Szczepionek coraz więcej. Którą wybrać?
----- Reklama -----

Udostępnij swoim znajomym:

W tej chwili dostępnych ich jest już kilka, wśród nich najbardziej znane to Pfizer/BioNTech, Moderna, Johnson&Johnson, Novovax, Astra Zeneca, rosyjski Sputnik V. Są jeszcze dwie szczepionki z Chin oraz kilkanaście innych, nad którymi wciąż prowadzone są badania. Wszystkie wykazują wysoką skuteczność, choć działają w inny sposób. Oczywiście tylko część z nich oferowana jest w USA.

Zanim zajmiemy się ich porównaniem, warto pamiętać, że dane pochodzące z etapu badań nie mówią nam wszystkiego o ich skuteczności i często musimy poczekać, aby uzyskać pełny obraz.

Szczepionki to niezbędne narzędzie, które pomaga w walce z pandemią i większość ludzi je akceptuje. Ale wiele osób ma odmienną opinię na ich temat oraz sposobów ich wykorzystania. Poza tym istnieje obawa, iż szczepionki nie będą w pełni skuteczne przeciwko nowym wariantom koronawirusa.

Pamiętajmy więc, że:

Szczepionki i choroby, którym zapobiegają, są różne

Chociaż istnieje wiele ogólnych, wspólnych zasad, których używamy do zrozumienia infekcji, każda z nich jest inna. Zmieniają się w czasie i różnią się w zależności od miejsca. Stale musimy więc monitorować sytuację, by skutecznie dostosowywać szczepionki i ich wdrażania do bieżącej sytuacji. Taka niestabilność oznacza, że powinniśmy spodziewać się częstych zmian wytycznych w miarę pojawiania się nowych informacji.

Szczepionki nie gwarantują pełnej ochrony

Każdy z nas będzie inaczej reagował, a niektórzy po ich przyjęciu pozostaną podatni na zarażenie. Szczepionki częściej zapobiegają ciężkiej chorobie, niż chronią przed jej łagodniejszą wersją.

W wielu infekcjach, w tym Covid-19, poważne przypadki są stosunkowo rzadsze, dlatego potrzebne byłyby większe badania prowadzone przez dłuższy czas, aby wykazać, jaka jest naprawdę skuteczność preparatu. Szacunki skuteczności szeroko opisywane dla różnych szczepionek fazy 3 badań opisują ich zdolność do zapobiegania stosunkowo łagodnej chorobie.

Nie możesz porównywać liczb z różnych badań

W każdym badaniu uczestniczą różni ludzie w różnych miejscach, a definicja ich stanu zdrowia po przyjęciu szczepionki też bywa inna. Tylko wtedy, gdy porównuje się dwie szczepionki w tym samym badaniu, można dokładnie ocenić, czy jedna działa lepiej niż inna, a to robi się rzadko.

Poza tym warto zwrócić uwagę na fakt, iż firmy Pfizer i Moderna zakończyły swoje badania, zanim mutacje wirusa stały się powszechne w niektórych krajach. Z drugiej strony Johnson&Johnson i NovaVax przeprowadzały badania w Afryce Południowej, gdzie dominował już wtedy najsilniejszy, znany wariant wirusa.

Close up of COVID-19 coronavirus vaccine vials at the lab. Syringe and phial with virus Sars-CoV-2 vaccine ready for clinical trial. One dose of vaccine in vial with syringe on glass table with copy space.

Wyniki rzeczywistych szczepień będą inne

W badaniach na etapie prac nad szczepionką biorą udział głównie młodzi, zdrowi ludzie, mniej podatni na zachorowania z różnych powodów, dzięki czemu testy przebiegają sprawniej i szybciej. Zgłaszają się na ochotnika, a następnie poddawani są badaniu przesiewowemu i selekcji przed otrzymaniem szczepionki lub zastrzyku placebo.

Natomiast gdy szczepionki trafiają do powszechnego użycia, osoby je przyjmujące nie są poddawane takim samym badaniom. Poza tym przy Covid-19 osoby, które otrzymały je jako pierwsze, będą w większości znacznie starsze niż osoby biorące udział w badaniach - a osoby starsze na ogół mają słabszą odpowiedź immunologiczną i są bardziej podatne na poważne choroby w wyniku infekcji wirusowych.

Tak więc szacunki skuteczności w świecie rzeczywistym są generalnie dużo niższe niż szacunki skuteczności na etapie badań. Kiedy pojawiają się dane dotyczące rzeczywistej skuteczności spodziewamy się, że będą niższe od wcześniej zgłoszonych - ale mimo to nadal powinniśmy być zadowoleni z wyników.

Jeśli chodzi o same szczepionki, to choć są różne, pełnią podobną rolę - pomagają poszczególnym osobom chronić się przed chorobą oraz, co najważniejsze, przybliżają uzyskanie tzw. odporności grupowej (stadnej).

Pfizer / BioNTech

Amerykański Pfizer i jego niemiecki partner BioNTech zastosowały nowe podejście do wytwarzania szczepionek wykorzystując informacyjny RNA lub też mRNA.

To nie jest nowy projekt, pracowano nad nim już od wielu lat. Wybrano tę technologię do szczepionki pandemicznej, gdyż nadaje się do szybkich zmian. Wszystko, czego potrzeba, to sekwencja genetyczna wirusa wywołującego pandemię. Twórcy szczepionek nie potrzebują nawet samego wirusa - tylko jego sekwencję.

Szczepionka oparta na technologii mRNA zawiera instrukcję molekularną dla komórki ludzkiej, jak wytworzyć białko S (Spike, czyli kolca) wirusa SARS-CoV-2, co w rezultacie uruchamia produkcję przeciwciał oraz odporność komórkową z limfocytów T przeciwko wirusowi.

W tym przypadku mRNA instruuje komórki mięśniowe ramienia, aby wytworzyły określony fragment białka wirusa, a układ odpornościowy widzi go, rozpoznaje jako obcy i jest przygotowany do ataku, gdy nastąpi faktyczna infekcja.

„Szczepionki mRNA nie stają się trwałą częścią twojego ciała. Są to tymczasowe komunikaty instruujące komórki, aby czasowo wytwarzały jedno białko wirusa” - tłumaczy wirusolog Shane Crotty.

Skuteczność szczepionki Pfizer w badaniach wyniosła 95%. Dalsze badania sugerują, iż zapobiega ona również nowym mutacjom wykrytym w Anglii i Płd. Afryce.

Niestety, mRNA jest bardzo delikatne i dlatego otoczono je substancją lipidową, wrażliwą na temperaturę. Dlatego szczepionka musi być przechowywana w bardzo niskich temperaturach, poniżej -75 F, co utrudnia jej dystrybucję.

Szczepionka Pfizer uzyskała aprobatę FDA w grudniu i jest rozprowadzana w USA. Amerykański rząd zamówił jej ok. 300 milionów dawek. Wymagane są 2 dawki szczepionki w odstępie 21 dni.

Efekty uboczne są zwykle rzadkie i łagodne. Może wystąpić ból głowy, ból ramienia i tymczasowo ogólne symptomy podobne do grypy. Reakcje alergiczne są niezwykle rzadkie, ale do tej pory nie wiadomo, co je wywołuje.

Moderna

To również szczepionka mRNA, niemal identyczna z Pfizerem, działająca na opisanej już wcześniej zasadzie, stworzona przez firmę amerykańską. Ma nieco inne składniki nieaktywne. Badania kliniczne wskazały na jej 94% skuteczność. Producent utrzymuje, że jego szczepionka chroni przez rok. Wymagane są dwie dawki w odstępie 28 dni.

Firma nieco inaczej chroni kod mRNA, więc wymagana temperatura może być nieco wyższa niż w przypadku Pfizera, wciąż jednak jest to -20 F.

Rząd USA zamówił 200 mln. szczepionek Moderna i planuje zakup kolejnych 100 milionów.

Johnson & Johnson

Szczepionka wektorowa stworzona przez podległy tej korporacji Janssen Pharmaceuticals. Jej największą zaletą jest konieczność przyjęcia tylko jednej dawki preparatu oraz fakt łatwego przechowywania w lodówce. Wykorzystuje adenowirusa 26 (wirus powodujący przeziębienie wykorzystany w przeszłości do stworzenia szczepionki przeciw Eboli) do wskazania naszemu organizmowi, jak identyfikować i zwalczać zakażenie koronawirusem.

Jej skuteczność oceniana jest na 72%, gdy chodzi o zapobieganie zarażeniu, 85%, gdy chodzi o ochronę przed ciężkimi objawami i prawie 100%, gdy chodzi o ochronę przed śmiercią.

Skuteczność tej szczepionki obniża się w zetknięciu z nowymi mutacjami Covid-19, choć w dalszym ciągu zapewnia ochronę przed ciężkimi objawami i śmiercią.

Efekty uboczne są typowe, czyli u części pacjentów lekka gorączka, ból głowy i mięśni, zmęczenie.

Jeszcze nie uzyskała akceptacji FDA, ale to kwestia czasu.

Vaccine for Coronavirus disease - 2019-nCoV. Epidemic over the world, dangerous virus, bacteria concept.

AstraZeneca

Szczepionka brytyjska powstała przy współpracy z Oxford University. To, podobnie jak Johnson&Johnson, preparat wektorowy, który opiera się o aktywne adenowirusy zmodyfikowane w sposób minimalizujący ryzyko zakażenia, zwane wektorami. Po dostaniu się do komórki człowieka wytwarzają wybrane białka patogenu, przeciwko któremu ma być skierowana reakcja immunologiczna organizmu.

To tańszy sposób wytwarzania szczepionki, jednak wolniejszy niż wykorzystanie mRNA. Firma zobowiązała się do sprzedaży niedrogiej szczepionki wielu krajom świata. Może być przechowywana przez sześć miesięcy w zwykłej lodówce. Zaaprobowana w Wielkiej Brytanii, w USA oczekuje na wyniki badań FDA. Według producenta skuteczna w 67% po przyjęciu obydwu dawek.

Afryka Południowa, gdzie ją wcześniej dopuszczono do użytku, ze względu na niską skuteczność przeciw tamtejszej odmianie wirusa, właśnie zrezygnowała ze szczepień z jej wykorzystaniem i kupuje Johnson&Johnson. Niewykorzystane dawki kraj ten chce taniej sprzedać innym.

Novavax

Mająca siedzibę w stanie Maryland firma specjalizuje się w tzw. szczepionkach podjednostkowych białka. Zawiera mały, syntetycznie wyprodukowany kawałek koronawirusa, który szkoli nasz układ odpornościowy, jak rozpoznać i zniszczyć wirusa. Nie jest to nowość, na świecie produkuje się kilka szczepionek wykorzystujących tę technologię.

Skuteczność to ok. 89% osiągane po przyjęciu 2 dawek w odstępie 21 dni. W przypadku mutacji stwierdzono nieco niższą, ale wciąż zadowalającą jej skuteczność. Dostosowanie szczepionki Novavax do mutacji zajmuje kilka miesięcy.

Efekty uboczne to łagodny ból w miejscu podania preparatu, zmęczenie, ból głowy i mięśni. Przechowywanie w zwykłej chłodni.

Jeszcze niedostępna. Za kilka tygodni zakończy się 3 faza badań, po czym decyzję podjąć ma FDA. Oczekuje się, że do użytku trafi późną wiosną.

Inne szczepionki

Warto wspomnieć o Sanofi i GlaxoSmithKline, wykorzystujących podobny sposób tworzenia preparatu jak Novovax. Szczepionka ta jest skuteczna u młodych osób, jednak u starszych wywołuje niezadowalającą odporność. Wciąż w fazie badań.

Dwie chińskie szczepionki to Sinovac oraz Sinopharm. Tradycyjny produkt wykorzystujący nieaktywnego wirusa. Prawdopodobieństwo pojawienia się ich na amerykańskim rynku jest znikome.

Podobnie z rosyjską szczepionką Sputnik V, która bardzo podobna jest do Astra Zeneca i J&J, zarówno pod względem technologii wytwarzania jak i skuteczności. W USA prawdopodobnie nie będzie dostępna.

Mimo że szczepionki są różne, zwykle nie mamy wyboru w punkcie szczepień ze względu na ograniczoną ich dostępność.

rj