątem rtęci, ale poziom kadmu w 75% marchewek Gerber przekraczał zalecane 5 części na miliard, w niektórych przypadkach osiągając nawet 87 części na miliard.

Potrzebne przepisy

Ze sprawozdania podkomisji wynika, że zamiast ustalać limity dla jednego rodzaju żywności, FDA powinna ustandaryzować maksymalne poziomy dla każdego toksycznego metalu, który może uszkodzić rozwijający się mózg dziecka i zastosować te wytyczne do wszystkich produktów spożywczych.

Podkomisja zaleciła, aby każdy produkt żywnościowy dla dzieci był obowiązkowo poddawany testom, zanim trafi na półki. Nie należy pozwalać producentom na testowanie wyłącznie składników zamiast produktu końcowego.

Zalecono także znalezienie substytutów dla wszelkich składników przekraczających zalecane limity, a jeśli nie jest to możliwe, dany składnik lub żywność nie powinny być używane w produktach dla dzieci i niemowląt. Przykładem jest ryż, który jest głównym źródłem ekspozycji niemowląt na nieorganiczny arsen.

Każdy producent żywności dla dzieci i niemowląt powinien być świadomy, że w Kongresie nie będziemy już dłużej siedzieć cicho i akceptować tego status quo” – powiedział Krishnamoorthi. „Mam nadzieję, że firmy dobrowolnie zaczną podejmować działania, takie jak lepsze i dokładniejsze testowanie produkowanej przez siebie żywności oraz wycofywanie niektórych składników, o których wiemy, iż obecnie stwarzają zagrożenie”.

„Ale jestem realistą. Potrzebujemy przepisów, które wymuszą zgodność ze standardami, które musi opracować FDA” – powiedział.

Na podstw. CNN
opr. jm

59